dwie dekady; wszystko
mówisz
że jestem silniejsza bo przestałam kochać
a ja odchodziłam od ciebie jak od własnego domu przybitego do kręgosłupa
z futrynami wbitymi w żebra z kluczami pod skórą
nie dlatego że kochałam za mało
odchodzi się lekko od miejsc które nic nie znaczą
ja ledwo doszłam do drzwi
najtrudniej było otworzyć je samej sobie
od środka zrosły kością
Komentarze (38)
Ten wiersz ma moc, jest pełen słabości i siły jednocześnie... tylko to zarośnięcie od środka kością, ja bym chyba napisała od środka zarosły przywiązaniem, ale nie wiem, muszę jeszcze raz wejść w treść
Dziękuję, Grafomako.
Rozumiem, że „kość” może zgrzytać. Jest tam jednak celowo. Myślę o patologicznym zroście kości. Przez lata wydaje się częścią ciała, a jednak nie pozwala poruszać się bez bólu. Czasem trzeba ją złamać jeszcze raz, żeby mogła zagoić się własciwie. Rozważałam bliznę, ale ostatecznie uznałam, że ten obraz lepiej oddaje zarówno ból, jak i zdrowienie.
Dusza_boli. Rozumiem wyjaśnienie, jednak spójrz na to z pozycji czytelnika. On może tak jak ja zastanawiać się, co znaczy zarośnięcie od środka kością i nie wiem czy pomyśli, że ta kość była złamana i nieprawidłowo się zrosła... Wiesz, ten wiersz jest ciężki, bolesny... i ważne, żeby jasno określał znaczenie i skutki tego odejścia, i zdrowienia.
Nie wiem, może ktoś inaczej to widzi, może ja źle... ale zawsze staram się zrozumieć, co chce powiedzieć mi Autor. Tutaj się zatrzymałam i nie potrafiłam zrozumieć. Niemniej, jak piszę, może ja dzisiaj nie jestem w formie...
Grafomanko, a ja Ci dziękuję za każde zatrzymanie. Daje do myślenia.
Dusza_boli, bo ten wiersz wszedł we mnie, odczuwam każdy ból, a ten fragment
''odchodziłam od ciebie jak od własnego domu przybitego do kręgosłupa
z futrynami wbitymi w żebra z kluczami pod skórą'' - rany, jakie to jest mocne, mistrzostwo po prostu!
Dlatego siedzę tutaj i czytam po raz kolejny...
Dziękuję Ci. To dla mnie szczególnie ważne, kiedy ktoś nie tylko czyta, ale zatrzymuje się w konkretnym miejscu i zostaje tam na chwilę.
Przemawia do samych kości. Bardzo dobry 5.
Dzięki bardzo.
mówisz...
samo to słowo, w tym wierszu robi tak wiele.
Bardzo, bardzo.
Dziękuję, Romo. Chyba dlatego zostało właśnie „mówisz”, a nie „powiedziałeś”. To zdanie wciąż gdzieś trwa, wraca, wybrzmiewa. To głos, który nadal potrafi zaboleć.
To nie jest dobrze zbudowany tekst.
Przeczytałem komentarze, które wynikały z solidarności kobiet ale to nie znaczy, że wporzo jest 🐝
Więc rozłóżmy go, wykaż co jest, twoim zdaniem, nie w porządku, a ja się do tego odniosę...
Dziękuję za Twój głos. Myślę, że różne reakcje wynikają przede wszystkim z indywidualnej wrażliwości, a nie wyłącznie z „solidarności”. Sprowadzanie wszystkich pozytywnych komentarzy do tego wydaje mi się dość niesprawiedliwe wobec osób, które odniosły się do obrazów i emocji zawartych w wierszu. Jednocześnie rozumiem, że nie każdy odbiór musi być pozytywny i to też jest część rozmowy o poezji.
Dusza_boli: właściwie to tutaj nie ma żadnych inicjacji w formatyce poezji: przedstawisz niedopowiedziane Fakty zarzutu, które są wizerunkiem ciebie odnośnie czegoś.
Napisane wyraziście ale czy celne?
Ale do czego masz się odnieść skoro wiem🐸
żeby nie było dałem pięć 👠
il cuore Wiesz, ja nie staram się wpisywać w żadne definicje czy formy poezji. Dla mnie najważniejsze w tym co piszę, są emocje i doświadczenie. I jestem w stanie zrozumieć, że to nie musi trafić do każdego.
il cuore ale już tego, że dałeś 5 nie rozumiem 😅
il cuore, zarzuciłeś solidarność kobiecą a nie rzetelne ocenienie wiersza, więc wykaż, w którym miejscu jakoby doszło do ''przestępstwa'', a ja spróbuję obronić moją szczerość... ''to nie jest dobrze zbudowany tekst'' - to twoja teza, z którą się nie zgadzam i proszę o wykazanie, dlaczego to nie jest ''dobrze zbudowany tekst''
Prosta piłka, punktujesz, a ja się odnoszę do twoich ''zarzutów''
Grafomanka: och jejku, chyba impuls gdy sama powiedziałaś, że /zarosły kością/ mnie także dziwnie inaczej i gdy kobieta przestaje kochać – tzw. miłość jest przynależnością przysadki mózgu wydalajacej określone hormony, które budują wynikające zachowanie 🍓
il cuore, napisałeś: ''to nie jest dobrze zbudowany tekst''
Budowa wiersza... na czym ona polega, co kształtuje dobry wiersz, a co określa zły?
Moim zdaniem ten wiersz jest dobrze zbudowany, umiejętnie poprowadzony, są w nim perełki, które nawet przytoczyłam wyżej, więc nie rozumiem twojego zdania, a chciałabym zrozumieć, tym bardziej że padł zarzut babskiej solidarności... co w tym przypadku mnie śmieszy
Ponadto... czy przestała kochać... chyba nie do końca wszedłeś w ten wiersz, bo, moim zdaniem, ona nie przestała kochać, ale zaczęła lizać rany i starać się stanąć na nogi. dla siebie...
Przepraszam, Duszo, że przez zwrócenie uwagi na pewien detal, ma to konsekwencje w odbiorze innych... nie o to chodziło
Grafomanko, ależ ja doceniam dyskusję i konstruktywną krytykę, nie mam Ci tego za złe, wręcz przeciwnie. Zwracam tylko uwagę na pewien mechanizm, który czasem obserwuję tutaj w ogóle, że odbiór tekstu potrafi przesuwać się w stronę komentarzy wokół niego. Prosze nie traktuj tego personalnie.
Gafomsnka,: bardzo ryzykujesz, ta misja wygląda na samobójczą 🐬
Dusza_boli, a wiesz dlaczego tak się dzieje? Większość nie zadaje sobie trudu wejścia w tekst, są tacy, którzy czytają, ale niewiele rozumieją... i jedni, i drudzy opierają się na komentarzach, stąd może dochodzić do, powiedzmy, dziwnych sytuacji... mnie ta kość zastanowiła, nie sądziłam jednak, że można na tym detalu zarzucić coś całości, budowie wiersza...
Nie czytam komentarzy innych, dopóki nie napiszę własnego... od dawna to stosuję, bo nie lubię chaosu, a to wprowadzają mi wypowiedzi innych
il cuore, nie sądzę... myślę, że zagłębiłeś się w treść... i tyle
nie zagłębiłeś*
Ej! Te! Przecież przyznałem się pod twoim tekstem, że jestem głupi, ale ciągle szukasz potwierdzenia?🐌
Grafomanko, ja czasami po prostu bardziej czuję niż wiem, co tu się dzieje. Dziękuję za tę wymianę zdań.
Dobrej nocy życzę Wszystkim 🙂
Dusza_boli, tutaj, na tym portalu, już niewiele się dzieje, a jeszcze mniej, kiedy chce się merytorycznie poprowadzić rozmowę... z Tobą można, ale to wyjątek
Dobrej nocy...
E! Grafka: wiesz jak tutaj jest z tym poetyckim zaistnieniem, ludki starają się nabazgrać coś dramatycznego, tragedię nie antyczną zakładając, że taki format jest ideałem twórczym.
Może trochę przesadziłem ale chciałem sprowokować autorkę: niestety zastąpiłaś ją 🥎🚑
il cuore, nie trzeba było pisać o babskiej solidarności, poczułam się ''zaproszona'' do tablicy... xD
I tak zaliczyłam poetyckie zaistnienie na Opowi, nawet nie aspirując do miana poetki. piruet
To właśnie pokazuje, że czasem komentarze innych czytelników zaczynają wpływać na odbiór wiersza bardziej niż sam tekst.
il cuore 🪦
Moim zdaniem bardzo dobry wiersz, jeden z Twoich lepszych. Mocne, plastyczne , obrazowe metafory, które pozwalają czytelnikowi wciągnąć się w ten świat kobiety, która po odejściu usiłuje się odnaleźć i uzyskać równowagę .Pozdrawiam
Dziekuję Ci. Tak, jest w nim przede wszystkim próba odnalezienia siebie pośród tego, co zostało. Pozdrawiam
Skostniałość , a i tak zrobiłaś Swoje. Mocne.
Dzięki. Ostatecznie liczy się tylko to, czy ruszysz...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania