Dwie opowieści o ławce w parku

Ławka w parku która żyje naszą samotnością

pełna marzeń i tęsknot

Ależ tak ona potrafi tęsknić i śnić

Tu zapisano księgę naszych....

Każdy może dopisać jakieś słowo

znak

lub ułożyć obraz z liści

Każdy może ułożyć obraz z liści

a będzie to dzieło najpełniejsze...

Już za chwile przyjdzie wiatr

uniesie liście ale obraz pozostanie

Wiatr poniesie daleko nasze słowa

To już za chwilę

To już się stało....

Wiatr porwał nasze myśli coraz dalej i dalej

I tak się wszyscy pogubiliśmy...

----------------------

(21 października 2021)

-----

Ławka w parku w jesienne popołudnie

Od pewnego czasu niewielu ludzi odwiedza to miejsce

W milczeniu przechodzą, skupieni na własnych myślach...

Czasem usiądzie na niej wrona siwa, która z ciekawością obserwuje nieistotne wydarzenia...

Dla nas nieistotne, ale to cały jej świat, całe jej życie

Bardzo rzadko zatrzymuje się jakiś nieznajomy, wypowiada kilka słów, a potem odchodzi, wędruje dalej

ku niepamięci...

I tylko szelest ostatnich liści na wietrze, szelest ostatnich liści...

----------------

połowa lipca 2022

-----------------------

Komentarz:

Dwie proste ekfrazy do moich jesiennych zdjęć; w listopadzie 2021 znalazłem na ogrodzeniu placu budowy ciekawe zdanie: " Ludzi i jesienne liście wiatr dokądś unosi zupełnie chaotycznie, porywa daleko..., chyba donikąd...?"

Często łapię się na myśli, że jesień to jakiś zwietrzały pamiętnik lub album rodzinnych fotografii; album rodzinny powoli znika, jego wyblakłe strony, jak barwne liście jesienne, porywa wiatr. Liście odlatują ku niepamięci, ale obraz, taki słaby, taki trudny do poznania, znacznie dłużej pozostaje, trwa w rupieciarni wspomnień zagubionych...

I my dokądś odlatujemy, chociaż siedzimy przy stole, wieczorem i do późnych godzin nocnych przy oknie siedzimy....

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Moews dzisiaj o 7:51

    Jesień zawsze jest blisko, nigdy nie oddalamy się od niej aż tak bardzo... Skojarzenie z jakimś tytułem powieści: 1) Pożegnanie jesieni (Witkacy), 2) Jesień patriarchy (Marquez), kompozycja muzyczna: Claude Debussy "Popołudnie fauna" na podstawie poematu Stephana Mallame, który kojarzy się z jesiennym zmierzchem 3) Andrzej Panufnik " Obrazy marzeń jesiennych; 4) film "Sonata jesienna" Ingmara Bergmana

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania