Jutro Ci napisze co i jak. Mój tekst nie był złośliwy, tylko nie skumałem co i jak. Spoko napisze o co mi chodzi. Ale dzisiaj idę spać bo wstaje o 6 rano.
Napisałeś w profilu, że jeateś początkujący. Chcę Ci coś zasugerować.
Po pierwsze staraj sie unikać ciagłego powtarzania imion bohaterów. W kółko jest Niko i Diego, Diego i Niko. Imiona zastąp słowami, choćby: przyjaciele, kompani, źołnierze, koledzy, piloci, tak w liczbie mnogiej, jak pokedynczej. Możesz ich na początku opisać, a potem kożystać z pewnych cech ich wyglądu, zamiast katować imionami.
W tekście jest też masa innych powtórzeń. Dla przykładu:
"...zniszczone budynki było widać z kilku metrów, wszędzie odłamki, ciała ich towarzyszy i zniszczony czołg T-34." - blisko siebie "zniszczone" (poszukaj synonimu).
"...pobiegł w stronę odgłosu. Zródłem tego odgłosu był jeleń..." - blisko siebie "odgłosu". Chwilę potem masz jeszcze: "Diego poszedł w kierunek odgłosu i zobaczył Nika..."
Wydaje mi sie też, żd bohaterowie trochę są niefrasobliwi w zachowaniu. Nie wiem, czy to linia frontu (poprzedniej nie czytałem, tam może coś jest), ale pojawiają się nagle Niemcy, więc pewnie tak. Piloci jednak krzyczą do siebie, strzelają do jelenia, palą ognisko, według mnie robią wiele, żeby wpiele
Muszę konczyć, wzywają obowiązki.
Pozdrawiam ;))
W kwestii redukowania zbędnych powtórzeń - co chwila piszesz coś w styku "powiedział Diego do Nicka" albo "powiedział Nick do Diega". Jeśli w rozmowie biorą udział tylko dwie osoby, to po określeniu która z nich coś powiedziała, określanie kim jest ta druga do której było mówione, staje się niepotrzebne. Chyba, że twoim zdaniem czytelnik ma pamięć złotej rybki. Ponadto w takiej rozmowie można też zrezygnować z podpowiedzi osobowych po wyjaśnieniu pierwszej mówiącej osoby, bo tego kto co powiedział można się domyślić z kolejności kwestii.
Namiętni gubisz ogonki. ciągle piszesz "igłe" zamiast igłę, "zgineli" zamiast zginęli. Przed dodaniem wrzuć tekst w jakiś edytor z funkcją korekty.
"znalazł pistolet maszynowy PPSz-41, jeden granat, dwa magazynki do PPSz-41" - wystarczy zamienić kolejność i znika ci jedno powtórzenie. Skoro mamy karabin i magazynki do tego samego karabinu, wystarczy napisać: "znalazł pistolet maszynowy PPSz-41 i dwa zapasowe magazynki, jeden granat.." - znika ci wtedy dwa razy wymieniana nazwa.
Wygodnisie z tych żołnierzy, zamiast przespać się po prostu w ubraniu z czymś pod głową, marnują sporo czasu na własnoręczne uszycie koców i poduszek; może jeszcze niech przerobią spadochrony na prześcieradła i serwetki? I może złapią gęś na pierze do poduszek... Rozumiem, że chcesz pokazać jak bardzo są zaradni, ale wypada to mało wiarygodnie.
Jak na wyszkolonych żołnierzy słabo znają się na taktyce - nie powinni spędzać dużo czasu obok wraku samolotu. Jego upadek musiał zwracać uwagę, same szczątki przyciągają wroga, bo trzeba obejrzeć, czy nie ma tam czegoś cennego.
Komentarze (9)
Po pierwsze staraj sie unikać ciagłego powtarzania imion bohaterów. W kółko jest Niko i Diego, Diego i Niko. Imiona zastąp słowami, choćby: przyjaciele, kompani, źołnierze, koledzy, piloci, tak w liczbie mnogiej, jak pokedynczej. Możesz ich na początku opisać, a potem kożystać z pewnych cech ich wyglądu, zamiast katować imionami.
W tekście jest też masa innych powtórzeń. Dla przykładu:
"...zniszczone budynki było widać z kilku metrów, wszędzie odłamki, ciała ich towarzyszy i zniszczony czołg T-34." - blisko siebie "zniszczone" (poszukaj synonimu).
"...pobiegł w stronę odgłosu. Zródłem tego odgłosu był jeleń..." - blisko siebie "odgłosu". Chwilę potem masz jeszcze: "Diego poszedł w kierunek odgłosu i zobaczył Nika..."
Wydaje mi sie też, żd bohaterowie trochę są niefrasobliwi w zachowaniu. Nie wiem, czy to linia frontu (poprzedniej nie czytałem, tam może coś jest), ale pojawiają się nagle Niemcy, więc pewnie tak. Piloci jednak krzyczą do siebie, strzelają do jelenia, palą ognisko, według mnie robią wiele, żeby wpiele
Muszę konczyć, wzywają obowiązki.
Pozdrawiam ;))
Namiętni gubisz ogonki. ciągle piszesz "igłe" zamiast igłę, "zgineli" zamiast zginęli. Przed dodaniem wrzuć tekst w jakiś edytor z funkcją korekty.
"znalazł pistolet maszynowy PPSz-41, jeden granat, dwa magazynki do PPSz-41" - wystarczy zamienić kolejność i znika ci jedno powtórzenie. Skoro mamy karabin i magazynki do tego samego karabinu, wystarczy napisać: "znalazł pistolet maszynowy PPSz-41 i dwa zapasowe magazynki, jeden granat.." - znika ci wtedy dwa razy wymieniana nazwa.
Wygodnisie z tych żołnierzy, zamiast przespać się po prostu w ubraniu z czymś pod głową, marnują sporo czasu na własnoręczne uszycie koców i poduszek; może jeszcze niech przerobią spadochrony na prześcieradła i serwetki? I może złapią gęś na pierze do poduszek... Rozumiem, że chcesz pokazać jak bardzo są zaradni, ale wypada to mało wiarygodnie.
Jak na wyszkolonych żołnierzy słabo znają się na taktyce - nie powinni spędzać dużo czasu obok wraku samolotu. Jego upadek musiał zwracać uwagę, same szczątki przyciągają wroga, bo trzeba obejrzeć, czy nie ma tam czegoś cennego.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania