Poprzednie części: dziadek Kolano
dziadek
urodziłem się po jego odejściu koniarz
wciąż ciągnie w przekazanej pamięci
a jego kare których dorabiał się cale życie
wyprowadzone ze stajni przez bandytów
jeszcze chodzą dla zadowolenia ich pogrobowców
jakby po nieprzerwanym falstarcie apokalipsy
przy naszym bezsilnym milczeniu
chociaż jeszcze nie po cenie życia
Następne części: dziadek /remake/
Komentarze (18)
Dziadek pracował jako inseminator?
Tak tylko z czystej ciekawości?
?
z czystej /raczej/ konieczności połóż się na leżance psychoanalityka, na początku nie zaboli
Grain
Czemu ja? Przecież to Ty wykazujesz dziwną nadwrażliwość i brak kontroli nad emocjami?
Poza tym nie chciałem żebyś się dzielił szczegółami swoich spotkań z psychoanalitykiem. To brzmi na intymną sprawę.
Pozdrawiam.
Goń się trollu do swojej grafomanii, chwalonej przez tobie podobnych, bezkrytycznych.
Podmiot liryczny wspomina swojego dziadka, który był hodowcą koni. Wspomina raczej pamięć przekazaną, bo na świecie go nie było, gdy zmarł ojciec jego ojca bądź matki. Był to czas głębokiego komunizmu, gdzie ludność wsi była zmuszana do obowiązkowych dostaw produktów rolnych skupowanych po bardzo niskiej urzędowej cenie. Duchy koni skradzionych przez złodziei przemierzają wciąż tamte okolice, będąc świadkami smutku i przygnębienia. Wraz z hodowcą, który je kochał odeszły i one pozostawiając przemożną pustkę i ciszę.
Panie Grain, proszę nie zmieniać treści utworu! :)
A niby dlaczego? Uważam, że teraz jest nieco lepiej. Dziadek był tylko rolnikiem, chłopem. Konie traktował jak inni ;;; powiedzmy gołębie. Tekst jest /najbliżej/ o wszechobecnym skurwysyństwie, przemocy skurwysyństwa /nie istotne z jakiego źródła/, cenę jaką się płaci za bezsilność wobec zła. Chyba uniknąłem korelacji tylko z moją rodziną.
Grain Pojęcie "s...a" jest naładowane wielkimi emocjami. Szerokie i elastyczne. Przyjmuje wszelkie przejawy niegodziwości wobec bliźnich, jak i służalczości wobec aparatu władzy, jaka by nie była. W piątym wersie było coś plastycznego o tych źrebakach wychudzonych? Nie zapisałem nigdzie. Pamięć ulotna jak wzory pisane patykiem na wodzie.
Grain
Brzmiało jednak jak by był inseminatorem ?
Poncki Ty nim jesteś? Albo to freudowska pomyłka i ukryte pragnienie.
Andi Perry
Będziesz jeszcze pisał o Izie jako niezły psychol?
Andi Perry, dzięki, pomyślę o zamienniku słowa na s
Poncki Nie pisałem nigdy o żadnej Izie. Projekcja swojej twórczości, czy tęsknota za tamtymi tekstami?
Andi Perry
ciekawe bo brzmisz jak on ?
Andi Perry
Tesknota za tekstami. Przez nieporozumienie się niedogadalismy a zapowiadała się fantastyczna historia z tego.
Poncki Tylko, że ja nie rozmawiałem z Tobą, a spod nicku Chucka Novarry rozmawiałem z tym użytkownikiem. Pewnie został zablokowany. Obraził Słoną i Zdzisława.
Poncki I chyba wywołałeś wilka z lasu. R. H. pasuje do psychola.
Andi Perry
Faktycznie. To na pewno on.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania