dziadek Kolano
prawie nie żyje
za kilka lat ktoś obcy posprząta
wypaloną pamięć ostatniej wnuczki
kochał je półsieroty z końca wojny
po tragicznych ojcach zabitych
nie tak jak tłumaczono dzieciom
kiedy bolesne tajemnice chronią żywych
kochał je bardziej od swoich karych
wyprowadzonych ze stajni przez bandę
dlatego milczał nawet nazajutrz
kiedy ostatni raz zarżały do niego na targu
miał już tylko babcię córki wdowy i wnuczki
i jeszcze mocniej zawzięty prawie nie żył
Następne części: dziadek dziadek /remake/
Komentarze (5)
Uwielbiam Twoje metafory, nawet jeżeli nie trafiam w zamysł Autora.
Tu bardzo smutny wiersz. Przejmujący. 6
Ostatnia strofoida łapie za serducho ?
Podoba się.
A tak na marginesie, i raczej nie na temat - zanim przeczytałam wiersz, przeczytałam sam tytuł i od razu przypomniało mi się opowiadanko autora z innego, nieistniejącego już portalu, o paluchu dziadka.
Dziadek Kolano, Dziadek Paluch. Tak to zadziałało.
W opowiadanku było wspomnienie dziadka, który siedział zawsze nieruchomo w fotelu. Przyglądał mu się malutki chłopczyk. Dziadek siedział bosy. I malutki chłopczyk, który jeszcze nie umiał chodzić ani mówić, po długim przyglądaniu się dziadkowi, ugryzł go w palec u nogi.
Było to opowiadanie o miłości wnuczka do dziadka.
Dzięki dziewczyny. Dziadkowie Kolano mieli dziewięcioro dzieci, Dzieciństwo przeżyły tylko trzy córki. Takie już się mało komu rodzą. Pozostałe poszły w aniołki stróże - o co mógłbym się wykłócać.
Łapie za serce.
5!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania