Poprzednie częściDziedziczka wstęp

Dziedziczka rozdział 15

Rozdział 15

 

Opieka nad Piotrem

 

Magda nagle usłyszała, jak Piotr zaczął krzyczeć przez sen.

— Mamo, dlaczego nie powiedziałaś mi prawdy, że mam brata!

Kobieta rozpięła mu spodnie i z kieszeni spodni wypadło zdjęcie, na którym było dwóch chłopców. Z ciekawości odwróciła na drugą stronę i zobaczyła imiona Piotr Wrzesień oraz Łukasz Wrzesień.

Czemu oni mają takie samo nazwisko jak ja, zastanawiała się Magda.

Z sypialni przyniosła poduszkę, którą położyła mu pod głowę, a kołdra go przykryła.

Piotr niespodziewanie otworzył oczy.

— Madziu znajdź mojego brata — poprosił.

Po tych słowach ponownie stracił przytomność.

— Dobrze — szepnęła mu do ucha.

Magda usiadła przy biurku i tak siedziała, przyglądając się leżącemu na kanapie Piotrowi.

Kobieta podeszła do szafy, która znajdowała się naprzeciwko drzwi, ale były zamknięte.

Ciekawe, co jest w środku, zastanawiała się Magda.

Poszła do kuchni i przyniosła z niej śrubokręt, którym podważyła zamek.

Następnie otworzyła drzwi, a jej oczom ukazały się pudła. Wzięła pierwsze z dołu, postawiła je na ziemi, po czym usiadła obok.

Nożyczkami rozcięła taśmę zabezpieczającą. W środku znajdowały się drewniane zabawki, takie jak czołg, tramwaj, samochód ciężarowy, które odstawiła na bok.

Zajrzała do drugiego kartonu, tam też były zabawki z drewna, oprócz tego znajdowały się żołnierzyki typowe dla chłopców.

„Dziwne, z tego, co wiem, ciotka nie miała syna”, pomyślała Magda.

Postanowiła zerknąć do trzeciego pudła, w którym były dziecięce rysunki.

Nagle zobaczyła, że Piotr próbuje wstać. Podbiegła do niego i z wielkim trudem uspokoiła, że został w łóżku.

— Spróbuj się przespać.

— Nie mogę spać, muszę szukać dowodów na istnienie mojego brata.

— Ja się tym już zajęłam i chyba coś znalazłam.

— Co takiego?

— Obrazki malowane dziecięcą ręką i drewniane zabawki.

— Pokaż mi to — poprosił Piotr.

Podała mu trzy kartony, a on usiadł w poprzek łóżka plecami, opierając się o ścianę.

Piotr wszystkie rysunki położył sobie na kolanach, a pudło rzucił na ziemię. Magda złożyła je na płasko i odłożyła w kąt, po czym otworzyła czwarty karton, a tam były przybory szkolne.

Wyjęła je na łóżko, a karton złożyła i położyła w kącie, na tym pierwszym. Potem usiadła na brzegu łóżka i wzięła pierwszy zeszyt, który zaczęła przeglądać, ale był zapisany dziecięcym pismem.

— Nie rozumiem, po co mojej ciotce były potrzebne dziecięce przedmioty. Z tego, co wiem, nie miała dzieci.

Magda wzięła do ręki pierwszy z brzegu rysunek, który był bardzo niepokojący, bo przedstawiał jakąś czarną postać.

— Sądząc po tematyce tych rysunków, to dziecko lub dzieci musiały być regularnie krzywdzone w tym domu.

— Masz rację.

— Trzeba ten dom oczyścić z negatywnej energii.

— Jak chcesz to zrobić? — zapytał Piotr.

— Trzeba zniszczyć te wszystkie rysunki i zeszyty.

— Ale jak się tego pozbędziemy, to w jaki sposób odnajdziemy mojego brata?

— Mój drogi, przecież po rysunkach i tak nie dojdziemy do prawdy, gdzie on teraz jest.

— W sumie masz rację.

— Mam, ja się tym zajmę.

Magda postawiła karton z zabawkami na ziemi, rysunki i zeszyty pozbierała, wrzucając je do pudła.

— Zaraz wracam

Kobieta natychmiast opuściła pokój. Po zejściu na dół weszła do kuchni, gdzie wstawiła czajnik. Gdy woda się zagotowała, zalała kubek herbaty szałwią. Na tacy ustawiła kubek, a obok położyła maść i termometr.

Po powrocie do pokoju tacę postawiła na brzegu biurka i wręczyła Piotrowi kubek z gorącą herbatą.

— Masz, pij.

Mężczyzna wypił duszkiem napar, po czym oddał kubek. Magda wzięła od niego i postawiła na biurku.

— A teraz czas spać.

— Tak jest pani doktor — zażartował.

Piotr położył się i przykrył.

— Dobranoc.

— Dobranoc — odpowiedział Piotr.

— Śpij dobrze.

Kobieta usiadła w fotelu i położyła głowę na dłoniach i zasnęła.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • il cuore 4 godz. temu
    /Po powrocie do pokoju tacę postawiła na brzegu piórka i wręczyła Piotrowi kubek z gorącą herbatą./ – ciekawe...
    Czołg z drewna, to też ciekawy pomysł, MON powinien się zainteresować😆
  • Namietny dotyk 3 godz. temu
    Poprawiłam już A co do drewnianych czołgów to się nie śmiej bo mój dziadek umiał takie zabawki robić moje wujkowie mieli takie coś
  • ZielonoMi 2 godz. temu
    "Magda usiadła przy biurku i tak siedziała...". Zdanie tygodnia, Mar.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania