dziesięć fotografii od ciebie a na fotografiach siedem chorwackich kotów
dlaczego mnie nie dotykasz pyta czarny chorwacki kot
coraz dłuższe są jego chude łapy
biały kot dusza wszystkich kotów
odnajduje dotyk przez kraty
biały jak dusza wszystkich kotów chorwacki mur
patrzy na czarnego kota
różowymi oczami duszy wszystkich kotów chorwacki mur
patrzy na czarnego kota
źrenice w półprzymkniętych oczach pręgowanego sfinksa są jak nasiona kminu
pręgowany chorwacki sfinks patrzy na biały chorwacki mur
biały jak dusza wszystkich kotów chorwacki mur patrzy na czarnego kota
czarnemu kotu wydłużają się łapy
biały kot dusza wszystkich kotów
przechyla głowę mruży oczy
odnajduje przez kraty szczelinę
nasiono kminu
źrenicę
źrenice w półprzymkniętych oczach pręgowanego sfinksa są jak nasiona kminu
- sfinks rozkminia -
(ty rudo-biała ze spokojem
włóż pyszczek do pudła po farbie
wyliż
najedz się
nakarm
ty biało-czarny co śpisz na odrapanym progu
co ci się śni
nagietek nasturcja
nie
pst
co
pstro)
biały jak dusza wszystkich kotów chorwacki mur
przechyla głowę mruży różowe oczy duszy wszystkich kotów
mur mur
źrenice w półprzymkniętych oczach pręgowanego sfinksa są jak nasiona kminu
jestem mózgiem startym na tarce o grubych oczkach
każdy wiór jest napuchniętym mózgiem
jestem sercem do którego napłynęło milion słów
każde słowo jest sercem
jestem ciałem które drży
każde drgnienie jest burzą
jestem ciepłą wodą duszą wszystkich kotów mówi chorwacki mur
źrenice w półprzymkniętych oczach pręgowanego sfinksa są jak nasiona kminu
Komentarze (28)
Rozumiesz, co tu napisałaś?
To ekfraza. Więcej powiem późnym wieczorem, jestem w pracy. Do zobaczenia przed północą.
Obiecałam, to jestem. Lauro, wiem, co chciałam napisać, lecz wolałabym nie tłumaczyć wiersza. Za to wspomnę o jego genezie. Otrzymałam kiedyś w prezencie dziesięć artystycznych fotografii z kotami. Szczególnie podobała mi się ta, na którym widniał czarny, wychudzony kot, może już stary. Nie znam się na kotach, jestem alergiczką, nie mogę mieć kontaktu z ich sierścią, śliną, i nigdy nie mieszkałam z kotem pod jednym dachem. Ale tak pomyślałam, że to stary kot. Leżał na parapecie okna, a jego przednie łapy zwisały tak żałośnie, tak smutno, jakby dawno nikt go nie głaskał. Te smutne łapy były sfotografowane w taki sposób, że wyglądały na dłuższe niż były w rzeczywistości. I od tego się zaczęło. Od przejmującego wrażenia. Postanowiłam napisać o tym kocie, o innych kotach. chciałam spróbować zmierzyć się z kocią naturą w wierszu. To jest efekt. Chyba Ci się nie podoba.
Ja polecialam w wyobraźni za chińskim murem, bo ten chorwacki niby na jego wzor, tylko znaczenia tych kotow nie mogłam rozkminić, a tu takie kwiatki.
Wielkie dzięki za przybliżenie tresci.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam również.
Aha, i nie to, ze mi się nie podoba, bo to jest na swój sposob ciekawe, tylko dzisiaj nie mam już siły zastanawiać się nad nim. Ale jutro...
OK
Zmieniłaś nieco treść, wzbogacilas o kolejne znaczenia... i jak to rozkminić... jakbym stała przed chorwackim murem. Albo jakbym obserwowala buddyjskich mnichów oddajacych się medytacjom. Kto zdoła przeniknąć w ich myśli?₩
laura123 , nie zmieniłam ani jednej litery od chwili opublikowania. Tekst jest wciąż taki sam. mój komentarz mógł wpłynąć na Twój odbiór. Ciekawie napisałaś. Dzięki.
Trzy Cztery widocznie za pierwszym razem przeczytałam pobieżnie i dopiero przy ponownym coś drgnęło.
Ciekawy ten wiersz, wracam do niego i szukam otwartych drzwi, a to trudne, niemniej lubię takie, bo one zostają w pamięci...
Pozostanie w pamięci to dla wiersza duża nagroda.
Ekfraza jak u Grochowiaka - "Płonąca żyrafa", trzeba lubić taki styl, przeczytałam z zainteresowaniem ?
Bardzo lubię Grochowiaka. Dzięki za wizytę!
Tu jest coś. Rozlegle wędrujesz; Kusturicą kusisz; prążkowanym sfinksem, a Szpilka jeszcze moją ukochaną "płonąca żyrafę" przywołuje. I chorwacki mur odsłaniasz wraz z wielką historią o której wielu chce milczeć; Szeroki świat się mi tu otworzył i niemal fascynuje. Brakuje mi tego co jest od początku u Grochowiaka: dialogu osadzonego w konkrecie. Szkoda. Genialny tytuł, do tradycji komiksowej można by go wpisać.
piliery, dzięki za ciekawy komentarz! Tytuł mi się też podoba. A dialog jest, tylko konkretu brakuje. Jak to u kotów:
-Co ci się śni?
-Co? Pstro!
Żartuję. Chciałam, żeby wiersz był nieco "mglisty", a jednocześnie - sugestywny.
Świetne:) Inne, liryczne rozpisanie rzeczywistości w obrazowej mantrze. Powtórzenia nadają rytm i klimat.
Tytuł dodaje mega treści.
A koty... wiadomo. Z głębi swojej natury barwią świat tajemnicą.
Pozdrawiam.
Wrotycz, dziękuję. Koty barwią świat tajemnicą, tak, a czasem aż przerażają swoją pewnością siebie, swoim spokojem, swoim - też - zamknięciem się w sobie. Kiedyś napisałam taki wierszyk:
OBCHODZENIE KOTA
czy można obejść kota
trzy metry przed nim
nie
ale można
zacząć go obchodzić
zacząć go obchodzić
trzy metry przed nim
skończyć go obchodzić
trzy metry za nim
Kurczę... To jest dobre! Bardzo dobre.
Tylko tłumaczenie niepotrzebne. Wystraczyłoby "ekfraza" gdzieś w nawiasie dodać. Nie ma co presji zbyt szybko ulegać. :)
Tjeri, wielkie dzięki za pozytywną ocenę! Masz rację, mogłam dopisać, ale wtedy tytuł zrobiłby się gorszy, osłabiony, bo z jakimś dopiskiem właśnie. Dopisek mógłby zabrać mu trochę urody :)
Trzy Cztery↔Przyznam szczerze, że po raz pierwszy doczytałem do połowy, ale gdy drugi raz na spokojnie całość,
to coś jest w tym tekście. Co przyciąga w pewnym sensie. Także inność. A to lubię.
Nawet przez powtarzalność z Villanellą mam skojarzenie:)↔Pozdrawiam:)↔5
Dekaos, wiem, że lubisz inność. Czytam Twoje utwory od jakiegoś czasu. Masz ogromną wyobraźnię. Przeczytałeś najpierw do połowy? Hahaha, nie dziwię się. Jest tyle do poczytania... To znak czasu: krótkie teksty mają większą szansę na przeczytanie ich w całości.
A co do "Ciszy'' to jednak najbardziej lubię pierwszą wersję z 1965→Nini Rosso:))
Wysłuchałam i muszę się z Tobą zgodzić. Dziękuję za namiary.
Trzy Cztery↔Na YT→ta wersja mi najbardziej przypadła, w sensie filmu.
Taki... zwyczajny. https://www.youtube.com/watch?v=OHkri8ZUqOA
...dziesięć fotografii od ciebie a na fotografiach siedem chorwackich kotów... tytuł wymiata i pozostawia pewną tajemniczość, Dziesięć kotów - jak Dziesięć przykazań albo dziesięć plag egipskich? Pomiedzy kolory i ten ciągnący się mur. Dziesięć to jak kropla w morzu. Tam ich jest tysiące i po wyjeździe turystów trute są tak gdzieś u jesieni.
Koty to rozpoznawczy znak Chorwacji. Coraz częściej słyszy się apele o pomoc dla tych zwierząt.
... źrenice w półprzymkniętych oczach pręgowanego sfinksa są jak nasiona kminu
jestem mózgiem startym na tarce o grubych oczkach
każdy wiór jest napuchniętym mózgiem
jestem sercem do którego napłynęło milion słów... piękne
Pozdrawiam
Pasjo, i ja słyszałam o tej kociej tragedii. Miło, że coś Ci się spodobało. Dziękuję!
O kurde, naprawdę dobre. Dość "dziwaczne", ciekawe, przyciągające uwagę. Eksperyment uważam za udany, bardzo udany. Będę tutaj wracała na pewno :D
?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania