dzisiaj nie jest już proste jak koło
czas
wędrowanie jest celem
a stare buty zaprowadzą do gwiazd
one decydują czy odwrotnie?
czasami trzeba pod górę
czuję na plecach kwaśny oddech dziadów marzących
o krzyżu na piersiach
różańcu
i kurwie u boku
sami nie mogą zdecydować
lek na demencję czy viagra
dziś w menu
moher nastroszył fioletowy tupecik
gra rolę życia
napoczętego
srebro tacy miesza się z tęczą czarnoholika
lubi małych chłopców
gejów czasami i po cichu
idę dalej
kilka normalnych potknięć
jestem tylko człowiekiem
i słabość podzwania niekiedy w zębach
sztucznych do bólu
bywam też zwyczajnie zmęczony
jest dziesiąta
a ja czuję się jakby było pięć po
Komentarze (12)
Z jednej strony rzekłbym: "nie zajmuj się debilami, bo możesz robić coś ponad to", a z drugiej: "potrzebujemy doraźnej diagnozy tych biedaków... I satyry również". Pansowa, nie marnuj czasu i talentu na dostosowywanie się pod takich ludzi. Kiedy schodzisz pod ich dyktando, stajesz się o piętro gorszy literacko. Jesteś niezłym poetą, ale lepszym bez inspiracji bydlęcej - ze spokojem i na luzie - życzę Tobie i sobie jednocześnie :D Pozdrawianki
Nie podobuje mi się.
Trochę jak kolaż przypadkowych wpisów zaangażowanych. Trzeba by przefiltrować, okroić i zostawić sam wiersz.
Myśli może luźne, ale jak dla mnie, całkiem przyzwoicie się prezentuje.
Ban mi się skończył, bo jakiś sprawny inaczej się adminowi wypłakał się w mankiet, choć ciągle ruszał gniazdo os :)
Podziękował Andżi, a ta reszta to się wcale nie zna! :)
Dobrze napisane o przemijaniu, w kościach łupie ale jeszcze myśli o wiagrze i byciu mężczyzną.
Ja się nie znam, ale wolałabym Cię czytać "pięć przed". Mam wrażenie, że od pewnego czasu ignorujesz wenę na rzecz (wszechobecnego) pustosłowia.
Odpuść trochę, bo robisz krzywdę swojej poezji, a ona naprawdę na to nie zasługuje...
Oczywiście, że dobrze napisane Anyż! :)
A dygresja jest czepliwa, bo oddech weny czułem jak huragan przy pisaniu tego dzieła :)))
"kilka normalnych potknięć
jestem tylko człowiekiem
i słabość podzwania niekiedy w zębach
sztucznych do bólu
bywam też zwyczajnie zmęczony
jest dziesiąta
a ja czuję się jakby było pięć po"
Powyższe podobują bardzo, a to pięć po wymiata ?
Czuję się radośnie wymieciony! :)
Wiesz, ja to tak rozumiem: kiedy przychodzi starość, ewentualnie wiek mocno dojrzały oczekuje się od ludzi konkretnych zachowań. Zdałoby się już zapomnieć o szaleństwach, rozrywkach, namiętności a wziąć do ręki różaniec, położyć się do trumny i czekać na śmierć. Jednak często jest tak, że wiek nie idzie w parze z tym co jeszcze by się chciało zrobić, a co niekoniecznie podoba się otoczeniu.
To może być i tak Sza :)
Niektóre dziady powinny poszarpać resztki włosów i zająć się odmawianiem godzinek, a nie szaleć po portalach :)
ta dam!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania