Refleksje potrafisz snuć jak mało kto. Z przyjemnością czytam, jak obnażając własne słabości, dotykasz cudzego ego. Tak bezlitośnie zmuszasz, do pomyślenia nad jestestwem. Ktoś powie, ale to takie nic, tam nie ma nic mądrego; a tam jest tylko życie. Pięć.
Pozdrawiam.
Tu jeszcze żadnych słabości nie obnażyłam, przynajmniej nie takich, których by nie wypadało obnażyć. Ale ogólnie mało tematów jest dla mnie tabu (w zasadzie... zero), a otwartość w ludziach cenię, to też i promuję. :D Piękny komentarz, dziękuję :)
Violet nic nie ukrywam, otwarta księga, rzuć temat napiszę o wszystkim w odniesieniu do siebie :D
(właśnie se strzeliłam w kolano xD)
Pożartować se można :D ale serio mi miło, że Ci się podoba ;)
Ritha Jasne, żartować nawet trzeba. Masz rację, większość Twoich tekstów mi się podoba, a właściwie styl i właśnie ta otwartość o której wspomniałaś. Rzucam temat, ale zaznaczam, nie jest to wyzwanie, ale skusiłaś mnie ;) - "Coś na co nie mam wpływu, coś, co jest silniejsze ode mnie, coś, czego pragnę równie mocno, jak tego nie chcę i coś, co ma nade mną władzę." ;)
Violet pierwsze "rzeczy" o jakich pomyślałam nie nadają się na światło dzienne, ahahaha, taka jednak może nie na oścież otwarta księga, ale! Ale temat dobry, daj mi kilka dni, bo mnie musi wena na to najść :D
Ritha, moje niestety nie są szare, a szkoda, bo byłoby bardziej byczo. Co nie znaczy, że nie rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć, ale czasem mi się wydaje, że to co nazywają pesymizmem jest po prostu odmową oszukiwania się. Jak się włoży na siebie różowe okulary, to nic już nie jest szare. Ani żadne. Tylko wszystko jest nieznośnie różowe. Ale pracuję nad tekstem o wkroczeniu Wojsk Japońskich do Polski, uważaj jak to będzie byczo... :D.
Niemampojecia96 moje też nie, moje so zielone :) Można by się doszukiwać metafory w tych szarych oczach, ale napisałam to z głupia, wyobrażając sobie fizycznie szare zabarwienia całych gałek ocznych, jak u pooootwoorów, a naszym przypadku potworek (r.ż.) xD
Wkroczenie Wojsk Japońskich do Polski (xD), nak*rwiaj, chętnie poczytam, temat byczy fest :D
O jaki to obrazek naszej codzienności. Coś jest w tych zasuszonych bukietach? Tylko strach pomyśleć jak zaczną wyrzucać na śmietnik zasuszone staruszki. Piąteczka i zdrówko
Chociaż Wielki Mistrz Urlyk von Witkacy napisał, że nie ma tego złego, co by na jeszcze gorsze nie wyszło, ja też pomimo wszystkiego złego, dzień w dzień nastawiam się na lepsze. 5
Ritha Nie chciałem być wtórny, nie chciałem powtarzać tego, co inni wcześniej już powiedzieli o tym czadowym tekście, więc pomyślałem, że wystarczy jak tylko wyrażę zachwyt.
(5)
Ritha "Ech!" to błyskotliwa odpowiedź! Lepszej bym nie wymyślił :))) Ale przypomniało mi się, że kiedyś napisałem tekst na warsztaty piosenkarskie i "Ech" było tam kluczowym słowem, a warsztatowicze wybrali je jako mój najlepszy szlagwort ;/ Zatem, jak widzisz mam sentyment do tego słowa :D Pozwolisz że skorzystam z Twojej gościnności i zacytuję pierwszą zwrotkę wspomnianego tekstu (plis powiedz, że nie tylko "Ech" jest dobrym szlagwortem o__o:
"Ech - gdyby znowu było jak dawniej
Kiedy to jeszcze byliśmy razem
Nawet nie spostrzegłbym tego że
Światło latarni wpada przez okno
W bramie nie milkną harce chichoty
Strażak odgrywa hejnał mariacki
Ma obowiązek wobec tradycji"
To niesłychanie groźne! ;) Wygląda na co najmniej osłabienie wiosenne! Jak znawca przewozów polecałbym wizytę u fryzjera oraz trzygodzinne spa! Piątunia!
Ritha jest możliwość, że palenie samo przejdzie, nawet bez sugestii ostatecznej czyli zaprzestania oddychania. Ciekawym wrażeniem jest to, że pojawiają się wtedy nowe doznania zapachu i smaku. Ptak dodo, też już przeszedł - do historii. Nie jest już tak strasznie, nawet jakieś ptice zaczynają wydawać dźwięki nad ranem i nie jest to tylko krakra. ;)
Ritha Nie ma tak łatwo... mogę powiedzieć tylko kilka wskazówek. Zdjęcie zostało zrobione latem zeszłego roku w Parku Skaryszewskim i jest tylko malutkim wycinkiem całości.
Jest to ptak z rodziny kaczkowatych, rodem z Azji, który również akceptuje pojęcie globalizacji. Ponoć mieszka tam 1 para, ale mnie udało się wtedy zobaczyć 4 sztuki, które podlatywały kilkakrotnie w oczywistym celu. To jest samczyk i bardziej kolorowy od panienki, chociaż ona (pomimo tego, że granatowa w białe symetryczne ciapki), też jest fajna.
Są odmiany tego gatunku naprawdę kolorowe, że hej.
Nazywa się tak samo, jak pewien owoc cytrusowy.
Całego ptica możesz se luknąć na "lol 24" - przy okazji odwiedź Magdę. :)
Komentarze (54)
Ten tekst mnie wypala. 5
Sory, nie chciałam być wampirem energetycznym :)
Wyrzucam, więc zdechlołka w te pędy
Ja bym napisał to tak, bo aż się prosi ;p
Wyrzucam, więc te suche pędy w te pędy
nie boję się powtórzeń
Mówisz masz :D
Refleksje potrafisz snuć jak mało kto. Z przyjemnością czytam, jak obnażając własne słabości, dotykasz cudzego ego. Tak bezlitośnie zmuszasz, do pomyślenia nad jestestwem. Ktoś powie, ale to takie nic, tam nie ma nic mądrego; a tam jest tylko życie. Pięć.
Pozdrawiam.
Tu jeszcze żadnych słabości nie obnażyłam, przynajmniej nie takich, których by nie wypadało obnażyć. Ale ogólnie mało tematów jest dla mnie tabu (w zasadzie... zero), a otwartość w ludziach cenię, to też i promuję. :D Piękny komentarz, dziękuję :)
Ritha Nie tylko to co chcemy ukryć, jest słabością ;)
Violet nic nie ukrywam, otwarta księga, rzuć temat napiszę o wszystkim w odniesieniu do siebie :D
(właśnie se strzeliłam w kolano xD)
Pożartować se można :D ale serio mi miło, że Ci się podoba ;)
Ritha Jasne, żartować nawet trzeba. Masz rację, większość Twoich tekstów mi się podoba, a właściwie styl i właśnie ta otwartość o której wspomniałaś. Rzucam temat, ale zaznaczam, nie jest to wyzwanie, ale skusiłaś mnie ;) - "Coś na co nie mam wpływu, coś, co jest silniejsze ode mnie, coś, czego pragnę równie mocno, jak tego nie chcę i coś, co ma nade mną władzę." ;)
Violet pierwsze "rzeczy" o jakich pomyślałam nie nadają się na światło dzienne, ahahaha, taka jednak może nie na oścież otwarta księga, ale! Ale temat dobry, daj mi kilka dni, bo mnie musi wena na to najść :D
Ritha Masz tyle czasu ile chcesz, ale nie musisz ;)
Violet ale kcem :*
Ritha nie zawiodłam się ;)
Violet jeszcze nie mów hop, im bardziej się staram, tym większe gnioty płodzę ;)
Ritha mam na myśli, że podjęłaś temat :)
Violet no rejczel :)
moje też jakoś nigdy nie było tak szare, coś jest,
Może to tylko nasze oczy są szare...
Ritha, moje niestety nie są szare, a szkoda, bo byłoby bardziej byczo. Co nie znaczy, że nie rozumiem, co chcesz przez to powiedzieć, ale czasem mi się wydaje, że to co nazywają pesymizmem jest po prostu odmową oszukiwania się. Jak się włoży na siebie różowe okulary, to nic już nie jest szare. Ani żadne. Tylko wszystko jest nieznośnie różowe. Ale pracuję nad tekstem o wkroczeniu Wojsk Japońskich do Polski, uważaj jak to będzie byczo... :D.
Niemampojecia96 moje też nie, moje so zielone :) Można by się doszukiwać metafory w tych szarych oczach, ale napisałam to z głupia, wyobrażając sobie fizycznie szare zabarwienia całych gałek ocznych, jak u pooootwoorów, a naszym przypadku potworek (r.ż.) xD
Wkroczenie Wojsk Japońskich do Polski (xD), nak*rwiaj, chętnie poczytam, temat byczy fest :D
Bardzo łatwo przychodzi ci pisanie o codziennych sprawach. Piszesz lekko i zwiewnie. 5
Dziękuję Buczyborze, skoro tak twierdzisz, to tak pewnie jest :)
O jaki to obrazek naszej codzienności. Coś jest w tych zasuszonych bukietach? Tylko strach pomyśleć jak zaczną wyrzucać na śmietnik zasuszone staruszki. Piąteczka i zdrówko
Może nie zaczną, jeszcze nie słyszałam zabobonu ze staruszkami :> Dzięki i zdrówko również :)
Taka lekkość, noc na pewno jaśnieje z takim nastawieniem jak twoje pisanie :D bardzo mi się podobało :)
Dziękuję Tanaris :)
Chociaż Wielki Mistrz Urlyk von Witkacy napisał, że nie ma tego złego, co by na jeszcze gorsze nie wyszło, ja też pomimo wszystkiego złego, dzień w dzień nastawiam się na lepsze. 5
No i prawidłowo, wiosna za pasem, dzięki i pozdrawiam :)
No wow 5 :)
Thx :)
Ach! Och!
Ech!
Ritha Nie chciałem być wtórny, nie chciałem powtarzać tego, co inni wcześniej już powiedzieli o tym czadowym tekście, więc pomyślałem, że wystarczy jak tylko wyrażę zachwyt.
(5)
Mieszkaniec oczywiście wystarczy, po prostu "ech" mi pasowało :)))
Ritha "Ech!" to błyskotliwa odpowiedź! Lepszej bym nie wymyślił :))) Ale przypomniało mi się, że kiedyś napisałem tekst na warsztaty piosenkarskie i "Ech" było tam kluczowym słowem, a warsztatowicze wybrali je jako mój najlepszy szlagwort ;/ Zatem, jak widzisz mam sentyment do tego słowa :D Pozwolisz że skorzystam z Twojej gościnności i zacytuję pierwszą zwrotkę wspomnianego tekstu (plis powiedz, że nie tylko "Ech" jest dobrym szlagwortem o__o:
"Ech - gdyby znowu było jak dawniej
Kiedy to jeszcze byliśmy razem
Nawet nie spostrzegłbym tego że
Światło latarni wpada przez okno
W bramie nie milkną harce chichoty
Strażak odgrywa hejnał mariacki
Ma obowiązek wobec tradycji"
Mieszkaniec ależ oczywiście, korzystaj, gość w dom i tak dalej. :) Cała zwrotka przykuwa uwagę, nie zauważam, żeby "ech" przyćmiło resztę :)
Ritha Uff!
Może miało być dołujące, ale wyszło zabawnie, uśmiechnęłam się nie raz i to u Ciebie lubię, 5 :)
A nie zastanawiałam się jakie ma być... :D Grazie Karola :)
Ona zapomniala o paleniu, a ja snie o papierosach. V
Miałam napisać, że po takim czasie, ale Karola mi naświetliła temat. Ja ciągnę "długopis", nawet mi się nie chce normalnych...
Mój tata, jak rzucił fajki, to tylko na jawie, we śnie palił jeszcze po ponad dwudziestu latach :)
To niesłychanie groźne! ;) Wygląda na co najmniej osłabienie wiosenne! Jak znawca przewozów polecałbym wizytę u fryzjera oraz trzygodzinne spa! Piątunia!
Dzięks :) Myślę, że słowo "marzec" na kalendarzu zadziała najlepiej ;)
Ritha
pięć dodałam Życie Oli Moron część 59 zapraszam
Margerita lecę do Ciebie Mar
Ritha jest możliwość, że palenie samo przejdzie, nawet bez sugestii ostatecznej czyli zaprzestania oddychania. Ciekawym wrażeniem jest to, że pojawiają się wtedy nowe doznania zapachu i smaku. Ptak dodo, też już przeszedł - do historii. Nie jest już tak strasznie, nawet jakieś ptice zaczynają wydawać dźwięki nad ranem i nie jest to tylko krakra. ;)
Freya tak znam te wrażenia, nie paliłam 3 miesiące latem, tekst "Detoks" - zapraszam (bezczelna autopromocja). A na avku co masz Kaczkę?
Ritha Nie ma tak łatwo... mogę powiedzieć tylko kilka wskazówek. Zdjęcie zostało zrobione latem zeszłego roku w Parku Skaryszewskim i jest tylko malutkim wycinkiem całości.
Jest to ptak z rodziny kaczkowatych, rodem z Azji, który również akceptuje pojęcie globalizacji. Ponoć mieszka tam 1 para, ale mnie udało się wtedy zobaczyć 4 sztuki, które podlatywały kilkakrotnie w oczywistym celu. To jest samczyk i bardziej kolorowy od panienki, chociaż ona (pomimo tego, że granatowa w białe symetryczne ciapki), też jest fajna.
Są odmiany tego gatunku naprawdę kolorowe, że hej.
Nazywa się tak samo, jak pewien owoc cytrusowy.
Całego ptica możesz se luknąć na "lol 24" - przy okazji odwiedź Magdę. :)
Freya jaka wyczerpująca wiedza na temat ptaków, lol. Aż tak mi się nie chcę drążyć, założę, że to kaczka :> Magdę..?
Ritha ten owoc na pewno, nie jest bananem, ani pomarańczą, ani cytrynką, tylko... ma...?
Ma tam konto podobnie jak tutaj, zresztą ja też i teges. ;)
Tak wiem, mandarynka ;) Ja to raczej staram się ograniczać czas spędzony w necie, niż chłonąć nowe miejsca :)
Z up. Freya
Mandaryn - Biuro konkursu
Gratulujemy poprawnej odpowiedzi na pytanie konkursowe, oraz zdobycia nagrody główej w postaci;
Wyspa atolu Male Północne - na Malediwach
Odrzutowiec Learjet 60 XR - SkyJet
Jednocześnie przychylamy się do prośby Sz. Pani, aby w/w imponderabilia wróciły do puli nagród konkursowych.
Z poważaniem: Mandaryn
Wolałabym Cypr, ale niech będzie :>
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania