Edvard Munch „Krzyk” - ekfraza

Na krawędzi nieba

płonie świat czerwienią,

tam człowiek bez twarzy,

wyrzuca pustkę z siebie.

 

Bolesna samotność

przenika naturę,

pęka z krzykiem cisza,

załamując ręce.

Woła przerażenie

nie wychodząc z ciała,

istniało już wcześniej,

zanim były słowa.

 

To nie głos człowieka -

niemy jęk istnienia,

ból bez słów, bez końca

rozdarł ciszę fiordu.

To nie usta świata,

to niebo w rozpaczy,

gdy samotność wyje

nad przepaścią cieni.

 

Świat się rozkołysał

w odcieniach czerwieni.

Zadrżał most. Krzyk duszy

przebił martwą ciszę.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • il cuore pół roku temu
    Ładnie opisałaś – obecnie ten obraz nie robi już takiego wrażenia/jest ich kilka.
    cul8r
  • LydiaDel pół roku temu
    Tak, namalował cztery obrazy, różnymi technikami. Ten jest bardzo 'bolesny' – tak bym go opisała jednym słowem. Serdeczności

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania