efemeryda
w szklanym oku klepsydry
bezszelestnie spada ziarnko piasku
w senność
rozedrgane miraże malują obrazy
oddechy przeplatają się z ułudą
pomiędzy przysięgą
bez pokrycia
obłęd zamyka spojrzenie
z ciemności mknie do światła
szarpiąc struny sumienia
zasypia pomiędzy ciszą a ciszą
przychodzi odpoczynek
fatamorgana faluje
wycisza lęki i stępia cierpienie
fonntanny rozbryzgują mrok
Komentarze (17)
To fajnie, że ci się podoba
Miłego dnia
Pozdrawiam
Miłego dnia
Klepsydra... Przesypujące się ziarenka piasku... A potem ta
Cisza...
Codowne...
Pozdrawiam :))
Piasek zawsze intryguje, a jeszcze w klepsydrze... tajemniczość przemijającego czasu.
Pięknie pozdrawiam
Takie podrygi w agoni, całościowo odbieram.
Może coś w tym jest prawd, że fontanny arystokratyczną krew wylewają.
Miłej nocy
Jednakowoż treść już ciutkę inna jakby, bo zmysłach z lekka dająca:)
Najbardziej→pierwsza:) Pozdrawiam→5
Dzięki za delikatność tylko z pozoru delikatna. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania