Ekshibicjonizm
Zmęczenie układa się warstwami
Pierwsza to ciężary uginające kark
Kolejna - bolesne mięśnie
Po nich balast łamiący głowę
Kiedy dochodzimy do serca
Robi się duszno
Kołaczą goście do drzwi
Już bezskutecznie
Bo nie ma co włożyć na usta -
Bez uśmiechu nieprzyzwoicie nagie
Komentarze (16)
TseCylko→Krótko i treściwie. Różne są ciężary, duszności i bezuśmiechy.
No ale. Dopóki człek skałą nie spłaszczony, to jeszcze jest szansa:) Pozdrawiam→5
Masz rację z tą skalą. Pozdrawiam. :->
Wrócę jeszcze mniej zmęczona, ale uwiodlas mnie tu. Wrócę.
Dziękuję i zapraszam. :->
Ciężki, żakardowy tekst. Czytelnik odbiera to znużenie, przyjmując na własny kark. Przemyślana konstrukcja, brak niepotrzebnych słów... Bardzo mi się podoba.
A mnie bardzo miło. Dzięki. :->
Potrzeba czasu, aby się porządnie wgryźć, ale nie pożałowałem go przy tak ciekawym i niebanalnym tekście ;-)
Tytuł dość odważny jak na treść, ale przyciąga, niema co ;-)
Druga zwrotka, z sercem, najbardziej mnie zatrzymała.
Pozdrawiam!
Bardzo mnie cieszy, że coś zatrzymało. Pozdrawiam. :->
Ubrani w uśmiech zawsze będziemy modni, bo uśmiech jest ponadczasowy i nic kosztuje. Dobrze piszesz TseCylia. Podobają mi się Twoje wiersze. Pozdrawiam serdecznie :)
Miło mi. Dziękuję. :->
Dobry tekst, znużenie udziela się czytelnikowi, a to trudna sztuka.
Pozdrawiam.
Dziękuję bardzo. :->
Wspaniała optymistyczna pointa Cecylio. Piątkę postawiłem już wczoraj, a komentarz dopiero dziś.
Dziękuję bardzo. :->
Końcowe wersy bardzo we mnie trafiają. Bardzo na si
Bardzo dzięki. :->
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania