Elsa i Loki: Miłość nie zna granic 2

Rozdział 2

Głośne pikanie do dżwi wyrwał Elsę ze snu.

- Ko tam ! wykrzyknęła przeciągając się na drugi bok.

- Tylko ja !

- Ale kto ? zapytała z zastanowieniem w głosie. Nie rozpoznała głosu nieznajomego.

- Kim jesteś ?

- Spokojnie. Nazywam się…. - Nagle urwał

- Jestem L

- L ? jak co ? zapytała z oburzeniem królowa.

- Halo jesteś tam ?- lecz usłyszała tylko echo. Postanowiła o tym incydencie nikomu nie mówić. Jeszcze przez chwilę siedziała z osłupieniem na łóżku patrząc na drzwi. Szybko się jednak ocknęła i postanowiła doprowadzić się do pożarku tak jak przystało na królową. Zajęło jej to jakieś 20 min. Spojrzała zegarek i zobaczyła że jest 8:30. Wybiegając nie zauważyła cienia ,który przedstawiał postać z rogami na głowie. Po przywitaniu się z domownikami Elsa pośpiesznie zjadła śniadania i pognała wraz z Anno do przymierzalni. Po godzinie Elsa była już zmęczona ciągłymi nowymi sukniami Anny. W końcu zmorzył ją sen. We śnie zobaczyła zielony dym , który po chwili przemówił :

- Już nie długo się spodkamy, moja piękna. Po tych słowach na tych miast się obudziła. Była mokrz –utka. Anna gdy to zauważyła od razu posłała po medyka. Ale królowa odmówiła pomocy i resztkami sił udała się w stronę swojej komnaty. Gdy tylko położyła się na łóżku , od razu zmorzył ją sen. Tak mijały jej dni. Nie wiedziała że już nie długo jej życie wywróci się do góry nogami.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • lea07 22.02.2016
    Tam chyba powinno być zjadła śiadanie i pognała wraz z Anną. (...) Była mokra. Opowiadanie może być, tylko według mnie troszke za krótkie i momentami nie wiedziałam o co tam wogule chodzi. I staraj się unikać powtórzeń bo jest tam ich dość sporo. Ale się nie zrażaj każdy popełnia błędy :)
  • elenawest 22.02.2016
    Mam wrażenie, że w porównaniu do części poprzedniej ta jest jeszcze gorzej napisana. Liczne literówki, błędy stylistyczne, powtórzenia... 1

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania