especially for you – realista

Mysikrólik

 

Na gałązce strosząc piórka,

siedzi sobie mała kulka.

Zaraz dojrzę, co tu mamy...

- Mysikrólik! - jak ulany.

Trochę żółci i szarości

i, zieleni i - radości.

Mały łebek jak u myszki

i ogonek bardzo tyci.

- Jakiś ty maluśki ptaszku

- co się chowasz na tym krzaczku.

Pewnie zimno ci w paluszki

i na pewno bolą nóżki.

- Może powiesz jak ci leci

i czy lubisz wszystkie dzieci.

Albo śmigniesz szukać ziaren,

bo robaczki - no to latem.

Machnął nóżką i skrzydełkiem

i tak zaczął swoją śpiewkę.

- Dziś niedziela no i chciałem...

- do kościoła - poleciałem.

- Bo ja jestem mały duszek,

więc się modlić ciągle muszę.

Ale ksiądz mnie nie chciał widzieć

i spierdalać kazał mi gdzieś...

Ptaszek bardzo był wylewny

i powiedział mi niejedno.

Tylko ze względu na dzieci,

nie ujawnię dalszej treści

wypowiedzi duszka lasów.

Tej spowiedzi - wszelkich czasów...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • JagVetInte 2 godz. temu
    Bardzo na tak. 5
  • il cuore godzinę temu
    różnicę pomiędzy lubelską cytrynowką a limoncello już odkryłem
    Teraz trudniejsze: staropolska regionalna wódka; miodowa lub jarzębinowa – tak na teraz to miodowa... 🥳
  • il cuore godzinę temu
    * cytrynówką
  • Adam
    Fajny 5
  • Aisak
    Słodko o najmniejszym ptaszku w Polsce!
  • Roma
    "Ale ksiądz mnie nie chciał widzieć
    i spierdalać kazał mi gdzieś..."
    Bardzo podoba mi się rym i rytm tego fragmentu.
    Fajnie, fajnie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania