Usunięte

Usunięte

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (30)

  • Adelajda 20.11.2018

    Zdołali przerwać krąg dziwnych zdarzeń, ale jeszcze jedna część przed nami. Ładna symbolika na końcu z tym Uroborosem.
    Późno już, a więc tylko oznajmię, że przeczytałam i czekam na część finałową.
    Pozdrawiam.

  • Dziękujemy pięknie :)

  • Canulas 21.11.2018

    Dzięki za wizytę, Adelajdo

  • marok 21.11.2018

    Czemu przedostatnia? Sponsorzy uciekli? :)

  • Canulas 21.11.2018

    Miały być cztery, góra pięć. I tak się rozrozło. Poza tym, koniec serii, ale nie koniec dueta

  • Ritha 21.11.2018

    Dokładnie :)

  • kalaallisut 21.11.2018

    Wpadnę na seans w nocy. Bufet mam nadzieję, że jeszcze pełny;)

  • Ritha 21.11.2018

    Zapraszamy o dogodnej dla Ciebie porze ;) Zachomikujemy w bufecie co nieco :)

  • Canulas 21.11.2018

    Bydzie pełno. Wpadaj

  • kalaallisut 21.11.2018

    Dobra wygramoliłam się. Na raty:
    "Podmuch otwieranych drzwi zaprosił do środka chłód nocy" - ładne

  • kalaallisut 21.11.2018

    Tak pasuje pięknie ten wąż pożerajacy swój ogon! Czekam na end z niecierpliwością.

  • kalaallisut 21.11.2018

    Idealniefo tego: „Odjechali, jednak zginęli także. Jak również para po nich. I para po tamtej parze. Padali wszyscy niczym przewrócone kostki domina. Każda kawałek dalej. Czasem zaledwie nieznaczny kawałeczek."

  • Ritha 21.11.2018

    No hej :) Zamysł pętli i symbol węża - zasługa Canulardo :) Dzięki piękne za wizytę i reflekszyn, ostatnia część niebawem :)

  • Canulas 21.11.2018

    Dzięki za wizytex.

  • Justyska 22.11.2018

    Hej, no kurka ale zakrętasa zrobiliście. Gdzieś tam w "Ojatsu" popełniłam próbę małej pętli czasowej, ale to nic w porównaniu z tym. Bardzo ciekawa jestem ostatniej części, bo tu by wyglądało, że niby już koniec.
    Tak zawsze kojarzyłam wasze style pisania jako podobne i tu świetnie to widać. Współpraca w pełni udana:)
    Pozdrawiam!

  • Canulas 22.11.2018

    Cały czas można coś tam poprawić, a w pierwszej części, to już najbardziej. Być może jak już kurz opadnie, popracujemy jeszcze w ciszy nad detalami.
    Dzięki Justyska. Ja ten temat bardzo lubię akurat

  • Ritha 22.11.2018

    Tak, można by bylo jeszcze podłubać, ale skoro opinia pozytywna, znaczy nie jest najgorzej :)
    Dzieki piekne Justyś :)

  • inkarnacja 22.11.2018

    Do postapo podchodzę bardzo niechętnie, bo mam wrażenie, że wszystko co ciekawe już zostało w tym temacie powiedziane. No ale, nie oszukujmy się, w tym przypadku nick jest wyznacznikiem jakości, więc ze sporym kredytem zaufania zasiadłam do lektury kolejnego rozdziału. Nie jest to może tekst doskonały, ale chyba po raz pierwszy mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że czytało mi się dobrze i z zaciekawieniem oczekiwałam na to, co wydarzy się dalej. Jeśli prowadzicie dwa wątki równolegle, to wręcz intuicyjnie czytelnik wyczuwa, że coś te wątki w końcu połączy. Tu już pole autora do popisu, czy owe połączenie będzie rozczarowaniem, czy przeciwnie, wzbudzi zachwyt ;-)

  • Canulas 22.11.2018

    Hmmm, tak się tylko zastanawiam nad tym całym post-apo. Gdzie dokładnie (w czym) je widzisz?
    Moze nasuwa się Mad-Max przez pryzmat bezkresu czy coś, ale raczej nie celowaliśmy w post-apo.
    Jeśli jest tu wyczuwalne, to znaczy, że na jakimś polu ponieśliśmy porażkę.

    Dzięki piękne za odwiedzinix

  • Ritha 22.11.2018

    Heh, też mnie zaciekawilo to postapo, gdyż no... nie taki byl zamysł :D
    Dzieki piekne za szerokie refleksje :)

  • Asekuracyjnie nie pozgaduje kto-co, plynie w jedno. A ja musze dbac o pijar osoby przenikliwej.
    "Australia męczy wszechobecnością myślenia o niej samej. Gdziekolwiek pójdziesz, dokądkolwiek pojedziesz, zawsze ci to myślenie towarzyszy. Nigdy nie jesteś w stanie się uwolnić." - bardzo dobre.

    "zaledwie kropki woli." - kropli*

    "Byle dalej od przeklętego CREEK HOUSE, feerii świateł opływających niebo i przede wszystkim, jak najdalej od samych cholernych siebie.
    Odjechali, jednak zginęli także. Jak również para po nich. I para po tamtej parze. Padali wszyscy niczym przewrócone kostki domina. Każda kawałek dalej. Czasem zaledwie nieznaczny kawałeczek." - fragment cudo. Sztos, sztos.

    Z niecierpliwoscia oczekuje finalu :). Jest kawal dobrej, spojnej roboty.

  • Canulas 23.11.2018

    Taaa, pijar osoby przenikliwej jest istotny. Wyraz usprawnimy, final wkrótce, ale to bardziej hamujący epilog, niźli Grande finale.
    Dziena za obecność, miss Emi

  • Canulas, na jakąs liryczna wstazeczke w sumie licze, nie na grande finale. Ja tu i tak bardziej wylawiam zlote rybki porywana akcją jakby mimochodem.

  • Canulas 23.11.2018

    e make i ka pololi, a no to chyba że tak.

  • Ritha 23.11.2018

    Oj tam, Nmp, ja ostatnio u Maroka i Fana syćko źle nazgadywałam. To komplement dla nas, gdy nie odgadnione zostanie :3
    Akurat dzisiaj wyciągnięte przez Ciebie fragmenty są Canulardowe ;)
    Krople poprawiam w tym momencie.
    Dzięki piękne, buziole :)

  • Canulas 23.11.2018

    Taaa, hail-cmok. Buziole-naziole

  • Witamy szóstą część! :D

  • Canulas 26.11.2018

    Jeszcze pomachaj Titanicowi, żeby ominął górę. Ech. Ustalasz nowy level dla "Spóźnić się" ;)

  • Elorence 29.11.2018

    O matko, mam w oczach łzy.
    Bliźnięta. Czy była o tym wzmianka wcześniej? Jasne, że była, ale wypadła mi z głowy! Ta magia pewnie wywiązała się z ich bliskiej relacji. Podobno bliźnięta potrafią współodczuwać, nawet, jeśli dzielą ich kilometry. Nikt nie potrafi tego zrozumieć, ale tutaj to jest tak popieprzone. Giną za każdym razem, a potem, nagle wszechświat stwierdza, że się najadł i im odpuszcza. Ja pieprzę. Te totemy... I te dziewczynki z nożami.
    Uuuu, muszę iść do kolejnej.

  • Ritha 29.11.2018

    Tak tęczowe bliźnięta :) Była wzmianka bodajze w pierwszej częsci, mozna zapomnieć na przrstrzeni tych wszystkich zapętlonych zdarzeń.
    Dzięki Elo, naprawdę się cieszę, że siadło, Ty serio potrafisz się odpowiednio wczuć :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania