Najmocniejsze są sceny, w których pokazujesz niesprawiedliwość i samotność Roya, a jednocześnie jego odwagę. Postacie drugoplanowe są wyraziste, a dialogi naturalne. Bardzo dobrze oddane tempo.
/=Po chwili za regału wyszedł pan Kent./ – /=/ co to znaczy?
zza regału wyszedł
/Był bladszy niż wczoraj./ – był bledszy
/spróbował coś powiedzieć, ale znów go zakaszlało./ – ale znów się rozkaszlał – może lepiej
/trwało w najlepsze.Roy przeciskał/ – spacja
/niewielki stożek z papieru, po czym/ – popularną formą jest: rożek z papieru
/— Trzy miedziaki/ – kropek
/spinka pana Kenta.Roy poderwał się,/ – spacja
/Jedna łza spłynęła po jego policzku Roya./ – spłynęła po policzku Roya
/Może mają rację pomyślał. — pomyślał./ – usuń kropkę przed narracją
/ubrana w elegancką suknie, z kapturem/ – suknię
/Wszystko go ,bolało ale stanął/ – usuń spację
Trochę interpunkcja nie teges i budowa zdań, masz tendencję do krótkich zdań.
cul8r
Jestem w szoku, że ktoś poświęcił mi tyle uwagi naprawdę bardzo dziękuję. Twoje wskazówki bardzo mi pomogą przy korekcie i dają do myślenia, że powinnam bardziej popracować nad interpunkcją. Jeszcze raz bardzo dziękuje.
Historia ciekawie się rozwija. Ten rozdział już nie wydawał mi się tak pospieszny jak poprzedni. Tempo jakby zwolniło i można się było bardziej skupić na świecie otaczającym Roya i wydarzeniach. Podoba mi się.
Zlot randomowych kont z pochwałami. No nic. Twoja opowieść - przynajmniej w tych dwóch rozdziałach - jest w porządku. Nie jest to nic odkrywczego, ani unikatowego. Nie poczytuję tego za wadę. Ot, zwykłe stwierdzenie faktu. Solidna robota pod względem technikaliów. Jeśli ktoś lubi taki gatunek... z uśmiechem przeczyta od początku do końca.
"Słońce już dawno stało wysoko na niebie" - Słońce stało? Trochę dziwne połączenie
"Po prostu zbierało się na późniejszy deszcz." - to zdanie niepotrzebne. Skoro są deszczowe chmury i jeszcze nie pada, czytelnik domyśli się, że będzie padać później
"Przynajmniej nikt nie miał go rozpoznać." - "nie mógł" brzmi naturalniej
"miasta Saldenoru." - pleonazm. Albo "miasta" albo "Saldenoru"
"nie muszę" - nie mogę
Modelowo prowadzone póki co. To znaczy bardzo modelowo, schematycznie wręcz. Napisane dobrze, czyta się przyjemnie i gładko, no bo jednak ciężko popsuć coś na tyle prostego. Oczywiście nie piszę tego negatywnie - schematy są po to, by z nich korzystać, a więc jestem ciekaw jak zostaną tu wykorzystane i czy pojawią się jakieś elementy, które poza te schematy wyjdą...
Dziękuję za wszystkie uwagi! Masz rację z tymi poprawkami, sporo z nich faktycznie brzmi lepiej po zmianie. Cieszę się też, że całość czyta się gładko.
Komentarze (20)
Najmocniejsze są sceny, w których pokazujesz niesprawiedliwość i samotność Roya, a jednocześnie jego odwagę. Postacie drugoplanowe są wyraziste, a dialogi naturalne. Bardzo dobrze oddane tempo.
Dziękuje
To ma duży potencjał oby tak dalej
Dziękuje bardzo
/=Po chwili za regału wyszedł pan Kent./ – /=/ co to znaczy?
zza regału wyszedł
/Był bladszy niż wczoraj./ – był bledszy
/spróbował coś powiedzieć, ale znów go zakaszlało./ – ale znów się rozkaszlał – może lepiej
/trwało w najlepsze.Roy przeciskał/ – spacja
/niewielki stożek z papieru, po czym/ – popularną formą jest: rożek z papieru
/— Trzy miedziaki/ – kropek
/spinka pana Kenta.Roy poderwał się,/ – spacja
/Jedna łza spłynęła po jego policzku Roya./ – spłynęła po policzku Roya
/Może mają rację pomyślał. — pomyślał./ – usuń kropkę przed narracją
/ubrana w elegancką suknie, z kapturem/ – suknię
/Wszystko go ,bolało ale stanął/ – usuń spację
Trochę interpunkcja nie teges i budowa zdań, masz tendencję do krótkich zdań.
cul8r
Jestem w szoku, że ktoś poświęcił mi tyle uwagi naprawdę bardzo dziękuję. Twoje wskazówki bardzo mi pomogą przy korekcie i dają do myślenia, że powinnam bardziej popracować nad interpunkcją. Jeszcze raz bardzo dziękuje.
Krótkie zdania nie są wadą.
Historia ciekawie się rozwija. Ten rozdział już nie wydawał mi się tak pospieszny jak poprzedni. Tempo jakby zwolniło i można się było bardziej skupić na świecie otaczającym Roya i wydarzeniach. Podoba mi się.
Dziękuję, bardzo to doceniam
Czekam na całą książkę
❤️
Zlot randomowych kont z pochwałami. No nic. Twoja opowieść - przynajmniej w tych dwóch rozdziałach - jest w porządku. Nie jest to nic odkrywczego, ani unikatowego. Nie poczytuję tego za wadę. Ot, zwykłe stwierdzenie faktu. Solidna robota pod względem technikaliów. Jeśli ktoś lubi taki gatunek... z uśmiechem przeczyta od początku do końca.
Dziękuje za opinie
"Słońce już dawno stało wysoko na niebie" - Słońce stało? Trochę dziwne połączenie
"Po prostu zbierało się na późniejszy deszcz." - to zdanie niepotrzebne. Skoro są deszczowe chmury i jeszcze nie pada, czytelnik domyśli się, że będzie padać później
"Przynajmniej nikt nie miał go rozpoznać." - "nie mógł" brzmi naturalniej
"miasta Saldenoru." - pleonazm. Albo "miasta" albo "Saldenoru"
"nie muszę" - nie mogę
Modelowo prowadzone póki co. To znaczy bardzo modelowo, schematycznie wręcz. Napisane dobrze, czyta się przyjemnie i gładko, no bo jednak ciężko popsuć coś na tyle prostego. Oczywiście nie piszę tego negatywnie - schematy są po to, by z nich korzystać, a więc jestem ciekaw jak zostaną tu wykorzystane i czy pojawią się jakieś elementy, które poza te schematy wyjdą...
a, i zapomniałem: własnych tytułów nie musisz umieszczać w cudzysłowie
zsrrknight
To jest troche podobne do dziel Homera.
Bettina na upartego to w prawie wszystkim możnaby znaleźć ślady Homera, skoro był jednym z pionierów.
zsrrknight
Na ile?
Dziękuję za wszystkie uwagi! Masz rację z tymi poprawkami, sporo z nich faktycznie brzmi lepiej po zmianie. Cieszę się też, że całość czyta się gładko.
Iliada albo Odyseja?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania