Brak weny - co robić?

cos_ci_opowiem
4 miesiące temu
Macie na to jakieś sposoby? Chcę dokończyć Bobra, to znaczy napisać porządny epilog, pomysły jakieś mam, ale żeby to przelać na ekran laptopa... masakra.

Jesteście raczej z tych, którym palce same wchodzą na klawisze i piszą czy raczej z tych, co się czasem zacinają jak ja?
Pan Buczybór
4 miesiące temu
Każdy się zacina. Jednego sposobu na pewno nie ma, by ruszyć tyłek i wziąć się za pisanie. Przede wszystkim trzeba wiedzieć, co się chce pisać, dlaczego i jak - potem już jakoś idzie. No, i trzeba przede wszystkim wierzyć w swoją pisaninę
Florian Konrad
4 miesiące temu
i nie pisać na siłę, bo to wręcz zbrodnia
Onyx
4 miesiące temu
Hmmm.... Ja na brak weny słucham muzyki, która pasuje do sceny którą chcę opisać, przeglądam obrazki w necie, czy idę na dłuuuuuuugi spacer z psem. Pies szczęśliwy, ja mam czas by zastanawiać się co napisać. Ale czasem przypadek jest beznadziejny, wtedy po prostu zajmuję się innymi pasjami.
Kamiś
4 miesiące temu
Ja pomysłów na opowiadania zawsze mam sporo, ale lenistwo często przeszkadza mi w pisaniu :(
fanthomas
4 miesiące temu
Ja piszę wciąż na kartce papieru
fanthomas
4 miesiące temu
I się zacinam tą kartką
befana_di_campi
4 miesiące temu
Zabrać się do lektury czegoś bardziej interesującego od naszej koncepcji :-)
jakubvzc
4 miesiące temu
Zabieram się za czytanie jakiejś książki, ale na łonie natury chyba najlepiej łapię wenę. Pozdrawiam
Johnny2x4
4 miesiące temu
Pomedytować, odciąć się na kilka dni, zrobić reset i posłuchać muzyki (delikatnej i harmonijnej). Pójść na spacer i posłuchać dźwięków natury.
fanthomas
4 miesiące temu
Trzeba wyznaczyć sobie cele, np. Napiszę dziś 10000 znaków a jeśli mi się nie uda utnę sobie palec. I być konsekwentnym. To zawsze pomaga
fanthomas
4 miesiące temu
Można też stosować metodę kija i marchewki, zrobię co trzeba nagroda, nie zrobię kara
Maurycy Lesniewski
4 miesiące temu
Z tym palcem to dobre. Chyba zastosuję:)
Pisać na Bitwy Literkowe… tematy są i pewnie wena się odnajdzie. Zapraszamy!
Patunia02
3 miesiące temu
Mi pomysły wpadają podczas jazdy rowerem
kigja
3 miesiące temu
Mnie pomysły wpadają podczas...
E, nie powiem.
Narrator
miesiąc temu
Ja też idę na rower (jak Patunia02), jadę około 20 km, sporo górek, wtedy pomysły same przychodzą do głowy. Wracam do domu i wystukuję to na laptopie. Czytam, wycinam jakieś 9/10, resztę zostawiam. Zauważyłem, że im dłużej się myśli, tym gorzej wychodzi.

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji