Brak weny - co robić?

Macie na to jakieś sposoby? Chcę dokończyć Bobra, to znaczy napisać porządny epilog, pomysły jakieś mam, ale żeby to przelać na ekran laptopa... masakra.

Jesteście raczej z tych, którym palce same wchodzą na klawisze i piszą czy raczej z tych, co się czasem zacinają jak ja?
Pan Buczybór
rok temu
Każdy się zacina. Jednego sposobu na pewno nie ma, by ruszyć tyłek i wziąć się za pisanie. Przede wszystkim trzeba wiedzieć, co się chce pisać, dlaczego i jak - potem już jakoś idzie. No, i trzeba przede wszystkim wierzyć w swoją pisaninę
i nie pisać na siłę, bo to wręcz zbrodnia
Onyx
rok temu
Hmmm.... Ja na brak weny słucham muzyki, która pasuje do sceny którą chcę opisać, przeglądam obrazki w necie, czy idę na dłuuuuuuugi spacer z psem. Pies szczęśliwy, ja mam czas by zastanawiać się co napisać. Ale czasem przypadek jest beznadziejny, wtedy po prostu zajmuję się innymi pasjami.
Kamiś
rok temu
Ja pomysłów na opowiadania zawsze mam sporo, ale lenistwo często przeszkadza mi w pisaniu :(
fanthomas
rok temu
Ja piszę wciąż na kartce papieru
fanthomas
rok temu
I się zacinam tą kartką
Zabrać się do lektury czegoś bardziej interesującego od naszej koncepcji :-)
jakubvzc
rok temu
Zabieram się za czytanie jakiejś książki, ale na łonie natury chyba najlepiej łapię wenę. Pozdrawiam
Johnny2x4
rok temu
Pomedytować, odciąć się na kilka dni, zrobić reset i posłuchać muzyki (delikatnej i harmonijnej). Pójść na spacer i posłuchać dźwięków natury.
fanthomas
rok temu
Trzeba wyznaczyć sobie cele, np. Napiszę dziś 10000 znaków a jeśli mi się nie uda utnę sobie palec. I być konsekwentnym. To zawsze pomaga
fanthomas
rok temu
Można też stosować metodę kija i marchewki, zrobię co trzeba nagroda, nie zrobię kara
Z tym palcem to dobre. Chyba zastosuję:)
Pisać na Bitwy Literkowe… tematy są i pewnie wena się odnajdzie. Zapraszamy!
Patunia02
rok temu
Mi pomysły wpadają podczas jazdy rowerem
kigja
rok temu
Mnie pomysły wpadają podczas...
E, nie powiem.
Narrator
9 miesięcy temu
Ja też idę na rower (jak Patunia02), jadę około 20 km, sporo górek, wtedy pomysły same przychodzą do głowy. Wracam do domu i wystukuję to na laptopie. Czytam, wycinam jakieś 9/10, resztę zostawiam. Zauważyłem, że im dłużej się myśli, tym gorzej wychodzi.

Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji