Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu - Piłka po piłce, swoje robimy. 🇵🇱 - Nie pękamy, nie kozaczymy – gramy swoje. 🇵🇱 - Spokojna głowa, szybka ręka. 🎾 - Piękny tenis, polska siła – niech ta historia trwa! 🎾🇵🇱 Dawaaaaaj MAAAAJA !! 🇵🇱 |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu ![]() |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu kibicuję, nie pracuję, jutro znów do roboty-ramoty, trudno się mówi, ma to swoje dobre strony- ta praca, mimo wszystko. nie da się wyeliminować toksycznych ludzi, którzy, dostają do ręki bat i pranie mózgu. to nam przeszkadza tak naprawdę. praca jest neutralna, może być fajna, ale nie jest. sami sobie zgotowaliśmy ten los. jak to mówi nałkwoska z 2 piętra, nad wjazdem do garażu. |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu ![]() |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu banda ludzi pracy. |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu ![]() |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu Czarny ekran. Słychać szum transformatora, odległy ruch uliczny i dźwięk powiadomień telefonu. Powoli pojawia się obraz. Nocne osiedle. Puste balkony. Migające okna. „Świat leży u twoich stóp...” Mężczyzna jedzie nocnym autobusem. Wszyscy pasażerowie patrzą w telefony. Nikt nie podnosi wzroku. Szybkie cięcia: automatyczne kasy, reklamy LED, plastikowe opakowania, przewijane ekrany. Deszcz odbija światła miasta. „Zero dotyku. Zero bliskości.” Ludzie mijają się na przejściu dla pieszych. Każdy otoczony jest własną cyfrową poświatą. Ich sylwetki prawie się stykają, ale nigdy nie dochodzi do kontaktu. Na chwilę obraz zamiera. Tłum wygląda jak stado duchów. „Wciskają ci kit zawinięty w folię...” Pracownik magazynu. Kasjerka. Kurier. Pracownik biurowy. Seria identycznych ruchów. Zegary przyspieszają. Dni przeskakują. Kalendarze spadają ze ścian. „Mordercy chodzą wolno.” Opuszczone centrum handlowe. Po pustych korytarzach spacerują elegancko ubrani ludzie. Nie widać ich twarzy. Tylko garnitury. Tylko uśmiechy z reklam. w finale, jakaś gwiazda udaje biedaka, który dąży do wolności, kupa zimnych nocnych kolorów, z dużo betonu, neonów, deszczu i poczucia społecznego odłączenia. czy jeszcze ktoś w to wierzy ? czy już to przehandlowaliśmy za różne rzeczy ze śmietnika ? |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu Świat leży u twoich stóp, a ty dalej tkwisz w gównie. W kółko to samo, dzień za dniem. Kolejna popijawa. Fejki. Bzdury. Toniemy w cyfrowym zgiełku. Obojętność. Brak więzi. Świecidełka. Zatapiani w plastiku. Zero dotyku. Zero bliskości. Znieczulenie. Brak kontaktu. Kable i ekrany. Mechaniczne ruchanie bez entuzjazmu. Zero dotyku. Bez serdeczności. Bez czucia. Bezwolni. Jedna wielka ściema. Atrapa. Pic na wodę. Jeden chuj. Wciskają ci kit zawinięty w folię. Obiecują gruszki na wierzbie. A ty zasuwasz na dwa etaty, mielony przez kierat długów i wymagań. Złota klatka. Obietnice bez pokrycia. Ten system jest dla ciebie, niewolniku. Mordercy chodzą wolno. No tak. Zero dotyku. Zero bliskości. Apatia. Piksele w jaskrawych kolorach. Dzień za dniem. Rok za rokiem. Witamy na mecie, mordo. Piekło w samym środku wszechświata. ![]() |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu |
Aisak 2 miesiące temu |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu |
Aisak 2 miesiące temu |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu |
Aisak 2 miesiące temu |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu |
Aisak 2 miesiące temu Idem i nie wrócem. |
Diabelskie Muskuły 2 miesiące temu |
Część postów została ukryta (382)
Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu ![]() |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu nie martw się :) |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu ![]() |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu ![]() |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu - brzydko ci napisałam, nie gniewaj się. nie gniewasz się ? nie bądź gniewosz :) dobrze ? ❤️ |
Bona 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu ![]() |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Bona 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu Chcesz? Ale bez wycofywania się później. Dobra, ale później nie mów, że cię nie uprzedzałem. Tylko potem nie mów, że to nie był twój pomysł. Pamiętaj, sam tego chciałeś. Niech będzie, ale później bez gadania, że było inaczej. Tylko bez zmieniania wersji wydarzeń. Nie odkręcaj tego później. Biorę cię za słowo. Żeby potem nie było: „Ja nic takiego nie mówiłem”. |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu Śnieg z deszczem, który pada z nieba, podczas gdy ona stawia kroki, myśląc o tym, że życie nikogo nie roz- pieszcza. Miękki, rozmokły śnieg z deszczem, który zwilża jej czoło, brwi i policzki. Który pada, podczas gdy ona przypomina sobie, że wszystko kiedyś się koń- czy, że kiedyś zniknie wszystko, czego teraz trzyma się tak kurczowo, z całych sił. Ni to śnieg, ni to deszcz. Ni to lód, ni to woda. Miękki, rozmokły śnieg z deszczem, który zwilża jej brwi, zwilża jej czoło, niezależnie od tego, czy właśnie zamyka, czy otwiera oczy, czy się za- trzymuje, czy szybciej kroczy ulicą. Han Kang |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu ![]() |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu Ant nie płacz, Grafi nie ciesz się zazbytnio, bo wrócę już nazajutrz , albo nawet w nocy :) Kochane Ludzie! Nadszedł ten dzień. Nie płaczcie. Nie rzucajcie się na tory. Nie zamawiajcie wieńców. Nie organizujcie zbiórki na pomnik. Jeszcze nie. Po prostu odchodzę. W siną dal. Na jakiś czas. Tam, gdzie poniesie mnie los, tanie bilety, przypadek i moje niezawodne zdolności do znajdowania najdziwniejszych miejsc, wysypisk oraz ludzi z równie absurdalnym poczuciem humoru. Muszę jednak przyznać jedno – było z Wami naprawdę fajnie. Zwłaszcza ostatnie miesiące. Ilość wygłupów przekroczyła wszelkie normy bezpieczeństwa, a poziom absurdu osiągnął wartości, których nauka do dziś nie potrafi wyjaśnić. Dziękuję za wszystkie mądre rozmowy i wszystkie kompletnie niemądre rozmowy. Za cytowanie dzieł filozofów, poetów i królów, którzy nigdy nie istnieli, ale i tak mieli rację. Za wielkie teorie o życiu wymyślane o drugiej w nocy. Za śmiech do bólu brzucha. Na moją nieobecność zostawiam Wam kilka prostych zaleceń. Nie wariujcie bardziej niż to konieczne. Nie obrażajcie się na siebie o pierdoły. Przytulajcie się często. Całujcie się jeszcze częściej. Bzykajcie się odpowiedzialnie, radośnie i z należytą starannością. Buszujcie po wysypiskach, pchlich targach, lasach, ruinach i wszystkich miejscach, w których rozsądni ludzie mówią: „Eee… może jednak nie.” Zbierajcie wspomnienia. Gadajcie. Czubcie się. Śmiejcie się z własnych żartów, nawet jeśli nikt inny ich nie rozumie. I pamiętajcie, że miłość oraz seks to zbyt ważne sprawy, żeby traktować je niepoważnie. A kiedy będziecie za mną tęsknić (wiadomo, będziecie), wystarczy kupić browca z promocji, dolać trochę soku malinowego i cytrynowego, spojrzeć gdzieś przed siebie i powiedzieć: „No… Malwina pewnie znowu gdzieś odwala.” To będzie prawda. Nie żegnam się. Co najwyżej zmieniam planszę. A gdy kiedyś znowu się spotkamy, liczę na świeżą porcję historii, nowych blizn, nowych głupich pomysłów i jeszcze głupszych wspomnień. Do zobaczenia gdzieś po drodze. Na zawsze Wasza, Malwina Bora Koliberusińska vel Diabelskie Muskuły 🐦💪 |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu ![]() |
Diabelskie Muskuły 3 tygodnie temu |
NinjaC 3 tygodnie temu |
JagVetInte 3 tygodnie temu |
NinjaC 3 tygodnie temu |
NinjaC 3 tygodnie temu |
NinjaC 2 tygodnie temu |
Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji