 | Hej! Sprawdźmy naszą wyobraźnię w ekstremalnych warunkach. Budujemy historię słowo po słowie. Nie planujemy, nie edytujemy – po prostu płyniemy z prądem!
Zasady:
Piszemy po jednym zdaniu, tak aby kontynuować historię poprzednika.
Obowiązuje zakaz pisania dwóch postów pod rząd przez tę samą osobę. Musisz poczekać, aż ktoś inny dorzuci swoje zdanie, zanim dodasz kolejne.
Zabawę czas zacząć!
Zaczynam:
Wiedzieliśmy, że mamy tylko dziesięć sekund na ucieczkę, zanim mechanizm w ścianie nieodwołalnie zablokuje jedyne wyjście... |
 | Już taki wątek jest na opowi, trzeba było poszukać... |
 | hihihi - twoja stara to gitara, a twój stary na niej gra |
 | No nic z tego, ale ty cały czas przeklinasz. |
 | Wyjście było zastawione kartonowymi pudłami oraz drewnianymi paletami na których chybotliwie trwały puszki z Surströmmingiem. |
 | Jo |
 | Było coraz chłodniej, a czas uciekał. |
 | rozglądnął się w poszukiwaniu okna |
 | Znaleźliśmy mały lufcik zasłonięty regałem, idealny do wyjścia, ale jedno z nas by utknęło. |
 | Jednakze w owej izbie okna nie bylo, zestresowany zdajacy sobie sprawe z tego ze z kazda sekunda jego cialo sie wychładza a przeogromny smrod Surströmminga zaraz wedrze sie w jego zmysly zapachowe postanowil strzelic samoboja hahaj |
 | Jak mozna o.sledziach pisac hahah |
 | /Dominik strzelam do Ciebie z procy/ |
 | nie wiedział co dalej zrobić więc wpadł w depresję |
 | /na początku jest grupa, ale ok/ |
 | ze strasznego smrodu obudził się, ale niestety spostrzegł że tylko stracił przytomność na 5 sekund |
 | Ryby płwały pod jego nosem, eksplozja smrodu wywarzyła drzwi z zawiasów. |
 | Nawiazujac do powyzszego tematu nasuwa mi sie taka mysl ze glowny bohater mial gdzies te zapachy kiszonych sledzi poprostu w chwili trudnosci i walki o przretrwanie czlowiek nie przywiazuje az takiej wagi do rzeczy i sytuacji ktore schodza na plan dalszy dlatego mysle , ze trze opowiesc zaczac od poczatku |
 | - pomyślał śledź, płynąc w wywarze. |
 | /Cain bestio! 😘/ |
 | Jesli moge zapytac jaka jest srednia wieku osob na tej stronie ? |
Część postów została ukryta (81)
Zaloguj się, aby przeglądać cały wątek
 | Z opałów wyciągnął ich bezdomny, był zbieraczem po kovidowej pandemi. Podrzucił niedobitkom maseczki, używane tylko raz. |
 | Pandemii* |
 | - Spoko luz mam tylko aids! - zawołał by uspokoić panikarzy. |
 | Cain czy masz w planach wznowić tą zabawę? |
 | Na pół przytomni nie rozumieli co on mówi. Założyli bez oporów gębo ochraniacze. |
 | - Ja ją wznawiam! - krzyknął ktoś zza winkla |
 | Okazało się że to ninja, uzbrojony po zęby w zabójcze ostrza. |
 | Koziołek Matołek wytrzeszczył zęby reszta była mu obca |
 | - Nie weźmiesz mnie żywcem! - zabeczał oszalały ze strachu. |
 | ‐ Jesteś diabłem!? - odpowiedział wojownik z lekką nutą niepewności w głosie. |
 | - Nieee - zabeczał koziołek matołek. |
 | - i wtedy ninja schował ostrza, wyjął maszynkę do golenia... |
 | - A kim jesteś? ‐ zła odpowiedz wstrząsnęła pomieszczeniem, a był to pokój gościnny w samej galerii domu Makuszyńskiego. |
 | - Jestem twoim ojcem... - zagrzmiał głos nieogolonego, przepitego Adama Mickiewicza, który wygramolił się z zimnej izby, ledwo stojąc na nogach. |
 | /😂/ |
 | - skierował kroki do łazienki, ogolił twarz i okazało się, że to Szymborska |
 | Koziołek nie wiedział co powiedzieć, zabeczał szatańsko i przewrócił gałami. |
 | Do pokoju wpadła para pisarzy amatorów i zaczęła dziękować narodowym poetom za każde zapisane słowo |
 | - Mnożom mi się tu mistrzowie - pomyślała wisząca płaskorzeźba Makuszyńskiego na ścianie. |
 | I jak na zawołanie, zgromadzonym objawił się Mnożom - pomniejszy demon z otchłani zapomnianych autorów. |
 | Poprosili o autografy na serwetkach. |
 | - Szymborska: nie dziś świerzak |
 | Nagle przez otwarte okno ktoś wrzucił granat odłamkowy. |
 | (W pokoju zrobiło się gęsto od wydechów, poczuli lekki odlot, niby haj a to był tylko kurz) |
 | - Zamach na wieszczów! - koziołek stanął na dwóch kopytkach, rozpędził się i po koleii wybił ich rogami przez okno. Sam zginął śmiercią męczęńską. |
 | /jeden wyleciał z obsady/ |
 | /tak wiemy/ |
 | /ale dzięki/ |
 | - Mesjasz! - zawołał Mickiewicz, pospiesznie zapisując wydarzenia we wciąż tlącym się notesie. |
 | Ninja wyciągnął czopki udrawiające, koziołek wstał na równe kopyta |
 | Na miejsce wybuchu przybyła ekipa telewizji Republika, napastując obolałych wieszczów chmarą kamer i mikrofonów. |
 | Na następny dzień ukazał się artykuł w telegazecie o tresci: |
 | "CENY MASŁA ZNÓW W GÓRĘ, CZY DONALD TRUMP NOSI PIELUCHOMAJTY?" |
 | - koziołek pomyślał: dobrze że nie potrafię czytać |
 | - Wnusiu, kiedy się za robotę weźmiesz w końcu? - usłyszał ten bezrobotny baran, już trzeci miesiąc żyjący z emerytury biednej staruszki. |
 | - Babciu: w tym kraju nie ma pracy dla kozłów z moim wykształceniem |
 | - po za tym jestem bohhaterrem... - dodał jakby od niechcenia, jednak ze słyszalną nutą dumy w głosie. |
 | - Capy są od brudnej roboty, wnusiu. Pomodlę się za to! |
 | dryńdryńdryń - zadzwoniła jego nokia, której ekranik wyświetlał zastrzeżony numer. |
 | Koźla babka miała rogi dłuższe niż racice, mądra z dzwonkiem u szyi poprawiła binokle i zaczęła beczeć z niewielkiej książeczki w języku piekła. Telefon zakłócał jej koncert życzeń. |
 | Koziołek podrapał się po tyłku, czuł jeszce czopka... |
 | Proktolog dawał mu 2 miesiące życia w bólu, jednak potem miało mu przejść. |
 | Okazało się jednak, że to nie był proktolog tylko psycho-weterynarz z zapędami do pediatrii |
 | - Odbierz ten cholerny telefon! - bekła babka wstając z fotela bujanego. |
 | - Halo, Stasiu? No w końcu odebrałeś! Byliśmy umówieni na wizytę, czemu nie przyszedłeś? - zapytał Ignacy Krucafiks, psycho-weterynarz z zapędami do pediatrii a obecnie student zaoczny na drugim roku filozofii. |
 | - Meeemmemeee! - odebrało mu głos ludzi po babki prośbach. |
 | - pieprzeni millenialsi... - zaklnął pod nosem specjalista. |
 | - Wyślij mi smsa. I się rozłączył. |
 | Matołek napił się naparu z czarciego rzebra. Recytował poematy, wiersze dla szerokiej publiki na rynku w Zakopanym. |
 | https://youtube.com/shorts/1MxSH9_M_aI?si=bFUk0jNh5R-Z6xH3 |
Zaloguj się, aby wziąć udział w dyskusji