Foto-Zabawa 5 - Nie pękaj klonie

– Pękliśmy.

– Prawie.

– Pękli-li-śmy.

– Pra-ra-wie.

– Pękli-li-li-śmy.

– Pra-ra-ra-wie.

– Pękli-li-li-li-śmy.

– Pra-a-a. Rwie. Ra-a-wie. Pra-ra-wie. Wie...

– Pęki-li-li-li-śmy-my... my...my...

– Pra-ra-ra-wie... ra-ra-wie...

– My...

– Wie...

 

skrzydełek żyłkowanie

 

pulsuje w bladym słońcu słowo

 

co jeszcze łączy związek

na związku końcu to światło

 

jeszcze żyje

ta nić co usta łączy

 

to słowo jest

 

co sprawia

że nić ta się nie kończy

 

...

 

skrzydełek żyłkowanie pulsuje w bladym słońcu

słowo co jeszcze łączy związek na związku końcu

to światło jeszcze żyje ta nić co usta łączy

to słowo jest co sprawia że nić ta się nie kończy

 

...

 

https://zapodaj.net/8aa18e8b929f6.png.html

Średnia ocena: 4.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (22)

  • Szpilka 2 miesiące temu
    Dopóki słowo pulsuje, dopóki żyłkowanie, to jest nadzieja. Bardzo oryginalne 😉👍
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Szpilka, ładnie napisałaś. Na fotografii do której jest ten tekścik zobaczyłam podwójne nasionko klonu, dwa tzw. 'kurnoski", połączone jeszcze, ale "prawie rozdzielone". Wyobraziłam sobie ich rozmowę. Jeden kurnosek wpada w rozpacz: "Pękliśmy!", a drugi próbuje go pocieszać: "Prawie...". Czyli - jeszcze nie. "Jeszcze długo, długo nie", jak pisał Młynarski:

    Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
    Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
    (...)
    W najróżniejszych sztukach gramy, lecz w tej, co się skończy źle
    Jeszcze nie, długo nie!
  • Szpilka 2 miesiące temu
    Trzy Cztery

    Ja tak odebrałam Twój wiersz, bo piszesz bardzo obrazowo i przejrzyście 🙂

    Nie przepadam za wierszami, które mogą znaczyć wszystko lub nic, to chyba rzecz gustu.
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Szpilka, 🙂
  • Antoni Grycuk 2 miesiące temu
    Nic z tego nie rozumiem...

    Pozdrość.
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Antoni, bo to takie tam pitolenie dwóch kurnosków...

    Odpozdrość
  • Narrator 2 miesiące temu
    Namalowałaś pięknie słowami to co widać na obrazku: nie-nie-nie-samowite, drżenie skrzydlaków!
    🦋🦋🦋🦋🦋
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Narratorze, zobaczyłam tam dwie postacie, a jak domyśliłam się, że to podwójne nasionko klonu, pożałowałam, że jest rozdarte. I wyobraziłam sobie taką tkliwą rozmowę dwóch cząstek tworzących wcześniej całość - takiego motylka, co lata jak helikopter. Poszukałam też słowa, w którym jest delikatna sylaba: li, i na tej sylabie "zagrałam".
    Pomyślałam - będę rozciągać słowo "pękliśmy" do niewytrzymałości jak łączącą linę. Pękli-li-li-li-li-li-li.....śmy. a Później wiersz sam mnie poniósł i słowa zaczęły "drżeć".

    A słowo "prawie" jest troszkę dźwiękonaśladowcze (w moim zamierzeniu, takie miało być w tym wierszu). Bo przypomina "rwanie", tzn. "rozrywanie", "prucie". Prrrrr-awie.
  • Narrator 2 miesiące temu
    Trzy Cztery,

    widocznie masz w sobie demona słowa. 🤨

    A może litery się układają u Ciebie w obrazki, zanim ujrzysz opisywane sceny w głowie. Gdy ja widzę słowo: „pies”, to same litery przypominają psa, zanim go sobie wyobrażę. Tak samo kiedy czytam: „kartofle z sosem”, widzę obiad na stole. Słowo „uśmiech” się uśmiecha, a „smutek”... no, wiadomo.

    Niezbadana jest magia liter i słów. 🪄
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Narratorze, to jest ta magia. Jest jak piszesz. "Kartofle z sosem" aż pachną:)

    A dzisiaj akurat posłuchałam sobie, jak pewien poeta, Bohdan Zadura, czyta swój wiersz.
    I co on tam czyta? Co napisał wcześniej?
    Że słowo "opryszczka" kojarzy mu się ze słowem "przylaszczka":

    "A opryszczka/ na ustach których nie masz/ zamiaru całować/ właściwie jest sympatyczna/ jak przylaszczka".

    Pewnie chodziło też o nastawienie emocjonalne. bo opryszczka na ustach, które jednak miałbyś zamiar całować, wcale nie jest przylaszczką, a zwykłą, smutną opryszczką.
    Lecz jest tu też podkreślenie brzmienia tych słów, ich miłego szeleszczenia w formie niby zdrobniałej. Piszę - "niby", bo już "oprycha" i "przylacha" byłyby przecież zgrubieniem.
    Czyli i "opryszczka", i "przylaszczka" już "urodziły się" takie... miłe.

    A tu Zadura czyta.
    W wierszu występuje też odkamieniacz do pralki - Calgon, i lek - Rutinoscobin:

    https://www.youtube.com/watch?v=ZYygHxL5Nqw&t=4s

    Pozdrowienia
  • Narrator 2 miesiące temu
    Trzy Cztery,

    bardzo ciekawe rozważania: opryszczka na ustach, których nie pragnę, jest cały czas opryszczką, bo mnie nie dotyczy, to tylko dalekie tło. Opryszczka na ustach tej, którą chcę pocałować staje się przylaszczką, ponieważ musi być tak samo piękna co jej usta, smakować równie słodko... Czy opryszczka przemieni się w przylaszczkę jest kwestią percepcji i to jest cudowne.

    Dawno nie słuchałem czytanej poezji i muszę przyznać, że to mniej męczące niż czytanie tekstu, do tego całkiem relaksujące. Dziękuję za film. 🤗
  • Poncki 2 miesiące temu
    I tak zwykła rozmowa może się stać niezwykłą.

    Niesowite.
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Poncki, tak to jest z rozmowami. Prawie wszystkimi.
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Trzy Cztery↔Lubię taką "inne pomysły" słowami ułożone. Jakby wspólne życie było coraz bardziej... rozpieprzone, takimi czy innymi przeciwnościami, coraz więcej literek oddalonych, niezrozumiałych, choć nadal razem, o czym świadczy owe "żyłek pulsowanie" i w ogóle ostatnia zwrotka. gdy się zdjęcie powiększy, to jak... ścieżki różnorakie mimo wszystko związane niekończącą się nicią↔😀↔Pozdrawiam:)↔%
  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    No i tytuł wymowny😀
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Dekaos Dondi, powiększyłam. I zobaczyłam napięte pajęcze nici. Takie li-li-li-li-li-nki. W ogóle - gratuluję fotografii.
  • 00.00 2 miesiące temu
    Klonowe noski, spadają piruetowo, jest to ciekawe widowisko jesienią.
    Są bliźniakami do samego upadku.
    Samo w sobie ładnie ujęte o słowie. :)
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    00.00, a jak są rozdarte, pęknięte? Wtedy ich lot to tylko spadanie. dlatego tak cienko piszczą w moim tekściku.
    Bo się boją! :)
    A co do słowa - póki rozmawiają, coś je łączy, trzyma:)
  • kigja 2 miesiące temu
    Bajeczne!
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Dzięki! Trochę tak miało być!
  • słone paluszki 2 miesiące temu
    Trzy Cztery,
    12 maja obchodzimy Międzynarodowy Dzień Limeryków!!!

    Napiszesz coś? 😊
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    słone paluszki, jasne, dołączyłam do zabawy u Szpilki!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania