Freya

„Wiem, że wstaje drugi raz swiat,

z morza znów się wynurza."

- Edda poetycka (Völuspá)

 

Nie pamiętam już, kiedy przestałam oddychać powietrzem pól,

ani chwili, gdy dom rozpadł się w szybach obcych miast.

 

Od tamtej pory idę ścieżką

między światami - jak Freyja wędrująca bez

świątyni,

niosąca w sobie popiół tęsknoty.

 

Na szyi mam niewidzialny krag, wykuty w obietnicy, której nie da się zdjąć.

 

Miasta uczą mnie nowego

imienia i żadnego nie wypowiadają tak,

jak robił to dom.

 

Z każdą łzą uczę się odwagi,

ze stratą - łagodności dla własnego serca.

 

Bo nawet boginie płaczą

złotem,

gdy szukają tego, co zostało za horyzontem.

 

Dom nie zawsze jest miejscem powrotu.

 

Czasem jest mapą, która nie zgadza się z drogą,

albo pieśnią, którą pamiętam, gdy śnię,

szeptem starszym niż wiatr: „należysz".

 

Boginie nie wracają do domu -

one tworzą go z pamięci,

aż staje się miejscem, gdzie są.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • il cuore 2 dni temu
    Jejku to o mnie 🐦
  • il cuore 2 dni temu
    /Bo nawet boginie płaczą/ ,– zgadzam się 🦥
  • Edi wczoraj o 12:13
    Podobieństwo przeżyć łączy 😊
  • andrew24 wczoraj o 16:18
    ...
    na drogach czekają
    nowe światy
    każdy spotkany człowiekiem
    może nim być
    ...
    Pozdrawiam serdecznie
    Miłego dnia

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania