Poprzednie części: Gdzie cisza woła.
Gdzie miałeś oczy?
Gdzie ty miałeś oczy?
Gdzie było twe serce?
Kiedy przed ołtarzem.
Stanąłeś z nią.
A ja próbowałam udowodnić ci, że.
Ona jest jak lalka.
Nie kocha cię.
Ale ty miałeś oczy zaślepione.
Kolorem zranionych róż.
Lecz ty się opamiętałeś, dopiero gdy otruć chciała cię.
I sobie przypominałeś kogo kochałeś.
Tak naprawdę nie w śnie.
Ale ja już jak ptak odfrunęłam.
Tam, gdzie słońce budzi się.
Tak na wschód.
Bo tam jest, dla mnie nowa nadzieja.
Na lepszy dzień.
Komentarze (2)
Piękny wiersz <33. Cudo <3. 5 :)
Dzięki wielkie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania