O, to mi się podoba. Najbardziej początek, "nie odróżniałam dnia od nocy" i "zgasić śmierć". Tylko "kamienie lawinowo spadały" nie brzmi dla mnie zbyt zgrabnie. Autentyczne przeżycie w tym wierszu, jak sądzę.
Pozdrawiam ?
MartynaM↔No nie da się kupić. A te kamenie, to za pewne od niewinnych→których w ogóle nie ma.
Zgasić śmierć↔czyli żyć nadal. Tu czy Tam↔Brzmi prawdziwie ów wiersz↔Pozdrawiam?:)
trzymałaś mnie za rękę i nie pozwalałaś
upaść gdy nie odróżniałam dnia
od nocy
a dzisiaj patrzę w twoje oczy.
Ja bym wiersz spróbowała napisać od początku. Albo opierając się o te ciekawe fragmenty, albo zupełnie na nowo, żeby wydobyć prawdziwy sprzeciw wobec śmierci. Teraz ten sprzeciw jest niezrozumiały, bo...
... bo słabsze jest powtarzanie modlitwy "Ojcze nasz" w kontekście wyczuwalnego przesłania tego wiersza i jego tytułu.
"Gdziekolwiek jesteś - wróć", albo "zgasić śmierć" są to przykłady sprzeciwienia się odejściu, sprzeciwienia się śmierci.
Natomiast w "Ojcze nasz" jest modlitwą wyrażającą pokorę i zgodę wobec zjawiska odejścia, poddanie się woli Boga:
przyjdź Królestwo Twoje,
bądź wola Twoja.
Jeśli "bądź wola Twoja{ - to skąd to zwrócenie się do matki albo przyjaciółki: "gdziekolwiek jesteś - wróć".
Albo się godzimy, albo nie. U Ciebie jest to i to na raz.
MartynaM Właśnie, Złego, jak to niedawno dała autorka wzorcowy pokaz w swoich złorzeczeniach i groźbach. Na dodatek co rusz przyzywając inferno oraz posyłając tamże piszącą niniejsze słowa?
Do odczuć oraz rozpaczy się nie wtrącam, dlatego oceny nie daję. Jednak nurtuje mnie pewna myśl:
"I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom..." Czyżby???
MartynaM Mimo że majestat choroby i śmierci, to jednak przypomnę pewien komentarz pod wierszem anonimowej "Srawy", pardon: "Serafy" zatytułowany: "Anieli. Epitafium":
"MartynaM miesiąc temu
befana_di_campi, nie zamydlaj oczu, fałszywcu pobożny, wklejaj te wulgarnosci.
Tylko potrafisz do Admina ze skargami latać? Bo ty pokrzywdzona?
A zobacz ile ty piszesz chamstwa, ty tyfusie plamisty!
Hrabianka z rynsztoka! Jej można każdemu jakąś łatkę, chamski dodatek przyłożyć, ale jej to już nic nie można napisać, bo się starocie rozsypie...
To jest wzór fałszywej pobożności, przez takich ludzie odchodzą od Kościoła!
Będziesz się w piekle smażyć czarownico wrażliwa na swoim punkcie!
A teraz won ode mnie, ulęgałko!"
A teraz się modli, bo i powód jest.
Do tematu Martynowego więcej tu nie wrócę, jednak równocześnie tej chorej na nienawiść a teraz rzępolącej do Boga Ojca użytkowniczce będę co jakiś czas przywoływać wszystkie jej bluzgi, złorzeczenia, względnie chlupotanie w (od)komentarzach wszelkimi możliwymi nieczystościami...
I jeszcze... ty nikomu i niczego nie odpuszczaj! Łaz za każdym, kto ośmieli się skrytykować twoje zachowanie, jak ja skrytykowałam twoje w przypadku Bożeny Joanny, którą wygonilas z tego portalu, wyjątkowo chamskim zachowaniem.
Ale nie patrz na to. To że ty zachowałas się karygodnie, to przecież nic, ważne natomiast, że ciebie ktoś ośmielił się dotknąć słowem.
Tego nie daruj. Prześladuj dotąd, dopóki serce ci bije.
Będziesz miała zajęcie i powód do życia!
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen.
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen.
befana_di_campi, dewocja na mózg ci się rzuciła... cóż, starość... pewnie i demencja.
W takim stanie, to Pan Bóg pewnie się ulituje...
Współczuję ci. Szczerze.
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen.
Stop hejterstwu! A Panem Bogiem to ty swojej szczerbatej japy nie wycieraj, albo udaj się do psychiatry, bo jesteś zwyczajnie chora, kobietopodobna.
I przypominam ponownie:
Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen.
Może powyższy egzorcyzm wreszcie poklajstruje twoje nadprogramowe dziury w czaszce. Bowiem tych wrodzonych 7 to posiada każdy normalny z gatunku homo sapiens.
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen.
MartynaM A Dekalogiem to przestań wycierać tę swoją cuchnącą kloaką japę! Pisz do kogo chcesz i gdzie chcesz ;-) A najlepiej do mojego Księdza Proboszcza :p
Czyżby Proboszcz przestał na ciebie uwagę zwracać i potrzebujesz mojej pomocy, zeby mu o sobie przypomnieć?
Befana, daj spokój... w tym wieku cudów nie zdzialasz... było i minęło. Proboszcz ma młodsze parafianki... do czego ty mu potrzebna? Weź nie przeginaj!
MartynaM Znaczy ten cały łzawy wiersz, to lipa? Bo jeżeli taka w tej chwili emotka, czyli co? Branie na litość, współczucie, ocieplenie wizerunku niejakiej "Betti - - -> LaUry - - -> bądź jeszcze inszej portalowej awanturnicy-epidemii, gdyż w moim odczuciu nie można tego wytłumaczyć?
MartynaM Znaczy ta Najbliższa Osoba wyzdrowiała, wróciła, skoro autorka raduje się teraz emotką tak, jakby koza jej stringi lizała.
Wyjątkowo mnie to cieszy :)))
Byłam istotnie przybita, a ty wyczułaś, jak hiena padlinę, i chciałaś mnie dobić... tylko poszło w drugą stronę... i teraz wiem, co mam robić, bo zamknęłam się w bólu, a tym nie pomoglabym przyjaciółce.
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Ame
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen
To cały czas na opętanie, bo na chorobę psychiczną - lekarz...
Nie, nie było imprezy, to tylko befana chce, żeby wszyscy zapamiętali ją jako Panią Pierdolamento... taka spuscizna...
Jak pomyślę że ja jej kiedyś broniłam przed innymi, to mam odruch wymiotny...
"Idź z Bogiem, waryjatko smętna" (Juliusz Słowacki: Lilla Weneda)
"Broniła", ale broniła! Do czterech liter wraź tę swoją obronę, psycholo jedna! Tyle jest mi ona potrzebna, co cierpiącemu na dyzenterię biegunka.
Lecz się kobieto, stwierdził mój neurolog-psychiatra czytając twoje bluzgi. Nawet nazwał tę chorobową jednostkę, przed którą - niestety - wstrzymuje mnie Jego lekarska tajemnica.
Racja, ale mnie się przydała. Wreszcie sama wyjaśniła to, o co niemal cały czas posądzałam autorkę.
Więcej pod innymi jej "produktami" się nie wypowiem. Chyba, że pacyno - wielonickowa wiośnianka, PESEL 60 plus ruszy wyżej sygnowaną, ową praaa - - -> babkę Befanę. Wtedy zaś, nie zważając na RODO i żółte papiery, ruszę z impetem tak, iż się poluzuje jej cuchnąca ekskrementami pseudojadaczka.
Bo na furiatów są czasem potrzebne bardziej radykalne środki.
Z całym szacunkiem dla pani wieku, współczuję pani opiekunom. No ale pewnie lepiej dla nich kiedy robi to pani w internecie, niż smaruje ściany zawartością pieluchy...
Łukaszenko Odsyłam do mojego lekarza rodzinnego, o ile zechce z kacapem o pacynowatej nazwie rozmawiać. W Jego gabinecie niejaki "Łukaszenko" to taka postać przed którą zamyka się drzwi oraz okna i przy okazji spuszcza Burka z łańcucha.
Łukaszenko Wiesz co, klonie, gdybyś miał(a) odrobinę empatii, to pod tym naprawdę przejmującym tekstem nie wypisywałbyś / wypisywała podobnych idiotyzmów autorstwa osobników specjalnej troski...
Komentarze (76)
O, to mi się podoba. Najbardziej początek, "nie odróżniałam dnia od nocy" i "zgasić śmierć". Tylko "kamienie lawinowo spadały" nie brzmi dla mnie zbyt zgrabnie. Autentyczne przeżycie w tym wierszu, jak sądzę.
Pozdrawiam ?
Jeszcze pomyślę, chcę żeby akurat ten wiersz był dobry
Dziękuję za sugestię
Pozdrawiam
MartynaM↔No nie da się kupić. A te kamenie, to za pewne od niewinnych→których w ogóle nie ma.
Zgasić śmierć↔czyli żyć nadal. Tu czy Tam↔Brzmi prawdziwie ów wiersz↔Pozdrawiam?:)
Piekny wiersz 5
Dziękuję, Agnes.
Kamienie od losu - zapewne, jak wyrok, ktory trudno zrozumieć.
Dziękuję DD
Faktycznie, tak↔ Kamień, może się też kojarzyć z przytłoczeniem. Klaustrofobią bezsilności jakby.
Dekaos Dondi, dokładnie.
Ładne jest to:
tyle w tobie nadziei
ile morfiny,
a też to:
trzymałaś mnie za rękę i nie pozwalałaś
upaść gdy nie odróżniałam dnia
od nocy
a dzisiaj patrzę w twoje oczy.
Ja bym wiersz spróbowała napisać od początku. Albo opierając się o te ciekawe fragmenty, albo zupełnie na nowo, żeby wydobyć prawdziwy sprzeciw wobec śmierci. Teraz ten sprzeciw jest niezrozumiały, bo...
... bo słabsze jest powtarzanie modlitwy "Ojcze nasz" w kontekście wyczuwalnego przesłania tego wiersza i jego tytułu.
"Gdziekolwiek jesteś - wróć", albo "zgasić śmierć" są to przykłady sprzeciwienia się odejściu, sprzeciwienia się śmierci.
Natomiast w "Ojcze nasz" jest modlitwą wyrażającą pokorę i zgodę wobec zjawiska odejścia, poddanie się woli Boga:
przyjdź Królestwo Twoje,
bądź wola Twoja.
Jeśli "bądź wola Twoja{ - to skąd to zwrócenie się do matki albo przyjaciółki: "gdziekolwiek jesteś - wróć".
Albo się godzimy, albo nie. U Ciebie jest to i to na raz.
Jak myślisz, Trzy Cztery, dlaczego "Ojcze nasz" odmawia się przy egzorcyzmach?
Przecież chodzi o eliminację Złego... przemyśl!
MartynaM Właśnie, Złego, jak to niedawno dała autorka wzorcowy pokaz w swoich złorzeczeniach i groźbach. Na dodatek co rusz przyzywając inferno oraz posyłając tamże piszącą niniejsze słowa?
Do odczuć oraz rozpaczy się nie wtrącam, dlatego oceny nie daję. Jednak nurtuje mnie pewna myśl:
"I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom..." Czyżby???
befana_di_campi, zaraz... jakie zlorzeczenia i groźby? O czym ty piszesz?
Już ci tak padło na mózg, że wymyślasz niesamowite bxdury?
Weź ty się ode mnie raz na zawsze odczep!
Ani za tobą nie chodzę, ani cię nie szukam, mało tego nie pamiętam nawet że istniejesz, dopóki z jakimś pierdolamento nie wyskoczysz...
Nudzisz się? Książkę przeczytaj, może być Biblia. Wątpię, że coś do łba dotrze, ale chociaż czas szybciej zleci...
MartynaM Mimo że majestat choroby i śmierci, to jednak przypomnę pewien komentarz pod wierszem anonimowej "Srawy", pardon: "Serafy" zatytułowany: "Anieli. Epitafium":
"MartynaM miesiąc temu
befana_di_campi, nie zamydlaj oczu, fałszywcu pobożny, wklejaj te wulgarnosci.
Tylko potrafisz do Admina ze skargami latać? Bo ty pokrzywdzona?
A zobacz ile ty piszesz chamstwa, ty tyfusie plamisty!
Hrabianka z rynsztoka! Jej można każdemu jakąś łatkę, chamski dodatek przyłożyć, ale jej to już nic nie można napisać, bo się starocie rozsypie...
To jest wzór fałszywej pobożności, przez takich ludzie odchodzą od Kościoła!
Będziesz się w piekle smażyć czarownico wrażliwa na swoim punkcie!
A teraz won ode mnie, ulęgałko!"
A teraz się modli, bo i powód jest.
Do tematu Martynowego więcej tu nie wrócę, jednak równocześnie tej chorej na nienawiść a teraz rzępolącej do Boga Ojca użytkowniczce będę co jakiś czas przywoływać wszystkie jej bluzgi, złorzeczenia, względnie chlupotanie w (od)komentarzach wszelkimi możliwymi nieczystościami...
I jeszcze... ty nikomu i niczego nie odpuszczaj! Łaz za każdym, kto ośmieli się skrytykować twoje zachowanie, jak ja skrytykowałam twoje w przypadku Bożeny Joanny, którą wygonilas z tego portalu, wyjątkowo chamskim zachowaniem.
Ale nie patrz na to. To że ty zachowałas się karygodnie, to przecież nic, ważne natomiast, że ciebie ktoś ośmielił się dotknąć słowem.
Tego nie daruj. Prześladuj dotąd, dopóki serce ci bije.
Będziesz miała zajęcie i powód do życia!
Tak postępują "prawdziwi" katolicy i ty bądź taka "prawdziwa"
Nie daruj nikomu!
Pan Bóg ci za to podziekuje i nagrodę otrzymasz...
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen.
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen.
befana_di_campi, dewocja na mózg ci się rzuciła... cóż, starość... pewnie i demencja.
W takim stanie, to Pan Bóg pewnie się ulituje...
Współczuję ci. Szczerze.
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen.
Stop hejterstwu! A Panem Bogiem to ty swojej szczerbatej japy nie wycieraj, albo udaj się do psychiatry, bo jesteś zwyczajnie chora, kobietopodobna.
I przypominam ponownie:
Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen.
Może powyższy egzorcyzm wreszcie poklajstruje twoje nadprogramowe dziury w czaszce. Bowiem tych wrodzonych 7 to posiada każdy normalny z gatunku homo sapiens.
W sumie, to nawet wygodne... nie odczuwać własnej podłości, tylko u innych wszystko widzieć. Ale to już kwestia niezrozumiała dla ciebie.
Pomodl się za siebie. Wiesz, jest takie powiedzenie "kogo Pan Bóg chce ukarać, odbiera mu rozum" - i patrząc na ciebie, to jest prawda.
I to jest smutne...
A tymczasem poproszę Admina, żeby zablokował ci możliwość spamowania u mnie.
Nie da się tolerować takiego zachowania!
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen.
MartynaM A Dekalogiem to przestań wycierać tę swoją cuchnącą kloaką japę! Pisz do kogo chcesz i gdzie chcesz ;-) A najlepiej do mojego Księdza Proboszcza :p
Znowu cytat z utworku "Srawy", pardon: "Serafy" niejakiej MartynyM [pisownia oryginalna]:
"MartynaM miesiąc temu
To diablicac z piekła rodem!
Yanku, ona jeszcze mnie nie zna, ja diablicy zapłacę za każde obelżywe słowo, na kazdym portalu.
Chce wojny, proszę bardzo!
Będzie udawać pobozna wielce, a diabłem podszyta. Ona przynosi hańbę katoliko.
A jak mnie jeszcze bardzuej zdenerwuje, to i w Wieliczce na plebanii przeczytają te jej wpisy."
??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
befana_di_campi no i chyba trzeba. Ty naprawdę potrzebujesz egzorcyzmow.
Święta kobieta... ?
Czyżby Proboszcz przestał na ciebie uwagę zwracać i potrzebujesz mojej pomocy, zeby mu o sobie przypomnieć?
Befana, daj spokój... w tym wieku cudów nie zdzialasz... było i minęło. Proboszcz ma młodsze parafianki... do czego ty mu potrzebna? Weź nie przeginaj!
Ale ci pomysł dałam... ?
MartynaM Znaczy ten cały łzawy wiersz, to lipa? Bo jeżeli taka w tej chwili emotka, czyli co? Branie na litość, współczucie, ocieplenie wizerunku niejakiej "Betti - - -> LaUry - - -> bądź jeszcze inszej portalowej awanturnicy-epidemii, gdyż w moim odczuciu nie można tego wytłumaczyć?
MartynaM Znaczy ta Najbliższa Osoba wyzdrowiała, wróciła, skoro autorka raduje się teraz emotką tak, jakby koza jej stringi lizała.
Wyjątkowo mnie to cieszy :)))
befana_di_campi, w twoim odczuciu, niczego już nie można wytłumaczyć. Zdaje się, że na to za późno.
Ale dziękuję ci. Byłam przybita i wyrwałas mnie z marazmu.
Aż dziwne, że takie czyste zło, jak ty, postawiło mnie na nogi.
Szok!
Byłam istotnie przybita, a ty wyczułaś, jak hiena padlinę, i chciałaś mnie dobić... tylko poszło w drugą stronę... i teraz wiem, co mam robić, bo zamknęłam się w bólu, a tym nie pomoglabym przyjaciółce.
Dzięki Befana!
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Ame
MartynaM Sancte Michael Archangele,
defende nos in praelio,
contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium.
Imperet illi Deus, supplices deprecamur: tuque,
Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus
malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo,
divina virtute, in infernum detrude. Amen
To cały czas na opętanie, bo na chorobę psychiczną - lekarz...
Tytuł nawiązujący do filmu Gdziekolwiek jesteś Panie Prezydencie. Drażni ta doczepka.
Reszta niedoróbki – do przeróbki.
Za dużo tv, p.Grain.
Za mało metafor? Istotnie...
Wiara w życie wieczne, daje niektorym ulgę po stracie bliskiej osoby.
Na razie skupiam się na doczesnym
Dziękuję za komentarz
MartynaM Też się skupiam na doczesnym, na wypadek gdyby to po śmierci miało nie istnieć.Miłej niedzieli!
Na pewno będzie miła... Dziękuję
MartynaM bardzo osobisty wiersz.
Dziękuję za odniesienie do wiersza.
MartynaM https://www.youtube.com/watch?v=NJ3aiM8K6D0
Przecież wiesz, że nie otwieram.
Po co więc ciągle wklejasz te linki? Bez sensu...
MartynaM Taką czułem potrzebę, zbyt wiele?
Bardzo ładne, choć przywołuje niezbyt dobre wspomnienia.
Szczególnie fragment poniżej.
tyle w tobie nadziei
ile morfiny
Dziękuję za komentarz
Bardzo dobry i mocny wiersz
Pozdr
5
Dziękuję, Jozefie.
Pozdrawiam
Mocny wiersz, o śmierci bólu i nadziei, chyba osobisty. Jakże różny od mojego "cicha elegia". Umiera się na różne sposoby.
Dziękuję, Lotos, miło że wspierasz.
Pozdrawiam
Piękny, mocny wiersz. Podoba mi się. Moja ocena to 5 :) Zapraszam również na mój profil :)
Dziekuje, Domi, za komentarz.
Pozdrawiam
"tyle w tobie nadziei
ile morfiny"
"kamienie uderzyły na oślep
i tylko "Ojcze nasz" powtarzam z uporem"
To mnie najbardziej trafia, a może do mnie, całość git, ale widzę, że była impreza pod tekstem, na szczęście beze mnie.
Nie, nie było imprezy, to tylko befana chce, żeby wszyscy zapamiętali ją jako Panią Pierdolamento... taka spuscizna...
Jak pomyślę że ja jej kiedyś broniłam przed innymi, to mam odruch wymiotny...
Dzięki, Yanko, za komentarz
MartynaM Broniła???
Zob.: https://www.opowi.pl/koty-i-marzec-albo-na-planecie-kota-a58511/
"Idź z Bogiem, waryjatko smętna" (Juliusz Słowacki: Lilla Weneda)
"Broniła", ale broniła! Do czterech liter wraź tę swoją obronę, psycholo jedna! Tyle jest mi ona potrzebna, co cierpiącemu na dyzenterię biegunka.
Lecz się kobieto, stwierdził mój neurolog-psychiatra czytając twoje bluzgi. Nawet nazwał tę chorobową jednostkę, przed którą - niestety - wstrzymuje mnie Jego lekarska tajemnica.
Tytuł bardzo "obnoszony" poza tym zdradza co będzie w tekście, pozbawiając czytającego "momentu olśnienia" Pozdrawiam :)
Ps. Odchodzący to nie bumerangi czy jakieś bociany — to są zerwane z uwięzi balony, balony nie wracają.
Dzięki za komentarz.
Racja, ale mnie się przydała. Wreszcie sama wyjaśniła to, o co niemal cały czas posądzałam autorkę.
Więcej pod innymi jej "produktami" się nie wypowiem. Chyba, że pacyno - wielonickowa wiośnianka, PESEL 60 plus ruszy wyżej sygnowaną, ową praaa - - -> babkę Befanę. Wtedy zaś, nie zważając na RODO i żółte papiery, ruszę z impetem tak, iż się poluzuje jej cuchnąca ekskrementami pseudojadaczka.
Bo na furiatów są czasem potrzebne bardziej radykalne środki.
befana_di_campi Z żebraczej emerytury nie starczyło na lekarstwa od głowy?
Łukaszenko Neopacyno, nie popisuj się! Befana wciąż pracuje, dlatego nie posiada "żebraczej emerytury" ze śladową czternastą włącznie...
befana_di_campi To pewnie renta na głowę?
Z całym szacunkiem dla pani wieku, współczuję pani opiekunom. No ale pewnie lepiej dla nich kiedy robi to pani w internecie, niż smaruje ściany zawartością pieluchy...
Łukaszenko To tak do siebie, tyranie-dyktatorze?
Przecież nikt normalny w III RP nie nazwie się "Łukaszenko"??:?
befana_di_campi Widać jako osobę z poważną demencją starczą, traktuję panią z należytym szacunkiem i ignoruję, jak to z obłąkanymi umysłami.
befana_di_campi Aczkolwiek mam pytanie jakie leki nakręcają taką agresję? Geriavit może?
Łukaszenko Słusznie, radzę zmienić jednak adresatkę. Przecież podpisujemy się pod autorką powyższego wiersza.
Łukaszenko Nie, terror na dawnej Białej Rusi przedmówcy, który transmutował się w POtwora ;-)
befana_di_campi Chciałem w spokoju czytać teksty użytkowników, a pani agresja wybija mnie z nastroju do czytania.
befana_di_campi Czy może to problemy natury seksualnej? Kobiety dziś już się nie wstydzą kupować wibratorów, jak coś...
Łukaszenko Nie tylko "wybija", ale wręcz kopie. Do szmat dyktatorów.
befana_di_campi Niechże pani zakupi dildo, do tego 100kg wazeliny, a może znowy odkryjesz miła pani piękno świata(mimo wojen)
Łukaszenko Odsyłam do mojego lekarza rodzinnego, o ile zechce z kacapem o pacynowatej nazwie rozmawiać. W Jego gabinecie niejaki "Łukaszenko" to taka postać przed którą zamyka się drzwi oraz okna i przy okazji spuszcza Burka z łańcucha.
Łukaszenko Wiesz co, klonie, gdybyś miał(a) odrobinę empatii, to pod tym naprawdę przejmującym tekstem nie wypisywałbyś / wypisywała podobnych idiotyzmów autorstwa osobników specjalnej troski...
befana_di_campi Problem natury seksualnej, no cóż trzeba było o siebie dbać...
Łukaszenko, dziękuję.
MartynaM Nie ma za co ;)
Łukaszenko Pogadali sobie w lustrach ;-)))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania