Gdzieś tam daleko.
Gdzieś tam daleko, poza granicami wyobraźni.
Istnieje świat marzeń i fantazji.
Gdzie słońce w nocy świeci, a śnieg w lecie pada.
A księżyc z chmurami pilnuje dziennego nieba.
Czas tam, zamiast biec do przodu, cały czas się cofa.
On pomaga ludziom od nowa pokochać.
Pozwala jeszcze raz przeżyć chwile ulotne.
Potrafi zimę przemienić w lato.
Lecz ten świat jest tam chen za górami.
I zwykli śmiertelnicy nie mają tam prawa wstępu.
Więc my tylko czekamy, aż będziemy godni.
By dostąpić tego zaszczytu, przekroczenia gór szczytu.
Następne części: Gdzieś.
Komentarze (11)
Pytanie troche nie związane z tym wierszem. Ile dziennie piszesz wierszy i opowiadań, które tu wstawiasz?
Ja ich mam pozapisywane na kompie. I nie bój sie nie spędzam na pisaniu całego dnia.
Nie spoko. Dzięki za odpowiedz.
Ale chyba pierwszy raz spotkałam się z takim pytaniem.
chen - *hen
"Gdzie słońce w noc świeci," - nie powinno być *w nocy świeci?
A tak po za tym, to płynnie i przyjemnie się czyta. Zgrabny wiersz, 5.
Dzięki
A błędy jutro poprawie
pięć
Dzięki, już wróciłam
Tina12
To fajnie ale zrobili na Olgę nagonkę jak to zobaczyłam to aż mi się jej żal zrobiło jakiś anonim się jak byłam przed chwilą u niej się wymądrzał i nuncjusz
Margerita
Zaraz zerknę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania