Gnilne obrazy (drabble)
Kupiłem obraz. Wydzielał łagodny aromat, komponujący się idealnie z namalowanymi na nim owocami. Kiedy jednak wróciłem z pracy piękne bananowo-jabłkowe zapachy zastąpił fetor zgnilizny i rozkładu. Nie ulegało wątpliwości, że dolatywał z obrazu. Zamiast dojrzałych jabłek, bananów i śliwek moim oczom ukazał się paskudny widok poczerniałych, gnijących i pokrytych pleśnią owoców. Otwarcie okien nic nie dało, smród z każdą chwilą się nasilał. Musiałem wyrzucić dzieło sztuki do śmietnika. W kontenerze znajdował się już inny obraz artysty, jeszcze bardziej śmierdzący, tym razem padliną i przedstawiający rozkładające się truchło nieokreślonego zwierzęcia. Sztuka miała być wieczna, a nie z kilkudniowym terminem ważności.
Komentarze (8)
Czyli tym razem dzieło nie znalazło u odbiorcy uznania
Niestety malarz źle zakonserwował obraz ;)
Mocno metaforyczne tym razem. Trzeba tworzyć dzieła ponadczasowe, bo inaczej zabiją świat smrodem. Coś w tym jest. Kurczę, to chyba trochę tego smrodu dorzuciłem niestety i pewnie jeszcze trochę dorzucę. Życie.
Ciekawe, ciekawe...
Dzieło jak "Portret Doriana Gray'a", gdy postanowił zostać porządnym człowiekiem, wszelka zgnilizna moralna znalazła się na jego wizerunku. Takie skojarzenie!
Oj, nawiedzone obrazy tego malarza
Interesujący drabbelek. 5 i pozdrowionka :)
Ciekawe. Obrazy coraz bardziej obdarte z długowieczności i niczym parówy z biedry szybko się przeterminowują i nadają się do śmieci.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania