Gnój
Widziałem smutek
Widziałem radość
Poznałem złość
Pokochałem błogość
Poczułem ból
Odeszłaś ode mnie
Nazwałaś mnie gnojem
I Gnój porzuciłaś
Dotknąłem światło
Wtulałem się w mrok
Odszedłem od ciebie
Bo mnie prosiłaś
O wybaczenie
Nie błagałem
Nawet o nim
nie myślałem
Tylko...
Pociągnęłem za sznur
Komentarze (22)
To dołujące, smutne. Nie oceniam, pozdrawiam :)
Wydaje się być bardzo osobiste i smutne. Podobnie jak poprzedniczka, nie oceniam.
"Dotknąłem światło" - bardziej poprawnie byłoby "światła"
"Pociągnęłem za sznur" - Pociągnąłem*
Przykry wiersz, aczkolwiek rozwiązanie dosyć radykalne. Mam nadzieję, że to nie jakieś osobiste odczucia. Zostawiam 4,5 czyli 5 :)
Lepiej, żebym nie mówił ile mam lat...
Uwaga!
Proszę nie myśleć, że to moje uczucia zmusiły mnie do napisania tego wiersza.
Jego temat nasunął mi się i go zrealizowałem.
Przy okazji dowiedziałem się, że można napisać dołący utwór będąc pełny radości xD
Nie tłumacz swojej poezji! Nigdy! Możesz co najwyżej mieć nadzieję, że ktoś kiedyś na to wpadnie i zinterpretuje w sposób, który Ty sam miałeś na myśli. To znaczy ja tak uważam, że nie powinno się tłumaczyć swoich wierszy, ale Ty możesz mieć całkiem inny na to pogląd :D
Za ten tekst - zakończenie tym razem wydało mi się... zbyt mocne. Zbyt daleko idące, jednak cała wcześniejsza forma bardzo mi się podobała, więc jak Rasia - 4.5, co daje w ostatecznym rozrachunku piąteczkę :)
Szymon Szczechowicz Po prostu się bałem, że ktoś pomyśli, że mam zamiar się powiesić!
Uważasz, że zbyt mocne? Ale uwierz, do takiego stanu może doprowadzić choroba zwana miłością. Porzucenie przez ukochaną dosyć często powoduje taki stan rzeczy...
Ale dzięki za ocenę :)
the_endrju po pierwsze - jeśli pomyśli to czasem może i lepiej. To znaczy, że Twój wiersz jest naprawdę przekonujący i prawdziwy. Po drugie, mój drogi (wybacz jeśli obrazi Cię to stwierdzenie), może i nie jestem świętym starcem i nie mam lat dziewięćdziesięciu, ale coś tam już przeżyłem... i wiem do czego potrafi doprowadzić choroba zwana miłością. Wiem, bo miałem nieprzyjemność samemu przez nią przechodzić i nie skończyła się dobrze... Nadal jednak uważam, że zakończenie jest zbyt mocne. Dlaczego? Hmm, może po prostu zbyt wczesne jest przeskoczenie od sytuacji porzucenia do momentu wieszania się? Nie ma tutaj... tragizmu uczuć opisanego... Może tak to nazwę :)
Szymon Szczechowicz Nie obrażam się, jakbym mógł?!
the_endrju, masz rację, ale trzeba znać swoją wartość! Jeśli kobieta zostawia kogoś bez powodu i jeszcze nazywa go gnojem (inna sytuacja, kiedy zostawia ale tłumaczy i stara się to załatwić polubownie) to olać ją i żyć dalej, zgadzam się z Szymonem
chyba jednak troszkę zbyt tragicznie wyszło, chociaż podmiot liryczny zachowuje się jak pozbawiona odczuwania marionetka ( nawet samo powieszenie jest takie... suche?)
marcepanowypotworze
Nikt nie powiedział, że bez powodu...
Tu pole do popisu ma wyobraźnia ;)
the_endrju, no niby taaaak, ale ja chyba jednak spotkałam w życiu za dużo zimnych suk, żeby szukać winy w facetach...
marcepanowypotwor - kobieta trzeźwo myśląca! Stawiam Ci piwo... albo co tam będziesz chciała :)
Szymon Szczechowicz Haha xD
Szymon Szczechowicz, zależy od sytacji :D jako rdzenna Słowianka uważam, że piwo to czasem za mało...
Trzeba po polsku xD
Sytuacji, słowniku, sytuacji... :(
marcepanowypotwor a więc postawię Ci miód - dwójniak - idealny napój dla prawdziwej Słowianki! :)
Możesz mi wytłumaczyć, jaką głupotę napisałem?
Ciężki orzech do zgryzienia, kolejne zaskakujące zakończenie, ale naprawdę nie wiem jak to ocenić :/
Możesz przeczytać moją odpowiedź wyżej, może Ci to pomoże :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania