Gorzka czekolada
Obudziła się – pomyślała dwudrzwiowa szafa, zerkając na przeciągającą się w pościeli młodą kobietę.
Zaraz do mnie podejdzie – ciągnęła myśl. Ja się przed nią otworzę, jak zwykle, pokażę jej wszystko, co mam w środku, bez cienia iluzji. A ona będzie stała naga, zniesmaczona, skwaszona. Zacznie przebierać, wyjmować, a potem znów wkładać. Niezdecydowana idiotka. A ja mam tak bogate wnętrze, tyle do zaoferowania. Spódniczki w kotwiczki. Dzwony w korony. Kurteczki ze skóreczki. Ale nie, nie ona. Ona jest jak gorzka czekolada.
Wstała.
Zaraz, dokąd ty idziesz? Tu jestem, nie ignoruj mnie! – zirytowała się szafa, patrząc na kobietę zakładającą wczorajsze ubranie.
Do jasnej cholery – zaskrzypiała – ominęła mnie. Nawet nie spojrzała.
Kobieta usiadła przy biurku i zaczęła pisać: Moje życie jak dziewięćdziesięciodziewięcioprocentowa czekolada.
Komentarze (13)
To jest naprawdę świetny obraz niezdecydowania wewnętrznej pustki ,gdy ma się dużo zaoferowania..wypalenie do maksimum
Dobrze napisane, ale strasznie krótkie. Szkoda. Rozumiem, że czekolada symbolizuje gorycz.
A tak napisałam na szybko. Faktycznie, mogłabym to pociągnąć. Dzięki za przeczytanie i komentarz.
Wszystko wokół gorzkie ,kiedy gubi się barwy o kolory życia
A co jest najbardziej gorzkie na świecie?
Mona Demona benzoesan denatonium 😂
Aeliora 😂 ok, wierzę na słowo!
Czy jest to możliwe, że ja to kiedyś już czytałam i byłam zachwycona?
Mam nadzieję, że nie. Dzięki za komentarz 🙂
szafa ma tu chyba najwięcej charakteru
chyba więcej niż jej właścicielka
NinjaC Mało o niej wiemy.
W końcu to jej szafa, a nie odwrotnie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania