Gość
...szczęka opadła
ozór jak czarna larwa
wyleniały włos...
Szepty pustych korytarzy,
skradający słychać krok...
mętna jutrznia
trupim blaskiem
wydobywa z mroku kształt,
zarys gościa
co nadchodzi nie wiadomo skąd.
Po co przyszedł? Czego szuka?
...martwy mamrot bladych warg
zgniły uśmiech szczerzy zęby,
radość znów zawita w nas!
Świeże mięsko, świeża krew!
...zgrzyta kościec, pluska flakiem
wionie smrodek trupim jadem
jest zabawa będzie bal!
Chichot odbił się od ścian
blady strach na gościa padł.
Żwawym krokiem marsz ku wyjściu
gdzie wolności słodki smak!
Zatupotał, załomotał
usta skrzywił zimny strach.
Wrota krypty są zawarte
a w pobliżu ciała martwe!
Ciała martwe, lecz jak żywe
wleką członki przeraźliwe.
Nadszedł czas...
Słodkiej zemsty czas...
.....
Nie chodź gościu gdzieś nie proszon
martwych ciał uszanuj spokój
świeczkę zapal, postaw krzyż
zmów paciorek i...precz idź!
Komentarze (11)
Nie potrzebuję od Ciebie motywacji do pisania bo i tak będę pisał tak właśnie bo tak lubię ;p
Chyba zmyliła Was ta tematyka cmentarna rodem z trzeciorzędnego horroru o zombiakach ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania