graj Basziro

graj

 

nawet jeśli palce

nie trafiają już w dźwięki a bomby

wybuchają częściej niż brawa

 

oktawa po oktawie pośród salw

z nieruchomych ust otwartych

jak do śpiewu

 

aż po zmierzch

purpurowy i ciężki od znaczeń

dla jeszcze jednej łuny na horyzoncie

 

tam gdzie brzmienia mimochodem

przenikają przez wymiary

i mury burzonych świątyń

 

śpi Bóg

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • Jest piękny. Po prostu.

  • IgaIga 17.11.2019

    Dzięki.

  • Pan Buczybór 17.11.2019

    no, naprawdę dobry wiersz

  • Dekaos Dondi 17.11.2019

    Iglago→Nie zawsze zgłaszam swą obecność. Ale teksty Twe... zresztą wiesz.
    Może zło, w ostateczności, jest mniejszym złem, niż by był brak wolnej woli... tożsamości?
    Pozdrawiam→5

  • Jacom JacaM 17.11.2019

    :-)

  • Angela 17.11.2019

    Dwa słowa: Przejmujący i klimatyczny.
    Pozdrawiam

  • jolka_ka 17.11.2019

    Lubię Twoje pisanie. Pozdrawiam.

  • Krzysztoff 17.11.2019

    Potraktuj to bez fałszywej złośliwości. Ten wiersz Ci ładnie wyszedł, melodyjny, zrozumiały, przyjemnie się czytało, nawet z bisem.

  • Może w końcu się zbudzi?

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania