Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Grindr i lodzik w podkowie
Cześć wszystkim. Na wstępie zaznaczę, że poznałem i pokochałem seks, nagość i pornografię dość wcześnie. Miałem wtedy może siedem/dziewięć lat (nie pamiętam dokładnie). Dziś trochę tego żałuję, ale czasu już nie cofnę. Ponad to uważam, że seks jest rzeczą ludzką i potrzebną, nie należy tego negować, a kształcić się w tym zakresie, by nie mieć później konsekwencji zdrowotnych, prawnych itd. Uważam również, że orientacja seksualna jest prywatną sprawą i nic na to się nie poradzi, jaka płeć ciebie pociąga, z tym człowiek się rodzi. Ja jestem osobą biseksualną i dobrze się z tym czuję. Imiona podane w tym opowiadaniu zostały zmyślone w celu ochrony danych osobowych. Po tym wstępie, czas przejść do opowiadania.
Był to 18.12.2024 roku. Ojciec i jego partnerka pojechali do Torunia pracować w budowanym "Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła II w Toruniu". Poprosili mnie, bym zaopiekował się ich kotem pod ich nieobecność w Podkowie Leśnej. Zgodziłem się i po śniadaniu, gdzieś koło 12:00 wyruszyłem z domu. Wsiadłem w autobus by dojechać do Warszawy, następnie do metra, by wsiąść w pociąg WKD na Dworcu Gdańskim. Pociągiem WKD dojechałem, do Podkowy leśnej. Wysiadłem na stacji i poszedłem pieszo do domku, gdzie mieszkają. Gdy dotarłem do domku było gdzieś po 14:00, tak więc zrobiłem sobie jakiś posiłek. Gdy już zjadłem, rozpakowałem się. Po rozpakowaniu włączyłem sobie swoją ulubioną playlistę na Spotify i zastanawiałem się co tu teraz robić. Oczywiście, mój penis dał o sobie znać, erekcją. Poczułem podniecenie, tak więc stwierdziłem, że wejdę na Grindr-a i spróbuję znaleźć kogoś na spotkanie. Tak też zrobiłem, po kilku minutach pisałem już z Grzesiem:
– Hej, chętny na loda? - napisałem
– Pewnie - odpisał Grześ
– Masz czas teraz?
– Jestem jeszcze w pracy, ale po 18:00 jestem wolny i mobilny. Mogę wpaść na loda.
– Kurcze, tak strasznie chcę już possać. Ale musze wytrzymać te parę godzin
– Zaspokoję Chęci
– 😊
Minęło kilka godzin, gdy Grześ napisał do mnie:
– Szykuj się, powoli się zbieram i jadę do ciebie
– Ok, czekam już napalony - odpisałem
Po 30 minutach, usłyszałem podjeżdżający samochód. Wyszedłem do niego, przywitałem się i wprowadziłem Grzegorza na działkę i do domku. Zdjęliśmy buty, Grześ zdjął też kurtkę i poszliśmy do salonu. Usiadłem na kanapie i zacząłem dotykać penisa Grzesia przez spodnie. Byłem strasznie napalony, ale starałem się opanowywać, by nie narzucać zbyt szybkiego tempa. Następnie zacząłem obejmować jego wypukłą część spodni ostami. Kręciło mnie to. Po chwili rozpiąłem mu guzik od spodni, po czym rozpiąłem rozporek i zdjąłem spodnie Grzesia. Moim oczom ukazały się czarne bokserki z widoczną wypukłością w miejscu penisa. Na ten widok przełknąłem ślinę. Wtedy Grześ zdjął z siebie koszulkę. Zanim zdążył ją całkiem zdjąć, ja już zrzuciłem z siebie koszulkę, a spodnie wraz z majtkami miałem na wysokości kolan. Szybko zdjąłem spodnie i majtki pozwalając mojemu twardemu penisowi poczuć wolność i ulgę, gdyż w spodniach i majtkach było mi ciasno, przez erekcję. Wtedy wróciłem do Grzesia, złapałem jego bokserki z obu stron i ściągnąłem je na dół przed moimi oczami mignął stojący kutas Grzesia, ale mój wzrok wpierw był skupiony na bokserkach, by je całkowicie zdjąć. Gdy miałem już jego bokserki w ręku, rzuciłem je na ziemię, a do moich nozdrzy doleciał podniecający zapach jego penisa. Zaciągnąłem się nim z przyjemnością, dla mnie trwało to jakieś 10 sekund, ale pewnie faktycznie trwało to niecałą sekundę. Następnie złapałem trzon jego twardego penisa i czym prędzej wsadziłem sobie go do ust. Jego smak był fenomenalny, po kilku sekundach, wycofałem trochę usta by ręką ściągnąć mu napletek. I ujrzałem sporą błyszczącą żołądź. Zacząłem lizać mu żołądź i zjeżdżałem językiem w dół penisa, po czym znów z powrotem do góry. Zrobiłem to może 4 razy i wreszcie, wsadziłem sobie jego penisa do ust, jego smak i zapach był wspaniały i strasznie podniecający. Zacząłem robić mu loda, nie za szybko, ale rytmicznie. Po mój język pieścił jego dolną część penisa, a usta pieściły resztę. Na chwilę wyjąłem jego penisa z ust, by odetchnąć chwilę, po czym znów wsadziłem sobie jego penisa do ust. Wtedy zassałem powietrze w ustach, by spotęgować jego przyjemność, w tym momencie Grześ westchnął z podniecenia. Wiedziałem, że podoba mu się to tak samo jak mnie. Po jakimś czasie chciałem poczuć go głębiej, tak więc wsadzając sobie jego penisa, poszedłem jeszcze głębiej, zacząłem czuć jego kutasa na tylnej części gardła, a ustami czułem jego jądra i pachwiny. Trzymałem tak głęboko jego penisa, przez jakieś 5 sekund, po czym wyjąłem jego penisa z ust, by złapać oddech, jednocześnie waląc mu konia ręką. Po kilku sekundach znów wsadziłem jego penisa do ust i dalej ssałem. Po chwili poczułem jak jego penis robi się jeszcze twardszy, po czym poczułem w ustach rozprowadzającego się ciepła, a jego kutas zaczął pulsować, osiągnął wytrysk. Ja dalej ssałem i przełykałem jego całą spermę. Gdy już nie czułem by z jego penisa wylatywała sperma, wyjąłem jego penisa z ust i wylizałem go z resztek spermy. Zmęczeni położyliśmy się nadzy na rozkładanej kanapie, gdzie spałem. Uśmiechaliśmy się do siebie, oboje byliśmy zadowoleni tym co się działo. Chwilę tak leżeliśmy i rozmawialiśmy.
Po kilku minutach przekręciłem się na bok i patrzyłem sobie na nagie ciało Grzegorza. Po jakiejś minucie, podniosłem się i pokierowałem swoją głowę w stronę jego krocza. Tak, było mi jeszcze mało. Znów objąłem jego penisa ustami, był jeszcze miękki, taki miluśki. Po chwili krew znów napłynęła mu do penisa i zaczął twardnieć i rosnąć mi w ustach. Znów ssałem jego penisa, jeździłem głową góra dół i ssałem mu penisa. Nie minęło 5 minut, gdy poczułem jak jego gorąca sperma zaczyna tryskać mi w ustach, nie było jej już zbyt wiele, więc po ostatnim wytryśnięciu wszystko połknąłem, wciąż nie wyjmując jego penisa z ust. Jeszcze mu ssałem by wyssać każdą kroplę jego spermy. Gdy już nic nie leciało, jego penis po chwili zaczął mięknąć, jeszcze chwilę miałem go w ustach, po czym zmęczony znów położyłem się obok Grzesia. Tak leżeliśmy chwilę. Po czym Grześ wstał, poszedł do toalety i zaczął się ubierać. Przez chwilę leżałem i patrzyłem na niego. Po czym, szybko wstałem i też zacząłem się ubierać, by odprowadzić Grzesia do wyjścia. Ubraliśmy się, Grześ otworzył drzwi, ja wyszedłem za nim. Na podwórku wyprzedziłem Grzesia, by otworzyć bramę. Otworzyłem bramę i wypuściłem Grzesia. Wszedł on do samochodu i po chwili pojechał. Ja zamknąłem bramę, i poszedłem do domku. Wszedłem do środka, rozebrałem się i nagi położyłem się na łóżku nie dowierzając, co tu się właśnie wydarzyło.
Komentarze (8)
NO!
Bardzo nieciekawie piszesz, sprowadzasz sex wyłącznie w kierunku podstawowych odruchów, zaspokajania potrzeb fizjologicznych. Tylko tym jest dla cb. erotyka?
cul8r
Bez urazy, wszystko uzależnia. Alkohol, kawa, dewocja religijna.
Czy zastanawiałeś się nad tym czy to są normalne zachowania?
Sięgałeś do jakiejś literatury powiedzmy nedycznej, żeby wiedzieć gdzie jesteś w tej może niszy, może tylko mniejszości seksualnej.
KIedyś nawet przeczytałem /fakt po łebkach/ długą książkę autora który pisał podobnie jak ty, min. o podrywach nad murzem, jacy faceci do kręcą, jak to jest uwieść heteryka.
Wolność słowa. Wolność pytania.
to, że sex daje przyjemność nie oznacza jeszcze, że jest celowe publikowanie instruktażu robienia loda na portalu literackim.
To tak, jakby miłośnik, przywołanej przez Ciebie, jazdy na rowerze napisał tu:
"Usiadłem na siodełku i nacisnąłem prawą nogą prawy pedał. Następnie lewą nacisnąłem lewy. Rower przyspieszał. Zadzwoniłem dzwonkiem, żeby ostrzec biegnące dziecko...". Itd.
No można, tylko po co? Chcesz, to pisz o seksie, ale tak, żeby efektem nie był "pornol bez ambicji (...)". Nie sil się na dosłowność, niedomówienia są ciekawsze. Zmień coś, zaskocz czymś - zakończeniem, pointą... Wprowadź coś nowego...
Choćby kota ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania