Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Grunwald - bitwa magów, smoków i czołgów – część 2
Opowiadanie jest prawie w całości moją fikcją literacką.
15 lipca 1410 roku, Grunwald
Po śmierci Hydry Władysław II Jagiełło wpadł w szał. Owładnęła polskim królem żądza mordu. W bitwie pod Grunwaldem nikt nie będzie brał jeńców. Król zaczął przeklinać i w ramach zemsty rozkazał konnicy zaatakować Krzyżaków z prawej flanki. W skład konnicy wchodziły centaury wyposażone w długie lance.
Tymczasem mistrz krzyżacki Ulrich von Jungingen wydał rozkaz terminatorom do strzelania z działek laserowych do polskiej kawalerii. Terminatorzy byli uzbrojeni w specjalne działka wyposażone w podwójną funkcję strzału. Funkcją podstawową był pojedynczy strzał, natomiast alternatywną była ognista kula, która w kontakcie z celem rozsadzała ciała. Trafione tą bronią jednostki rozpadały się na drobne kawałki w fontannie krwi.
Polskie centaury ginęły jeden po drugim. Pół-konie pół-ludzie tracili głowy oraz ręce. Na domiar złego płonące kule pozbawiały ich kopyt. Jednak odważne centaury nie poddały się i kontynuowały natarcie. W końcu zbliżyły się blisko krzyżackich terminatorów. W tym śmiertelnym starciu centaury zyskały dużą przewagę i wspomnianymi lancami roztrzaskiwały robotyczne ciała wrogów.
Przywódcą centaurów był mądry i waleczny Chiron. Swoją bohaterską postawą wzbudzał szacunek u swoich odważnych wojowników. Dodawał im sił i odwagi. Chiron oprócz lancy trzymał flagę Polski. Nagle do walki wtrącili się specjalne jednostki mitycznej armii Krzyżaków. Były to bardzo inteligentne szczury bojowe o wzroście zbliżonym do człowieka.
Nazywali się Skaveni. Ci podli szczuro - ludzie używali broni biologicznej i chemicznej na polu walki. Ich dowódcą był groźny i brutalny Skaven zwany Władcą Szczurów. Jego wojownicy posiadali maski przeciwgazowe. Byli uzbrojeni w ręczne miotacze trującego, zielonego gazu i karabiny strzelające trującymi nabojami, które po celnym trafieniu rozpuszczały ciała wrogów.
Ostatnim elementem uzbrojenia tych niebezpiecznych jednostek były specjalne granaty, które po wybuchu raziły wszystkich dookoła silnie żrącym kwasem. Władcy Szczurów udało się celnie rzucić kwasowym granatem w stronę Chirona. Niestety dzielny centaur stracił jedną rękę i przednie, końskie nogi.
Flaga Polski upadła na zakrwawioną i brudną ziemię. Natomiast ciężko rannego dowódcę centaurów brutalnie dobił wielkim toporem jeden z krzyżackich minotaurów. Polska flaga dostała się w ręce wroga. Podli Krzyżacy zaśpiewali na cały głos triumfalną pieśń.
Jednak ich radość ze zdobytej białoczerwonej flagi nie trwała długo, ponieważ ruszył na nich polski rycerz na czele zwykłej konnicy. Nazywał się Zawisza Czarny i nienawidził Krzyżaków z całego serca. Wojownik postanowił odbić z rąk wroga polską chorągiew.
Komentarze (37)
Na dodatek to plagiat
"Owładnęła polskim królem żądza mordu" - naprawdę uważasz to zdanie za dobre i pozbawione błędów?
Tu prawie nad każdym trzeba popracować.
Ci.
Co ty to gościu? Do kogo to?
Ostatnio się zacząłem Warhammerem interesować bardziej, zgłębiam lore eldarów - kosmicznych elfów.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania