*

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (23)

  • Ewcia 07.06.2017
    Ciekawe, co przyniesie ta szpitalna miłość Borysa do Wieruszki?Czekam na ciąg dalszy.Pozdrawiam
  • Adam T 07.06.2017
    To będzie raczej melodramat, do tego krótki ;) Dziękuję za komentarz i zaciekawienie ;))
  • Dimitria 07.06.2017
    Uwielbiam ten obrzydliwy smaczek w Twoich opowiadaniach, bo jest to coś innego, coś odważnego.
    Jestem ciekawa jak dalej pociagniesz akcję, więc czekam na kolejne części.
    Zostawiam 5 :)
  • Adam T 07.06.2017
    Drobnymi kroczkami zbliżamy się do tytułowego grzęzawiska, które... tak do końca grzęzawiskiem nie będzie. Dzięki, że czytasz i lubisz moje "obrzydlistwa" :))
  • pasja 07.06.2017
    od razy szampany - od razu.
    Świetne wybudzenie, rodzinka i parcie na mocz. Szpitalna miłość na balkonie moczowym i nowomowa rurkowo nosowa. Ale najfajniejsze jest wacum Anastazji które ułożyło Brysiowi, ale rozdzieliło to z Wieruszką. Fajnie opisałeś odgłosy gardlowe. Czekam na dalsze losy. Nic nie wiadomo co z Sergiuszem. Pozdrawiam
  • Adam T 07.06.2017
    Sergiusz wyjdzie z ukrycia za jakieś dwie części... a może i w następnej, zależy jak tekst podzielę :))
    Cieszę się, że ciągle czytasz moje dziwactwa. Literówka poprawiona :)
  • KarolaKorman 09.06.2017
    Czyżby Borys coś nabroił w przeszłości i Anastazja odgrywa się na nim? Biedna ta Wiera, chyba boi się go jak ognia, a on uporczywie ją nawiedza, współczuję :) 5 i lecę dalej :)
  • Adam T 10.06.2017
    Już mogę to napisać - tak, nabroił albo i jeszcze lepiej :)
  • Canulas 13.09.2017
    Jestem świeżo po czwórce. Nadal się więcej komplikuje niż wyjaśnia. Do tego mam, zaraz po przeczytaniu, deja vu. Nie wiem czemu. Podoba mi się ten balans, wielogatunkowy tygiel. Trochę onirycznie, trochę turpizmu.
    Te gadki, przez rurki, ciekawy pomysł. Zresztą, jedno wiem. U Ciebie to raczej trzeba czytać, a nie mędrkować co będzie. Jeszcze chyba nigdy podjęty przeze mnie tron, nie okazał się trafnym.

    Ps. Osobie, której miałem pokazać "Obrazki", pokazałem. Cóż. Teraz to już naprawdę trzeba jak najszybciej wstawić resztę ;) Chyba, że chcesz mnie mieć na sumieniu.
    Pozdro.
  • Adam T 13.09.2017
    Deja vu to błąd Matrixa ))))) Dzięki za wizytę.
    Pozdrowienia.
  • Canulas 13.09.2017
    trop*
  • Adam T 03.10.2017
    trup
  • illibro 03.10.2017
    Pierwszorzędna patologia ;) To komplement ;)
  • Adam T 03.10.2017
    Skoro komplement, to podzięki ogromne ))))
  • Ritha 23.10.2017
    Tam na początku, a propo Gienka, słowo "rozdrażnienie" pojawia się 3 razy dość gęsto. Można zamienić jedno, najlepiej środkowe, na jakiś synonim - luźna sugestia ;)

    "Miał nadzieję, że ktoś chociaż powie „Cisza. On coś mówi” – nic takiego się nie stało. Zaczęli natomiast klaskać, a ordynator z dumą ogłosił:
    — O! Słyszycie? Powiedział! Drodzy państwo, on powiedział!" :D

    Przebicie się piętro wyżej - łooł, Ty to robisz na serio, niesamowicie, z jednej strony jest normalnie, spokojnie, i nagle pyk - szaleństwo; widzi mi się:)

    "— Zauważyłeś, ze nie masz już pęcherza?" - że*

    Chciałam pokopiować jakieś fragmenty, ale tak mnie wyciągnęło, że przeczytałam jednym, bez rozpraszającego odrywania się. Opowieść przednia, czyta się przyjemnie, jest bardzo gut. :)
  • Ritha 23.10.2017
    jednym tchem*
  • Adam T 23.10.2017
    Z tym "rozdrażnieniem" było celowo, chciałem zobrazować jakoś narastanie tego uczucia w Gienku. Może faktycznie warto by poszukać synonimów? Przy okazji wyłapałem brzydką literówkę, którą bezzwłocznie poprawię. Dziękuję za sugestie i komentarz. Pozdrawiam ;))
  • Adam T 23.10.2017
    Mam dostęp, t poprawiłem co nieco, kilka nieścisłości. Kurde, to jakieś chyba moje natręctwo, ile razy czytam własny tekst, za każdym razem coś muszę poprawić. Nie jest dobrze.
  • Ritha 23.10.2017
    Adam dążysz widać do perfekcji, to akurat plus :)
  • Adam T 23.10.2017
    To nie dążenie, to przekleństwo.
  • Agnieszka Gu 17.11.2017
    Kilka drobiazgów:
    "No, czego siedzisz? Llleć!" - Llleć - to celowo użyte? Nie literówka?
    "Zauważyłeś, ze nie masz już pęcherza? " - 'ze' bez kropki to zabieg celowy?


    "Witali się co rano okrzykiem „Hhhjji... ihaajj uuuooo... annhhee!” - świetne :))
    "Kobiety, w pewnych kwestiach, bywają nieugięte, tego nauczyło go życie." - bardzo trafna uwaga ;) Rozczuliła mnie ogromnie :D

    Ta część - super :) Rozbudza ciekawość cd...
  • Adam T 17.11.2017
    Nie, miał być taki "akcent" na L, czy przedłużone L, jak zwał tak zwał.
    Nie, "ze" bez kropki to moja wtopa, czyli psikus.
    Dziękuję za bystre oko, wtopę natychmiast poprawię.
    To już chyba moje przekleństwo, sam sprawdzam przed wrzuceniem wiele razy, pk wrzuceniu też, potem i tak każdy, kto czyta, znajduje jakieś wtopy/psikusy. Muszę zainwestować w prawdziwego redaktora/rkę ;))
    Bardzo dziękuję za odwiedziny.
    Pozdrawiam ;))
  • Adam T 17.11.2017
    Poprawione, jeszcze raz dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania