Hejtom STOP (marethyux)
Marethyux i co wybaczysz?
-- Och, co ty tu robisz? -- zapytał wystraszony Khartus, zamykając drzwi do centrum operacyjnego, gdzie trójka internetowych policjantów właśnie rozpoczynała pracę.
-- Przepraszam. Spóźniłam się? -- odparła średniego wzrostu kobieta, a jej oczy zabłysły żywym ogniem.
-- Ależ nie -- zapewnił ją upiór i wskazał palcem na krzesło. -- Usiądź, proszę. Może wody, whisky, wina?
-- Denaturat, jeśli łaska -- odpowiedziała dziewczyna, zajmując miejsce na największym fotelu, niewątpliwie należącym do czarnego upiora.
Gdy już zaspokoiła pragnienie, rozsiadła się wygodniej i zarzucając nogę na nogę, spojrzała na Khartusa przeszywającym wzrokiem.
-- Przyznaj się, upiorku, zapomniałeś o zaproszeniu dla mnie.
-- Nie, nie, nie -- zarzekała się zjawa, kryjąc twarz w kapturze. -- Po prostu twoje metody do walki z hejterami są...
-- No jakie?! -- przerwała mu ostro. -- Złe, słabe, mało przekonujące?
-- Chciałem powiedzieć... nietypowe. Ostatni hejter, który odwiedził twoje prace, zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach. Nie zostało po nim nic. Nawet adres MAC karty sieciowej, dzięki której uzyskał połączenie.
-- No wiesz -- zachichotała dziewczyna -- Odwiedziłam go i pokazałam, co znaczy obrażanie kobiet.
-- Nie chcę znać szczegółów -- odparł Khartus i łapiąc stojącą na stole butelkę denaturatu, opróżnił ją do cna.
-- Tym lepiej. To jak będzie? Wcielisz mnie do drużyny?
-- No wiesz, Marethyux -- zaczął upiór, lecz na widok wysywającej się z rękawa kobiety żmiji, przełknął głośno ślinę. -- Witaj w zespole!
Komentarze (19)
Wybaczam! Świetne napisane ( chociaż nie do końca do mnie pasuję, ale... ) 5! :D
Dzięki. Ot tak na szybko.
Tys pikne ;)
Bo ja tu jestem! xD
Marethyux dokładnie to miałem na myśli ;)
Nazareth Ojj, bo się zarumienię. :3
Zakochana para, Marethyux i Nazareth!
Okropny Co to to nie. O.o
wysywającej* - też po denaturze, zdarza się. Jakbyś nie używał/a, tego niewypowiadalnego imka, no to nawet do wylubienia.
Czyta się Maretju, bez x,
Marek Hjuks
Okropny Dlaczego każdy kojarzy mój nick z "Marek"...
Marethyux niewiele słów w języku polskim zaczyna się od "Mare"
Denaturat... Poważnie? Upiór był tak przerażony, że powinien był zaproponować jej własną krew do picia : ) 5
Zauważ, że to ona zażyczyła sobie denaturat. On proponował coś lżejszego xd
Po za tym upiór ma gołą czaszkę, więc logicznie same kości. Nie ma krwi.
Khartus tak straszna osóbka nawet z kamienia krew wyciśnie : D
Czemu dajesz --?
Sakal, bo pisałem oba teksty na szybko - to raz. Dwa - program od błędów postanowił się zepsuć na kilka minut i mi nie poprawił tych dywizjonów na myślniki. Trzy - w telefonie nie mam myślników więc robiłem po dwa --
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania