Horrenda
Byli niedopatrzeniem. Wpierw matek, potem bogów, ojców, z nich synów, ich córek. Sprowadzeniem krwią do krwi, do czucia bycia pod palcami. Zawsze i jedynie tuż, nad obojczykiem, w nadgarstkach...
I niedosłuchaniem. Byli upośledzonym krzykiem kaleczącym znaczenia o kolejne noce, z głębi gardeł skowytem o dość
jeszcze...
I ciałem nadal i zawsze niedorżniętym, poślizgiem o drogę krzyżową, po sacrum, nie dalej, po sacrum...
Wciąż niedosytem, Wojaczka śliny potrzebą, Jezusa kolejnej wiosny i
Komentarze (4)
jeżeli powtarzasz ''i'', to oddzielasz kolejne przecinkiem...
W sumie byli zwykłymi ludźmi z pełnym pakietem niedoskonałości... i to dobrze, i to normalne, choć tutaj dochodzą jeszcze uwarunkowania z dzieciństwa, błędy wychowawcze, niedopatrzenia, niedosłuchania... a to się mści w dorosłym życiu.
''znikąd pomocy'' - ostatnie słowa Wojaczka... wydźwięk bolesny
Bardzo dobra proza poetycka... 10
E! jeśli uważasz, że jest to proza poetycka – to zwyczajowy wymóg interpunkcji nie jest koniecznym 🐝
Użycie Wojaczka domyka całość 🍀
il cuore, jest zastosowana interpunkcja, więc należy zachować poprawność
/Ballada bezbożna/ – Rafał Wojaczek
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania