Horyzont zdarzeń.

Nadchodzi czasami taki moment

Rachunku sumienia rozliczeń

Stajemy na horyzoncie zdarzeń

Zatrzymując Nasz czas, ten cały zamęt

Bierzemy listę chronologiczną marzeń

Podkreślamy złe i dobre uczynki

Kalkulujemy nabite zadłużenie

Na zeszyt ludzkiego zaufania

Ilości nienawiści, zła, dobra i kochania

Dokonujemy takiego inwentaryzowania

I czasami jesteśmy bardzo zawiedzeni

Naszymi sumami, różnicami i wynikami

I szukamy czasami wspólnego mianownika

Sięgając nawet w rozpaczy do modlitewnika

„Aniele Boży, stróżu mój...”

M44G

2013-11-08 23:00:33

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Mona Demona 4 miesiące temu
    Jestem niewierząca, ale to bardzo dobry tekst. Zostawiam piątkę i pozdrowienia.
  • M44G 4 miesiące temu
    Dziękuję
  • piliery 4 miesiące temu
    "Rachunek sumienia rozliczeń" - a (przypadkiem) rachunek sumienia, to nie rozliczenie?
  • M44G 4 miesiące temu
    Zapewne tak jest. Pozdrawiam.
  • ireneo 4 miesiące temu
    Nawet w rozpaczy przyda się modlitewnik?
    Żadne boże nie pomoże ustawić się na horyzoncie zdarzeń. Na aniola stróża bożego nie licz. Po pierwszej linijce dałby nogę gdzie horyzont się kończy.
  • M44G 4 miesiące temu
    Myślę, że masz rację. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania