Hospicjum
Miejsce, w którym pisany jest ostatni epizod
To, co za mną, nie ma znaczenia
liczy się tylko tu i teraz
Nie ma jutra…
Ciało odmawia posłuszeństwa
Jest zepsute, nie do naprawienia
Do końca moich chwil już nie będzie spokoju
Intensywność bólu nie do wytrzymania
Przekroczyłem progi znanego mi wcześniej cierpienia
Będzie tylko gorzej i nie ma nadziei
Nie mogę złapać tchu, topię się przy każdym oddechu
Chcę skrócenia tej męki
Nigdy o tym dniu nie myślałem i takiego końca sobie nie wyobrażałem
Moje życie gaśnie jak wypalona świeca
Dziś jestem, wczoraj byłem, ale jutro mnie nie będzie
Miliony myśli kotłują się w głowie
Czy dobrze żyłem?
Czy cel dobry obrałem?
Czy życie zmarnowałem…
Czy warto było?
Czuję gorycz i żal w sercu
To, co moje i materialne, nie ma już znaczenia
W tym momencie zmieniają się priorytety
Została mi duchowość, chociaż w przeszłości o niej mało myślałem
Boże, czy mi wybaczysz i wpuścisz mnie do swego królestwa?
Komentarze (1)
Można zakładać, że jest Tam podobnie jak tutaj, więc łapówka na pewno zadziała.
Łapówka albo odbyt jest jest najważniejszym argumentem dla Kleru – no więc tam zapewne także.
Zakręć tyłkiem przed tym dziadem z lagą jak wyjdziesz z tunelu 🐫🚲
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania