Hospicjum

Miejsce, w którym pisany jest ostatni epizod

To, co za mną, nie ma znaczenia

liczy się tylko tu i teraz

Nie ma jutra…

Ciało odmawia posłuszeństwa

Jest zepsute, nie do naprawienia

Do końca moich chwil już nie będzie spokoju

Intensywność bólu nie do wytrzymania

Przekroczyłem progi znanego mi wcześniej cierpienia

Będzie tylko gorzej i nie ma nadziei

Nie mogę złapać tchu, topię się przy każdym oddechu

Chcę skrócenia tej męki

Nigdy o tym dniu nie myślałem i takiego końca sobie nie wyobrażałem

Moje życie gaśnie jak wypalona świeca

Dziś jestem, wczoraj byłem, ale jutro mnie nie będzie

Miliony myśli kotłują się w głowie

Czy dobrze żyłem?

Czy cel dobry obrałem?

Czy życie zmarnowałem…

Czy warto było?

Czuję gorycz i żal w sercu

To, co moje i materialne, nie ma już znaczenia

W tym momencie zmieniają się priorytety

Została mi duchowość, chociaż w przeszłości o niej mało myślałem

Boże, czy mi wybaczysz i wpuścisz mnie do swego królestwa?

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • il cuore wczoraj o 8:18

    Można zakładać, że jest Tam podobnie jak tutaj, więc łapówka na pewno zadziała.
    Łapówka albo odbyt jest jest najważniejszym argumentem dla Kleru – no więc tam zapewne także.
    Zakręć tyłkiem przed tym dziadem z lagą jak wyjdziesz z tunelu 🐫🚲

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania