Najsłynniejszym kurierem był Pciuch 24, który dostarczał pocztę "na wczoraj" jeżdżąc na hulajnodze. Mówiąc "dziwne rzeczy", masz na myśli cały ten ludzki syf, którym bez uszczerbku na sumieniu można obdarzyć kuriera?
Puste koperty, kurier, który dzwoni tylko raz, magia wokół jego pracy...to wcale nie musi być fantasy :))
następny Twój tekst, który chce się czytać :)
Komentarze (4)
Byłem kurierem... czasem działy się bardzo dziwne rzeczy; firmy, ludzie, kontakt z nimi, wszelkie aspekty emocjonalne 😱
Najsłynniejszym kurierem był Pciuch 24, który dostarczał pocztę "na wczoraj" jeżdżąc na hulajnodze. Mówiąc "dziwne rzeczy", masz na myśli cały ten ludzki syf, którym bez uszczerbku na sumieniu można obdarzyć kuriera?
Puste koperty, kurier, który dzwoni tylko raz, magia wokół jego pracy...to wcale nie musi być fantasy :))
następny Twój tekst, który chce się czytać :)
To jest fantasy, bo fantasy jest od tego, żeby bawić się, bawić się na całego. Dziękuję Asterio :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania