ici
kreślę na twoich plecach lemniskaty, małe nieskończoności.
a w tobie mam miejsca rozpaprane, po więcej...
i znów wchodzę ci pod skórę,
bardziej i bliżej. i znów serce naderwane zacałowuję
na okrętkę. w usta wcieram smak rdzy
i kochania, trochę drżeń. skołatane
nie wiedzą jak powiedzieć, więc
kreślę ci na sercu lemniskaty,
małe nieskończoności...
Komentarze (85)
"kreślę na twoich plecach małe nieskończoności." - bardzo ładne.
Ale to tylko moje zdanie. Dobranoc :)
Może masz rację, może nawet nie może, a pewnie... ale raczej zostanę przy tym jak jest teraz. Teraz nie potrafię tego wiersza czytać inaczej.
Branoc :)
Prócz tego... Wraca się do tej osoby. Wraca się do uczuć i emocji. Do pragnienia, i bliskości. A każda z tych rzeczy, i osoba, ma własną nieskończoność w nieskończoności. Więc... Można już resztę dopisać.
Świetne.
1 Ci dałem. Przez pomyłek. Chodź, gdyby się zastanowić, to wiersz pierwsza klasa 😏xD
*Pomyłkę
Jezu Chryste xD
Hm...
I początek a nie pieczątek xD kuźwa, co jest
Tak, do takich osób się wraca. Nawet nie odchodząc... Jakkolwiek to brzmi.
E tam, to nie pierwsza i pewnie nie ostatnia jedynka... Już się do nich przyzwyczaiłam xD
Liczy się, że jesteś pod tym wierszem, liczy się to co napisałeś... Dziękuję :)
Oddalając się, gdy codzienność zmusza do tego. Nie odchodząc. Nie w nieskończoności.
Ten Gang Pałkersów jest nawet śmieszny. A wiesz jak się ich przywódca nazywa?
Nie mam pojęcia, jak?
No, serio trzeba xD
To dobrej nocy 🫡
I bardzo mnie to cieszy, a że poza Twoim porwało jeszcze jedno, wyjątkowe - to już w ogóle cud, miód i malina :)
Na zdrówko :)
Piszesz świetnie, nie raz, nie dwa pisałam to, niemniej masz manierę wplatania, jak to nazwać, ogólnie to są gramatyczne błędy, przy czym pojedyncze, jakby wyrwane z kontekstu... moim zdaniem one osłabiają wiersz.
Tutaj mamy zacałowuję - powinno być zacałuję... rozumiem, że to zacałowuję może się odnosić do cerowania, szycia, ale nie przestaje być gramatycznym potworkiem, tak jak by byłam, by jesteś...
Nie potrafię zrozumieć, dlaczego uciekasz się do takich zabiegów. One są brzydkie, one obniżają walory wiersza... przy czym to jest tylko moje zdanie, z którym absolutnie nie musisz się liczyć.
Jeżeli uważasz, że Twoja poezja wymaga takich ''zabiegów'', że trzeba w ten sposób zaskakiwać... no cóż, dlatego napisałam, że nie będę się więcej wypowiadać.
Masz, jak każdy, prawo pisać, jak czujesz...
"Zacałowuję" jest poprawne i moim zdaniem dużo niesie, brzmi mocno i zachłannie, tak jak chciałam.
Według Ciebie nie... i spoko, przecież ja nie mam z tym problemu, żadnego.
Za Jaga się nie będę wypowiadać... jak każdy ma prawo pisać co czuje i jak czuje.
Rozumiem, że Ciebie takie zabiegi śmieszą, to że może śmieszą też wszystkich innych, albo śmieszyć wszystkich innych powinny... tylko mnie nie i nic z tym nie zrobię.
Dzięki za wszystkie miłe słowa.
Gdybyś wystylizowała ten wiersz na zapożyczenia z innej epoki, nie byłoby problemu. Takie słownictwo wtedy uchodziło. Ty jednak piszesz współcześnie, mało tego kreujesz swój styl i to jest bardzo dobre, dzięki temu staniesz się rozpoznawalna. Niemniej jest to poezja współczesna. Dlatego wtrącenie słowa, którego już dzisiaj nie ma w użyciu, trąci myszką... Stąd taka a nie inna moja reakcja.
Piszesz, że dla Ciebie jest oki mieszanie staroci z aktualnie obowiązującym językiem.
No cóż, muszę to uszanować... i tyle. Dlatego to mój ostatni wpis u Ciebie, bo nie wierzę, że nie zareaguję na kolejne takie kwiatki, a to z kolei uaktywnia osoby postronne do nieczystej gry...
Trzymaj się cieplutko!
Ja po prostu nie uznaję tego słowa za przestarzałe... Dla mnie jest rzadsze, trochę dziwne i właśnie może przez to też bardziej poetyckie.
Rozumiem Twoją reakcje, wiem, że chcesz dobrze i naprawdę szanuję to co piszesz.
Ty również cieplutko.
Dzięki za wejście w ten :)
Skoro jest 'obcałowywać' w słowniku, to powinno być też 'zacałowywać' i jest:
zacałować — zacałowywać
«pocałować intensywnie wiele razy»
https://sjp.pwn.pl/slowniki/zaca%C5%82owa%C4%87.html
Rozumiem, że wyraz może się nie podobać, ale jest poprawny.
Dziękuję bardzo :)
- Tysiąc - powiedziała po dłuższym zastanowieniu.
Zaśmiali się.
- Ależ, córko, nie dostaniesz rozgrzeszenia. Tysiąc razy całowałaś się z Pająkiem.
- Nie wyprzesz się tego - Mira dołożyła swoją cegiełkę - nie wypieraj się, jak się bawiliśmy w topię się, na ile metrów, na tysiąc powiedziałaś, na tysiąc głębokich.
- Wcale się wtedy...
Krystyna Kofta, Wióry, 1996
trochę nam się język, od tego średniowiecza, uszlachetnił...
Kreślmy te małe ósemki, by się nie skończyć przed czasem.
Co dzień i noc odkrywajmy siebie na nowo.
Miłego
Dziękuję bardzo i dobrego dnia życzę :)
gdyby ten wiersz był grafomanią, nawet bym nie zareagowała...
Ja rozumiem, że ktoś może mnie nie lubić i dlatego wyraża zdanie przeciwne, ale tu nie o mnie chodzi, tylko o wiersz...
idę, bo tracę cierpliwość... xD
Pszczoły je też wykorzystują. ;) .
W ogóle to pszczoły są fascynujące...
Dzięki, że wpadłaś :)
Teraz trochę mi wstyd xD
Jak Ci dzień mija? Jak się wiersz podoba?
Stłukłam dzisiaj lustro.
Chyba nie.
W podobnych okolicznościach się stłukło?
kreślę na twoich plecach lemniskaty, małe nieskończoności.
a w tobie mam miejsca rozpaprane, po więcej...
i znów wchodzę ci pod skórę,
bardziej i bliżej. i znów serce naderwane zacałowuję
na okrętkę. w usta wcieram smak rdzy
i kochania, trochę drżeń. skołatane
nie wiedzą jak powiedzieć, więc
kreślę ci na sercu lemniskaty,
małe nieskończoności...
===============================
I Ci, P.A. , teraz, po lekturze wywołującej takie emocje, bardzo zazdroszczę umiejętności ich werbalnego odwzorowywania, celnego uderzania nimi w czytelnika. Urzeka ciepłem, empatią, bliskością podmiotu i adresata Twój liryk. Puenta powala nieskończonością na ludzką miarę, czyli wiernością, która się nie skończy.
A i położona ósemka ma w pakiecie erotyczny smak. Zacałować ją... No piękny desygnat.
Pozdro.
5!
Bardzo dziękuję za wyczytanie wiersza do cna.
Tak szczerze, to nie potrafię na takie komentarze odpowiadać... ale jest mi bardzo, bardzo miło. Raz jeszcze dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania