Ausek, racja jest w tym ogroma, że słowa mają moc, dużą moc. Bardzo mi się podoba, przemawia, chwyta, gdzieś tam zagnieżdża się uruchamiając zaległe mechanizmy, rusza i męczy. Pisarz z podasza ma rację, Chiri Ho Go też - pisz, pisz :D
Dziękuję. Przyznaję się bez bicia, że chwila, impuls mi wystarczył, by pozlepiać te wrażenia, bodźce w słowa. Może to mało mówi, mało drażni kubki smakowe czytelników, ale jestem w tym ja, oddycham tym...
Miło znów ujrzeć u Ciebie jakiś wiersz, podoba mi się mimo tego minimalizmu. Zawsze potrafisz poruszyć w taki subtelny sposób ważne dla każdego z nas zagadnienia, ta Twoja wrażliwość zawsze mnie urzekała. Zostawiam 5 :)
nie wiem ja mam mieszane uczucia, wiersz dobry, ale jakoś nie chwyta nie przemawia do mnie zbyt głośno;
myśli
zagrożone eksplozją
niczym dzień bliżej śmierci
to doba bez zbędnych zmartwień - nie mogłam jakoś ugryźć np. tego zagrożone eksplozją - niby pasuje, ale mnie jakoś zatrzymało przed płynięciem dalej; Jednak ciekawe ujecie,a le wybacz dam 4:)
Napisałam to pod wpływem przeprowadzonej wcześniej rozmowy. Doskonale rozumiem, że trudno jest odgadnąć, czym kierował się autor, a czasami nie można znaleźć w wersach nic co wywołałoby, u Ciebie jako czytelnika, jakieś wyobrażenie. Sama też tak mam. Ja odstresowałam się, wyrzuciłam coś z siebie i tyle. :)
Zagubiona? Nieosiągalna? Nadzieja to właśnie jedno z tych rzeczy, które się jak raz uczepią to już nie puszczą, więc się nie zgadzam z pierwszą częścią wiersza. Daję cztery, trochę krótkie ale ogólnie ok.
Jest nadzieja i nadzieja. Są sytuacje w życiu, kiedy nadzieja to nic innego jak tylko dobra wymówka, by trwać w zawieszeniu i owijać się złudzeniem. Każdy na bazie swoich doświadczeń zinterpretuje moje słowa w sobie znany sposób. Dziękuję za odwiedziny.
Komentarze (16)
Piękne. Ta iluzja życia, te myśli szybujce do eksplozji gdzieś zagubiona planeta. Podoba mi się, bo krótkie, bo taki zbieg myśli.
Pod wpływem pisze się najlepiej.
Wiem coś o tym i myślę, że nie ja jeden!
Podoba mnie się to. Moim estetycznym kubkom smakowym także.
I kim jest Ef?
Ef to ta wróżka poniżej - Efria
Ausek, racja jest w tym ogroma, że słowa mają moc, dużą moc. Bardzo mi się podoba, przemawia, chwyta, gdzieś tam zagnieżdża się uruchamiając zaległe mechanizmy, rusza i męczy. Pisarz z podasza ma rację, Chiri Ho Go też - pisz, pisz :D
Dziękuję. Przyznaję się bez bicia, że chwila, impuls mi wystarczył, by pozlepiać te wrażenia, bodźce w słowa. Może to mało mówi, mało drażni kubki smakowe czytelników, ale jestem w tym ja, oddycham tym...
Takie wiersze są najlepsze : ) 5
Widzę, że teraz wszyscy dla Efrii piszą. Dobrze piszą. 5
Miło znów ujrzeć u Ciebie jakiś wiersz, podoba mi się mimo tego minimalizmu. Zawsze potrafisz poruszyć w taki subtelny sposób ważne dla każdego z nas zagadnienia, ta Twoja wrażliwość zawsze mnie urzekała. Zostawiam 5 :)
Rasiu, Angelo i Panie Boberku, dziękuję za miłe słowa. :)
nie wiem ja mam mieszane uczucia, wiersz dobry, ale jakoś nie chwyta nie przemawia do mnie zbyt głośno;
myśli
zagrożone eksplozją
niczym dzień bliżej śmierci
to doba bez zbędnych zmartwień - nie mogłam jakoś ugryźć np. tego zagrożone eksplozją - niby pasuje, ale mnie jakoś zatrzymało przed płynięciem dalej; Jednak ciekawe ujecie,a le wybacz dam 4:)
Napisałam to pod wpływem przeprowadzonej wcześniej rozmowy. Doskonale rozumiem, że trudno jest odgadnąć, czym kierował się autor, a czasami nie można znaleźć w wersach nic co wywołałoby, u Ciebie jako czytelnika, jakieś wyobrażenie. Sama też tak mam. Ja odstresowałam się, wyrzuciłam coś z siebie i tyle. :)
Swietne. Krotkie, ale rzeczowe. Piateczka ode mnie.
Dziękuję :)
Zagubiona? Nieosiągalna? Nadzieja to właśnie jedno z tych rzeczy, które się jak raz uczepią to już nie puszczą, więc się nie zgadzam z pierwszą częścią wiersza. Daję cztery, trochę krótkie ale ogólnie ok.
Jest nadzieja i nadzieja. Są sytuacje w życiu, kiedy nadzieja to nic innego jak tylko dobra wymówka, by trwać w zawieszeniu i owijać się złudzeniem. Każdy na bazie swoich doświadczeń zinterpretuje moje słowa w sobie znany sposób. Dziękuję za odwiedziny.
Widzisz, nadzieja prawdziwa i ta od wymówek to dla mnie jedna zupa. No nic. Nie dziękuj, bo będziesz musiała robić to cały czas xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania