Twoje teksty są zadziwiające. Proste i skomplikowane, optymistyczne i zarazem sceptyczne, ale przede wszystkim swojsko prawdziwe. Mam kilka wersji Twej literackiej duszy. Fajna przypowiastka o dziecku i bogu. Trochę interpunkcja kuleje. Daję 4+ i kupuję ;)
Pozdrawiam.
To przypowiastka, to fragment prawdziwego kazania na mszy, które usłyszałam 20 lat temu i pamiętam do dziś :)
Taa...interpunkcja to moja słaba strona.
Dziękuję Violet za miłe słowa :)
Dokładnie jak Violet. Jak dotarłaś do tej chwili, kiedy potrafisz zapamiętać to, co za moment zapiszesz, a co przecież jest myślą, czymś szybszym od światła? Jak potrafisz zamrozić w sobie tą emocję i zamienić ja w litery? NIe wiem i ty pewnie tez nie, ale robisz to doskonale! Dziękuję! 5
Wersje są dwie
a) mam widocznie bardzo wyraziste myśli ;)
b) większym problemem jest dla mnie zapomnieć myśli, niż je zapamiętać
Dziękuję Karawan, tekst napisany na przepchanie zatoru :)
"Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy?
Jak pozbierać myśli z tych nieposkładanych?
Jak odnaleźć nagle radość i nadzieję?
Odpowiedzi szukaj, czasu jest tak wiele"
napisałam koment i zdechł internet chyba, bo tylko ocena dana została.
Był taki mądry, że ho ho, a pokrótce, to chyba nigdy nie uda mi się pisać tak poetycko prozą. Pięknie napisane.
Pozdrówka
Zadziwiające, że od kilku miesięcy myślę to słowo i obracam je w głowie, a tu nagle przypadkiem wchodzę na ten tekst, a tu ono.
No, nie wiem, czy to przypadek. U mnie dziś intro/retro-spekcja znów negatywnie, szoruję po dnie, straszę trylobity.
,,żeby Przemek z piątek klasy '' - z piątej
Już miałam iść spać, ale jak ujrzałam coś od Ciebie, to musiałam jeszcze przeczytać. Te Twoje przemyślenia są cudne :) Tak niby zwykłe i proste, a zarazem skomplikowane i zatrważające, ale piszesz o nich tak płynnie, że czyta się to jednym tchem. Ma się wrażenie, że powstają wtedy, gdy masz gorszy dzień i pomimo, że o tym nie piszesz, wyczuwa się złość do świata, który Cię otacza. Może to tylko moje skojarzenie, ale już któryś raz tak pomyślałam. Zostawiłam 5, pozdrawiam :)
Zwykle pisze na wnerwie, fakt :) Ale tylko te jednostrzały, Leę różnie.
"Już miałam iść spać, ale jak ujrzałam coś od Ciebie, to musiałam jeszcze przeczytać" - miło mi <3
Dziękuję Karolcia :)
Uciekło. Super wspomnienia i powiem, że masz dar. Pisz jak najwięcej. Odnalazłam gdzieś tam siebie pośród tych charakterów
Przepraszam za wypałanie drobiazgów. Miało być przekazane inaczej, ale uciekło
Ukłony:)
Pasjo, ja właśnie dziękuję za wyłapanie błędów. Choćbym nie wiem ile razy sprawdzała, to i tak jakieś zostają. "Rokowania — stuprocentowa implozja" - wiem, że dywiz tu powinien być, ale mam laptopa bez klawiatury numerycznej, a nie umiem go zrobić w inny sposób :(
Z resztą błędów się zgodzę, poza homo sapiens sapiens, celowe powtórzenie (człowiek współczesny), chciałam, żeby zabrzmiało tak właśnie encyklopedycznie.
Dotarłam i do Ciebie. ;) Jak dobrze przeczytać coś z uśmiechem na ustach, gdy za oknem pada deszcz. Piszesz obrazowo, nawet bardzo. Nie wiem dlaczego, ale w Twoim tekście zawsze znajdę coś, co mogę też powiedzieć o sobie. Myślę, że posiadasz dar przyciągania i zrównywania sobie czytelników. Tylko tak dalej. :)
PS. Zobacz sobie filmik na YT co takie zupki wyczyniają z żołądkiem, a więcej tego świństwa nie zjesz.;)
Ritha, czytasz książki. Może spróbowałabyś je recenzować w taki sposób. Piszesz emocjonalnie, wykorzystaj to i wyślij gdzieś coś. Nie zatrzymuj się tylko na tym portalu. Wiesz, taka ocena przez profesjonalistów może wiele Ci dać. Dowiesz się na czym stoisz i będziesz rozwijać się dalej. Powodzenia.;)
ausek recenzuje książki na blogu, ale to czysty relaks. Chcę pisać coś konkretniejszego, ale to wciąż piaskownica w moim wykonaniu. Tak myślę. Niemniej dziękuję ausek:)
Konkretniejszego, w sensie - dłuższego. Taki jednostrzał to nie problem, ale magiczne słowo "fabuła" wciąż jest piętro wyżej nade mną.
Anonim05.01.2018
Doby tekst. Robi wrażenie. Sporo myśli i tych prostych, ale też tych nieco skomplikowanych. Tekst wbrew pozorom nie jest łatwy, ale to jego atut. Zatrzymuje i wymusza refleksje. Nad sobą, życiem i tym co dalej. Podoba mi się ta analiza. Moją uwagę najbardziej przykuły dwa krótkie zdania: "Wolność jest moją religią. Pisanie psychotropem."
Pozdrawiam, piąteczka z plusem z upust wrażliwości i swobodę pisania :-)
Dziękuję Artbook, miło czytać tak pochlebne komentarze. A na marginesie - to też moje ulubione zdania, serio, krótkie, dosadne, konkretne.
Dziękuję raz jeszcze :)
Przeczytałem jak tylko wskoczyło, ale z pewnych (być może nawet nieco zbieżnych z Twoimi pustostanami kwestii) nie miałem jak zaakcentować komentarzem.
Nawet teraz nie bardzo wiem co mogę mądrego, albo przynajmniej pół-mądrego dodać.
Może tylko tyle, że wiele pytań jakie tu postawiłaś też stawiałem i stawiam.
Efekt pisarskiego musu, dopytywanie skąd, dokąd, dlaczego. Uwierające mechanizmy poznawcze.
Jest taki cytat, że: "Za każdym razem, kiedy decydujesz się myśleć, musisz się przygotować na cierpienie".
Niestety. Tak to wygląda.
Bardzo ładnie i bogato napisane, ale w tego typu tekście (w tekście o takiej tonacji, tematyce) głupio się czuję wychwalając walory stricte techniczne. Czuję się, jakbym splycał wartość. Zwracał uwagę na niewłaściwy segment.
Oceny się domyśl.
Napisane celnie i odważnie.
Temat, "powiedzmy" mi znany.
Pozdrawiam
Witam,
Teraz tu się dogrzebałam...
"Ósmy obcy pasażer mikroklimatu własnego łba." - piękne
a później jest już tylko coraz lepiej...
Powtórzę się, wiem, ale muszę - genialnie mądrze piszesz.
Pozdrawiam
Ja pisałam, żeby od nich uciec. Dla siebie. I nie zal mi było stracić. Wszystko szczury zjadły. Do siebie uciec. W książki, w życie w śmierć. Jak życie zamiast śmierci przyszło, wtedy przestałam. Życie fajne jest.
Teraz piszę, bo śmierć nagle stała się realna, tylko inaczej. Zresztą akurat Ty wiesz.
Dziękuję JamCi, te Pustostany to już popluczyny po tych pierwszych, ten tekst pamiętam, ze nazywal sie Implozja, potem podciagnelam pod ten cykl.
Dzięki raz jeszcze.
Pozdrówki
Komentarze (47)
Twoje teksty są zadziwiające. Proste i skomplikowane, optymistyczne i zarazem sceptyczne, ale przede wszystkim swojsko prawdziwe. Mam kilka wersji Twej literackiej duszy. Fajna przypowiastka o dziecku i bogu. Trochę interpunkcja kuleje. Daję 4+ i kupuję ;)
Pozdrawiam.
To przypowiastka, to fragment prawdziwego kazania na mszy, które usłyszałam 20 lat temu i pamiętam do dziś :)
Taa...interpunkcja to moja słaba strona.
Dziękuję Violet za miłe słowa :)
Ta*
kupiłem to
To git :)
Dokładnie jak Violet. Jak dotarłaś do tej chwili, kiedy potrafisz zapamiętać to, co za moment zapiszesz, a co przecież jest myślą, czymś szybszym od światła? Jak potrafisz zamrozić w sobie tą emocję i zamienić ja w litery? NIe wiem i ty pewnie tez nie, ale robisz to doskonale! Dziękuję! 5
Wersje są dwie
a) mam widocznie bardzo wyraziste myśli ;)
b) większym problemem jest dla mnie zapomnieć myśli, niż je zapamiętać
Dziękuję Karawan, tekst napisany na przepchanie zatoru :)
"Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy?
Jak pozbierać myśli z tych nieposkładanych?
Jak odnaleźć nagle radość i nadzieję?
Odpowiedzi szukaj, czasu jest tak wiele"
Z naciskiem na drugi wers ;)
napisałam koment i zdechł internet chyba, bo tylko ocena dana została.
Był taki mądry, że ho ho, a pokrótce, to chyba nigdy nie uda mi się pisać tak poetycko prozą. Pięknie napisane.
Pozdrówka
Eee tam, co byś tam nie umiała :D Siadasz, trzaskasz w literky i idzie :)
Dziękuję pięknie, pozdrowienie ślem :)
Zadziwiające, że od kilku miesięcy myślę to słowo i obracam je w głowie, a tu nagle przypadkiem wchodzę na ten tekst, a tu ono.
No, nie wiem, czy to przypadek. U mnie dziś intro/retro-spekcja znów negatywnie, szoruję po dnie, straszę trylobity.
Dobrze piszesz, jak nie piszesz, niby
Które słowo?
Dzięks Okropny. :) Próbowałam się łodblokować i kuku.
Ale Leusia dalej leży odłogiem, ych...
Ritha Stromboli
Myślałam, że "implozja" :)
Dobre imie dla bohatera
Stromboli? Nie przypadkowo ta nazwa, kalabryjski wulkan, caly czas myślę nad Leą, to mi sie udziela. Nazwij tak bohatera:)
Tfu, inaczej. Widziany z kalabryjskich wybrzezy, o tak.
,,żeby Przemek z piątek klasy '' - z piątej
Już miałam iść spać, ale jak ujrzałam coś od Ciebie, to musiałam jeszcze przeczytać. Te Twoje przemyślenia są cudne :) Tak niby zwykłe i proste, a zarazem skomplikowane i zatrważające, ale piszesz o nich tak płynnie, że czyta się to jednym tchem. Ma się wrażenie, że powstają wtedy, gdy masz gorszy dzień i pomimo, że o tym nie piszesz, wyczuwa się złość do świata, który Cię otacza. Może to tylko moje skojarzenie, ale już któryś raz tak pomyślałam. Zostawiłam 5, pozdrawiam :)
Zwykle pisze na wnerwie, fakt :) Ale tylko te jednostrzały, Leę różnie.
"Już miałam iść spać, ale jak ujrzałam coś od Ciebie, to musiałam jeszcze przeczytać" - miło mi <3
Dziękuję Karolcia :)
RokowaniaRokowania — stuprocentowa implozja.
źródło te - to
Ale tylko,
TVN-u,
obserwowałam, jak - bez przecinka
A te - A to
Alladyna - Aladyna
sapiens sapiens - sapiens
Doceniam tę - tą
Uciekło. Super wspomnienia i powiem, że masz dar. Pisz jak najwięcej. Odnalazłam gdzieś tam siebie pośród tych charakterów
Przepraszam za wypałanie drobiazgów. Miało być przekazane inaczej, ale uciekło
Ukłony:)
Pasjo, ja właśnie dziękuję za wyłapanie błędów. Choćbym nie wiem ile razy sprawdzała, to i tak jakieś zostają. "Rokowania — stuprocentowa implozja" - wiem, że dywiz tu powinien być, ale mam laptopa bez klawiatury numerycznej, a nie umiem go zrobić w inny sposób :(
Z resztą błędów się zgodzę, poza homo sapiens sapiens, celowe powtórzenie (człowiek współczesny), chciałam, żeby zabrzmiało tak właśnie encyklopedycznie.
Poza tym dziękuję za wizytę i komentarz :)
Że nie dywiz tam powinien być, ale ta dłuższa krecha. Jestem lekko upośledzona interpunkcyjnie...
w moim klimacie.
chociaż, odbieram pewny dysonans, trochę przeszkadza mi dualizm perła.
ale podoba mi się.
5.
Dualizm co? :)
peela*
Dotarłam i do Ciebie. ;) Jak dobrze przeczytać coś z uśmiechem na ustach, gdy za oknem pada deszcz. Piszesz obrazowo, nawet bardzo. Nie wiem dlaczego, ale w Twoim tekście zawsze znajdę coś, co mogę też powiedzieć o sobie. Myślę, że posiadasz dar przyciągania i zrównywania sobie czytelników. Tylko tak dalej. :)
PS. Zobacz sobie filmik na YT co takie zupki wyczyniają z żołądkiem, a więcej tego świństwa nie zjesz.;)
Domyślam się co robią, ale raz na pół roku mam takiego smaka na tą chemię, że nie sposób się oprzeć ;)
Dar powiadasz... Chyba tylko na opowi ;)
W sensie, raczej nie czuję się zrozumiana przez ludzi i coraz mnie mi na tym nie zalezy. Dziękuję za wizytę ;)
Ritha, czytasz książki. Może spróbowałabyś je recenzować w taki sposób. Piszesz emocjonalnie, wykorzystaj to i wyślij gdzieś coś. Nie zatrzymuj się tylko na tym portalu. Wiesz, taka ocena przez profesjonalistów może wiele Ci dać. Dowiesz się na czym stoisz i będziesz rozwijać się dalej. Powodzenia.;)
ausek recenzuje książki na blogu, ale to czysty relaks. Chcę pisać coś konkretniejszego, ale to wciąż piaskownica w moim wykonaniu. Tak myślę. Niemniej dziękuję ausek:)
Konkretniejszego, w sensie - dłuższego. Taki jednostrzał to nie problem, ale magiczne słowo "fabuła" wciąż jest piętro wyżej nade mną.
Doby tekst. Robi wrażenie. Sporo myśli i tych prostych, ale też tych nieco skomplikowanych. Tekst wbrew pozorom nie jest łatwy, ale to jego atut. Zatrzymuje i wymusza refleksje. Nad sobą, życiem i tym co dalej. Podoba mi się ta analiza. Moją uwagę najbardziej przykuły dwa krótkie zdania: "Wolność jest moją religią. Pisanie psychotropem."
Pozdrawiam, piąteczka z plusem z upust wrażliwości i swobodę pisania :-)
Dziękuję Artbook, miło czytać tak pochlebne komentarze. A na marginesie - to też moje ulubione zdania, serio, krótkie, dosadne, konkretne.
Dziękuję raz jeszcze :)
bliskie mi tematy rozmyślań, ale przez ciebie zgrabniej ujęte w słowa jak dla mnie piąteczka
Dziękuję:)
Przeczytałem jak tylko wskoczyło, ale z pewnych (być może nawet nieco zbieżnych z Twoimi pustostanami kwestii) nie miałem jak zaakcentować komentarzem.
Nawet teraz nie bardzo wiem co mogę mądrego, albo przynajmniej pół-mądrego dodać.
Może tylko tyle, że wiele pytań jakie tu postawiłaś też stawiałem i stawiam.
Efekt pisarskiego musu, dopytywanie skąd, dokąd, dlaczego. Uwierające mechanizmy poznawcze.
Jest taki cytat, że: "Za każdym razem, kiedy decydujesz się myśleć, musisz się przygotować na cierpienie".
Niestety. Tak to wygląda.
Bardzo ładnie i bogato napisane, ale w tego typu tekście (w tekście o takiej tonacji, tematyce) głupio się czuję wychwalając walory stricte techniczne. Czuję się, jakbym splycał wartość. Zwracał uwagę na niewłaściwy segment.
Oceny się domyśl.
Napisane celnie i odważnie.
Temat, "powiedzmy" mi znany.
Pozdrawiam
Kurwa... pisalam wczoraj do Okropnego, ze moze czas sprawdzic warszwaskie nekrologii!!!
"Za każdym razem, kiedy decydujesz się myśleć, musisz się przygotować na cierpienie" - celnie
Dziękuję. Dobrze, żeś żyw...
Ritha, żyw, żyw. Spakojna. :)
Pfffffff!
Ritha nie puffffjcie, Towarzysko Ritho. Nie trza.
Prostota ubrana w bardzo bogate słownictwo. Tak łatwo to sobie wszystko wyobrazić...
Uwielbiam Twoje pustostany <3
Dziękuję:) Też lubię je pisać:)
Witam,
Teraz tu się dogrzebałam...
"Ósmy obcy pasażer mikroklimatu własnego łba." - piękne
a później jest już tylko coraz lepiej...
Powtórzę się, wiem, ale muszę - genialnie mądrze piszesz.
Pozdrawiam
Dziękuję ponownie :) Milo mi, że gmyrasz w Pustostanach:) Zwlaszcza, ze mam dzis taki pustostan w dyńce, że aż mnie słabi :/
Pozdrawiam :)
Ja pisałam, żeby od nich uciec. Dla siebie. I nie zal mi było stracić. Wszystko szczury zjadły. Do siebie uciec. W książki, w życie w śmierć. Jak życie zamiast śmierci przyszło, wtedy przestałam. Życie fajne jest.
Teraz piszę, bo śmierć nagle stała się realna, tylko inaczej. Zresztą akurat Ty wiesz.
Dziękuję JamCi, te Pustostany to już popluczyny po tych pierwszych, ten tekst pamiętam, ze nazywal sie Implozja, potem podciagnelam pod ten cykl.
Dzięki raz jeszcze.
Pozdrówki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania