INDYWIDUALIŚCI W TYSIĄCACH EGZEMPLARZY

Czym DZISIAJ ma być literatura? Czy jeszcze ma coś do powiedzenia? A może pełni tylko rolę relaksującą? Opisującą urojony świat? Dlaczego dzisiejsi poeci wolą pisać o kwiatach i nieboskłonach, niż chwycić się z rzeczywistością za bary? Dlaczego obecni prozaicy nurzają się w tematach fikcyjnych i trudnią się galaktycznymi frasunkami? W dzisiejszym kształcie jest płytka i absurdalna chociażby dlatego, że z premedytacją i nonszalancko powtarza to, co już było. Sprawia to wrażenie, jakby zaczynała się od dzisiejszych twórców. Tymczasem jej aktualny rozwój powinien być kontynuacją wczorajszych dokonań.

*

Zapanowała moda na nieustanne kreowanie wymyślonego świata. Maniera zabudowy przestrzeni nasyconej magią, cudownością i uproszczonymi rozwiązaniami. Bajkowe miejsca przedstawiane w identycznej scenerii, wiążą się z tymi samymi zachowaniami opisywanymi podobnie: sztampowo, stereotypowo, banalnie. Tu przytoczę słowa H. Heinego: pierwszy, który porównał kobietę do kwiatu, był wielkim poetą, ale następny był cymbałem".

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • jesień2018 miesiąc temu
    Bardzo łatwo byłoby polemizować z tymi wywodami, drogi Kłapouchy.
  • zsrrknight miesiąc temu
    marudzenie dziadka
  • Garść miesiąc temu
    Infantylizm (wywołany różnymi czynnikami) i traktowanie literatury wyłącznie w kategorii towaru przez wydawnictwa. Mamy, co mamy. Szajs zalegający księgarnie i biedry.
  • nerwinka miesiąc temu
    jesień 2o18 byłoby, gdyby się wiedziało, co rzec
  • jesień2018 miesiąc temu
    Czy to takie (bardzo niegrzeczne) zaproszenie do dyskusji?
  • Aleks99 miesiąc temu
    Takie tam smęcenie
  • rozwiazanie miesiąc temu
    H. Heinego: pierwszy, który porównał kobietę do kwiatu, był wielkim poetą, ale następny był cymbałem" :))

    W dzisiejsze literaturze przeważają indywidualiści z tysiąca i jednej nocy.
  • Amnezja Wsteczna miesiąc temu
    Nie mogę się nie zgodzić. Nie mam nic przeciwko literaturze typowo rozrywkowej, ale robienie z grafomanów nowych objawień literatury to za wiele. Wylewu można dostać, jak się rzuci okiem na taką półkę z bestsellerami w Empiku.
  • Pobóg Welebor miesiąc temu
    Tylko kretyni interesują się literaturą, przecież to gówno.
  • nerwinka miesiąc temu
    Pobóg Welebor

    "Tylko kretyni interesują się literaturą, przecież to gówno."
    Teraz wiem, dlaczego piszesz.
  • Pobóg Welebor miesiąc temu
    Jedyną wartościową byłoby fantasy, ale jej nie ma, jak mnie nie ma, oprócz Howarda, co w dialogach jechał xviii wiekiem... Ale to nie dla snobów. Nic już nie będzie.
  • Pobóg Welebor miesiąc temu
    A Howard zastrzelił się w wieku lat trzydziestu, co nie dziwne, skoro nie chcieli Mu wydawać opowiadań o Kullu Atlantydzie, podobnie jak mnie przedwojennej ortografją pisanego – każdy pisarz piszący obowiązującą jest cholernym idjotą albo prostytutką.
  • Noico1 miesiąc temu
    Zrozumiałbym zainteresowanie tematami fikcyjnymi, gdyby były jakąś paralelą odnoszącą się do rzeczywistości, czy do niej nawiązującymi, ale skoro nie są, to masz rację. Takie tematy może sprawiają frajdę jedynie ich autorom, i mało komu jeszcze.
  • Noico1 miesiąc temu
    Zresztą poezja też jest taka. Autorzy upajają się formą, a nie treścią.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania