Intruz

Zemdlił mnie świat drobnym oddechem,

wtargnął w me usta jak intruz.

Zagaił do płuc, z niewielkim zwątpieniem,

skierował się w serca kunszt.

Zamrugał delikatnie, powoli, dyskretnie

nie wierząc w ujrzany cud,

powoli, bezwiednie skierował się w zeń

nie wiedząc cóż dalej uczynić.

 

Zamienił jasną czerwień w okropną czerń,

niebieskie węzły odciął szponem.

Zamrugał nie raz,nie dwa i nie trzy

zamieniając raj w potwora grotę.

 

Próbowali mi pomóc,

owinęli złotem,

uderzenia,oddechy,skamlenie o pomoc.

Nadchodził kres życia.

Nadzieja umarła, jak umrzeć miała,

w dniu gdy oczy ujrzały,

Go.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Rasia 06.04.2016
    Witam nową twarzyczkę na opowi :) Na początku parę usterek, które rzuciły mi się w oczy:
    "nie wiedząc cóż dalej uczynić." - przecinek po "wiedząc"
    W paru miejscach zabrakło spacji po przecinku (chyba że w ostatniej strofie to efekt zamierzony, ale w takim razie i tak raz Ci się omsknęło)
    "w dniu gdy oczy ujrzały," - przecinek po "dniu"
    Poza tym wszystko jest w porządku. Całkiem niezły wiersz jak na początek. Przyjemnie, płynnie się czytało. Zostawiam 4 i z chęcią jeszcze do Ciebie zajrzę, powodzenia w dalszym pisaniu :)
  • PogrzeB 06.04.2016
    Pomysł ciekawy ;) daję 5
  • Neurotyk 06.04.2016
    Wielki wiersz, brawo. Rasia wypisała błędy, więc uznam, że poprawione i daję 5, świetne :)
  • Adatoniewypada 06.04.2016
    Cudne. 5 :-)
  • Angela 06.04.2016
    Bardzo dobry wiersz na początek : ) 5
    Witamy na opowi : )
  • Łowczyni 06.04.2016
    Witamy serdecznie :)
    Bardzo dobry wiersz. Zostawiam 5 :)
  • Morelia 06.04.2016
    Przyłączę się do powitania i zostawie powitalne 5, bo mi się podobało :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania