Inwersja
Znów pozamiatam okruszki,
choć pod dywanem jeszcze zeszłoroczny śnieg,
nie zdążył zamienić się we wrzątek.
Raczej w tsunami, które za chwilkę sięgnie
półki, zmiażdży sól, drewno i kamień.
Zostaną przyjaciółmi, jakby znali się
od dziekad -
plany na przyszłość, niestrawione resztki -
robaczki świecące w ciągach.
I tylko ty, wyjdziesz spod niego cały mokry,
umorusany po łokcie w zasnach.
Jakby nietutejszy.
.
.
.
Z cyklu: Śniła mi się łąka
Emka.
Lipiec, jakoś rok po
Komentarze (11)
Chodzi o piosenkę??
To co napisałeś jest bardzo inspirujące.
,,Inwersja twórcza ""nawet bym tak powiedziała...
Tak, ta piosenka jest inspiracją dla nazwy cyklu. Dostałem ją kiedyś, od współautorki tekstu.
Szalej. Tak myślałam...wlaśnie.
https://youtu.be/zMIRexGITss?feature=shared
Bardzo mi się podoba 5 😁😊
Dzięki
"Rok po", to już chyba mogą być zasądzone alimenty.
Czy Michaele zamilkły?
Pewnie nie czytasz,a le mogiesz wysłać coś do publikacji pod szyldem, czy tam znakiem opowi - inicjatywa oddolna, amatorska. Pewnie nie chcesz, bo Akanty, ale zapytać wypada. Co ma Akant? Legendę i tyle i o kant.
https://www.opowi.pl/forum/mala-antologia-opowi-nabor-w1837/
Deklarancja do północka, tu jakby proza wyglądała, to wersja zajawkowa, bedzie przejrzyściej (po północku kasacja): http://hostuje.net/file.php?id=5362247cbb122209c791a9b8145dfb19
Dzięki, ale nawet gdybym zdążył, nie skorzystał bym. Nie utożsamiam się z tym miejscem ☺️
Szalej., A to przepraszam, nieutożsamiający się nie podlegają. Miłego przedświtu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania