Iskierka Plum
Urodziła się. Mama zadecydowała. Mimo, że istniało zagrożenie, iż odda swoje życie. Tata zadecydował, że odda mamy życie i zostanie sam z dwojgiem dzieci. Potem była już tylko rzeka. Czy mogli znienawidzić siebie i ją? Mogli. Zbyt wielki ciężar podnieśli, ponad ludzkie siły. Rzeki nurt był rwący, miejscami łagodny i ciepły. Miejscami pełen niebezpiecznych, ciemnych miejsc i wirów. Jak całe życie Iskierki Plum.
Ale zacznijmy od początku.
Urodziła się. Mama wstawała w nocy do córek. Ta nowa miała oczy jak gwiazdy. Ta starsza, to była jej radość i duma. Upragniona, wyczekiwana. Mama podjęła się leczenia, żeby mieć Siostrę Iskierki. Siostra to była radość Mamy i Taty. Z Iskierką była troszkę inna historia. Może to ta cena, jaką zapłacili Rodzice. Ogromna miłość przykryta tak wielkim żalem, bólem, smutkiem, lękiem, gniewem, pretensją do świata i Boga. A wiadomo, że takie uczucia przykrywają to co się świeci i iskrzy pod spodem.
Mama przeżyła.
Komentarze (1)
Wygląda na osobisty przekaz – uczciwość może być niebezpieczna, ponieważ ludzka cywilizacja opiera się na; manipulacji, oszustwie, kłamstwie, przemocy, zbrodniach – religia jest tego przykładem 🪂🪑
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania