Poprzednie części: Istar i Szamhazai I: Ołtarz namiętności
Istar i Szamhazai II: Klejnot Rzymu
W ciemności – jak ametysty –
Pręży się moja kochanka.
Ja, złowrogi duch wieczysty,
Odganiam więc blask poranka,
Bo w pałacach najśmielszych snów
Kwitną czarne orchideye.
Tęskniący w głosach wron i sów,
Patrzę w lodowe wierzeje;
Bo cóż słodszego jest w światy,
Jak patrzeć w rozgwieżdżony Rzym
I czekać miłej jak kwiaty;
Patrzeć za kochanki łonem,
Co wśród obłoków wiedzie prym,
I lec w objęciu wyśnionem!
…objęciu Twym.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania