Jak odchodzą ludzie

Nie wiem, czy krzesło pamięta ciężar człowieka,

który siedział na nim ostatni raz i wstał nagle,

jakby przypomniał sobie coś ważniejszego od życia.

 

Nie wiem też, czy filiżanki lubią samotność

po niedopitej herbacie i czy kurz

naprawdę jest tylko kurzem,

a nie powolnym sposobem świata

na przykrywanie naszych porażek.

 

Codzienność ma dziwny talent

do udawania niewinnej.

 

Przechodzi obok nas w kapciach,

stawia wodę na makaron,

gubi paragony,

a potem nagle bez ostrzeżenia

zostawia człowieka samego

w środku własnego imienia.

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Sokrates 5 godz. temu
    Wyrazisty, empatyczny nastrój smutku po śmierci człowieka.5
  • Sokrates 5 godz. temu
    Oryginalny sposób ukazania uczuć poprzez używane przez zmarłego przedmioty.
  • Sucre 3 godz. temu
    Sugestywny przekaz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania