Jak zostałem poetą
Zakochałem się w kobiecie,
w końcu wziąłem ją za żonę,
najpiękniejsza jest na świecie,
napisałem dla niej sonet.
Rok jak miesiąc trwał miodowy,
więc nadziwić się nie mogę,
trosk mi bagaż zdjęła z głowy,
napisałem dla niej odę.
Dnia któregoś mnie rzuciła,
dla prostaka, ze wsi chama,
no i stała się niemiła,
a więc napisałem dramat.
Komentarze (16)
teraz prowadzi dziennik terapeutyczny
w wolnych chwilach czyta książeczkę do nabożeństwa.
NO!
Jestem już tu parę chwil na portalu
jak i ty z resztą.
Dopowiem:::
..............ze czytasz też fragmenty biblii
dla pokrzepienia...
Tylko co my mamy z tym wspólnego.
NO!
NO!
JEST!!!!!!!!!!!!!
Nie trzeba było szukać baby, a kobiety.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania