Jak zostałem poetą

Zakochałem się w kobiecie,

w końcu wziąłem ją za żonę,

najpiękniejsza jest na świecie,

napisałem dla niej sonet.

 

Rok jak miesiąc trwał miodowy,

więc nadziwić się nie mogę,

trosk mi bagaż zdjęła z głowy,

napisałem dla niej odę.

 

Dnia któregoś mnie rzuciła,

dla prostaka, ze wsi chama,

no i stała się niemiła,

a więc napisałem dramat.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (16)

  • Wiedźma 7 godz. temu
    Pomysłowe.Pozdrawiam.
  • Sucre 5 godz. temu
    Dziękuję Wiedźmo serdecznie, również pozdrawiam.
  • Wiedźma 3 godz. temu
    Sucre dzięki.
  • Sucre 3 godz. temu
    Wiedźma ☺️
  • Asteria 6 godz. temu
    Nie trzeba było pisać sonetu i ody, to nie byłoby dramatu :))
  • Sucre 5 godz. temu
    Albo zacząć na odwrót. Peel miałby wprawę.
  • Starszy Woźny 6 godz. temu
    Wyczerpał wszystkie formy poezji
    teraz prowadzi dziennik terapeutyczny
    w wolnych chwilach czyta książeczkę do nabożeństwa.

    NO!
  • Sucre 5 godz. temu
    Skąd wiesz?
  • Starszy Woźny 5 godz. temu
    Sucre ,
    Jestem już tu parę chwil na portalu
    jak i ty z resztą.
    Dopowiem:::
    ..............ze czytasz też fragmenty biblii
    dla pokrzepienia...
    Tylko co my mamy z tym wspólnego.
    NO!
  • Sucre 5 godz. temu
    Starszy Woźny Jezus przyszedł takich jak ty zbawić, więc widocznie masz coś wspólnego. Nie zdrowy potrzebuje lekarza, ale chory. Coś w tym jest.
  • Starszy Woźny 5 godz. temu
    Sucre ,
    NO!
    JEST!!!!!!!!!!!!!
  • JagVetInte 6 godz. temu
    No widzisz...

    Nie trzeba było szukać baby, a kobiety.
  • Sucre 5 godz. temu
    😀😀😀
  • Wiedźma 3 godz. temu
    🤣😂😅
  • Sokrates 2 godz. temu
    Dla mnie bomba. Życiowy i jednocześnie dowcipnie napisany wiersz.na 5
  • TseCylia 2 godz. temu
    Hehe, dobre:))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania