Jak zrozumieć siebie

Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek poznając Go i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie .

Człowiek sam siebie, nie jest w stanie zrozumieć bez Nauki Chrystusa.

Najdziwniejszym nieporozumieniem jest to, że ateiści zamiast opierać się na postępach wiedzy, wracają do zamierzchłych czasów pogaństwa ich wierzeń w wielobóstwo

i bożków od niemal wszystkiego.

Nie wynika to z braku wiedzy(są tomy publikacji), tylko aby wprowadzić zamęt myślowy, sprzeciwiający się idei Boga Osobowego. Owszem w ich filozofii, wszystko co jest przeciwne Stwórcy zasługuje na uznanie i pochwałę, ponieważ nie ma żadnej wartości ich życie moralne

wg zasady> miłuj bliźniego i Boga Stwórcę swego<. Wolą zdziczenie; Oko za oko,

życie za życie, wg Hammurabiego i Mojżesza. To jest to, co ich rajcuje.

Nastąpiło uwstecznienie myślenia do początków człowieczeństwa,

z wyznawaniem płaskoziemia w płaskomózgowiu.

Wszak organy które nie są intensywnie używane ulegają uwstecznieniu i zanikowi.

W ten sposób istota ludzka uwstecznia się do zwierzęcia.

Tylko patrzeć jak powróci do buszu i uzyska ogon czepny.

Co ciekawe, zmiany zachodzące w mózgu pod wpływem myśli mają charakter długotrwały. Negatywne myśli zmieniają sieci neuronowe w ludzkim mózgu, co w dłuższej perspektywie może doprowadzić do konkretnych zaburzeń, np. depresyjnych.

Nawet bardzo wysokie IQ nie gwarantuje sukcesu, z kolei osoba o przeciętnym intelekcie,

ale za to potrafiąca właściwie go użyć, może zaskakiwać radzeniem sobie w życiu.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Sucre 6 godz. temu

    Stąd konkluzja, że maluczcy prostaczkowie go przyjęli i pokochali, a bogate i zarozumiałe arbuzy, z łbami pełnymi złych myśli już nie.

  • realista 6 godz. temu

    Sucre . Dziękuję za komentarz. Dawni i dzisiejsi faryzeusze stosują tą samą metodę walki z Bogiem.
    ** Zróbmy zasadzkę na sprawiedliwego, bo nam niewygodny*: sprzeciwia się naszym sprawom,
    zarzuca nam łamanie prawa, wypomina nam błędy naszych obyczajów.**
    Nawet grzesznicy w Kościele, woleliby Boga liberalnego, bez Przykazań i zadośćuczynienia.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania