Janioł muzykant

Gdy siądę czasami z wieczorem

i cisza jest taka nieswoja,

chwytam ją czule za rękę,

anioła na pomoc zawołam.

 

Toniemy w głębokim fotelu,

a on wypełnia nas sobą:

mnie, mój wieczór i ciszę.

Chcesz — to z nami tu pobądź

 

I popatrz na tego anioła,

co cuda czynić potrafi.

Zabiera nas w podróż do nieba

niczym rasowy serafin.

 

W nim deszczu bębniące staccato

i wiatru szumne libretta,

pomruk chmur napęczniałych

niczym zazdrosna kobieta.

 

Jest w nim tęsknota do lata,

cadenza sensu istnienia,

najsłodsza ekstaza miłości

ukryta w serca strwożeniach.

 

A gdy jest w dolce legato,

za prawe chwytam go skrzydło.

Jeszcze odlecieć mu nie dam,

bo z kąta wylazłaby przykrość.

 

Pobuszuj jeszcze chwileczkę

w mej duszy, zanim odpłyniesz,

konwulsją echa ucichnij

w leniwej rozmarzeń lawinie.

 

I tak z wieczorem i ciszą,

od chandry podstępnej wywściekleń,

na skrzydłach naszego wybawcy

rozanielony zwyczajnie uciekłem

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • S.Voyager 6 godz. temu

    Ach ten czas wyciszenia.. pięknie

  • Marabut 6 godz. temu

    🌹🌹🌹

  • Lumi 3 godz. temu

    Refleksje i uczucia ,nie ma nic piękniejszego gdy w ciszy natchnieniem zajasnieją:)

  • Marabut godzinę temu

    Witaj, Lumi. Bardzo dziękuję za czytanie i poetycki komentarz. 🌹

  • Barmaria 3 godz. temu

    Bardzo płynny tekst mający w sobie dużo ciepła . Czy w pierwszym wersie "z" rozmyślne czy zbędne

  • Marabut godzinę temu

    Tak rozmyślnie — wieczór jako przyjaciel, z którym siadam i martwię się o ciszę, która jest tam z nami. Dziękuję za czytanie i komentarz. 🌹

  • Sucre 2 godz. temu

    Bardzo interesujący, ładnie płynący wiersz z tymi muzycznymi i sakralnymi wstawkami. Pozwolisz, że będę się od ciebie uczył.

  • Aeliora godzinę temu

    Jak zwykle piękny 🫶

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania