Jaszczurnik miedziany
W kuchni położyłam
Miedzianego jaszczurnika
Przywiozłam go z księżyca Saturna
Tam nie miał znaczenia
Tu też raczej go nie ma
A ja jakoś... jestem z niego dumna
Tygrys z klatki sięga
Zeżreć pewnie go próbuje
Ale ja mu wyraźnie zabraniam
Pilnować tu będę
Stać przy jaszczurniku moim
Strzec wiernie wciąż mojego kochania
On jest taki wąski
Taki piękny jak na zwierzę
Że zawsze już będę go pilnować
Będę się zachwycać
Dumą z siebie się udławię
I nigdy nie ważę się go schować
Ale on tak leży
Tylko leży nic nie robi
Chcę tętno sprawdzić, gdzie on ma szyję?!
Ach... to jest ryba
Ryba chyba żyje w wodzie
Także
Już nie żyje
Komentarze (12)
Świetne Renowe. 5
Renowe to nie powiedziałabym raczej, że świetne. :) Ale dziękuję!
"Także" - a czy nie powinno być spacji pomiędzy; Tak i że?
Jak już tak se latasz po Układzie, to czy możesz se luknąć jak tam jest z tym Plutonem, wiesz, te serducho, co jest widoczne na zdjęciach i teges. Czy to Owsiak przykleił, czy cuś?
Kurde... bo może byłaś tylko w sklepie Saturna, to wtedy łeee. Pzdr ;)
Nie, myślę, że nie :)
Owsiak przykleił ;)
Przed użyciem warto zapoznać się z podstawowymi warunkami prawidłowego używania ;) 5
Wypadałoby. Dziękuję. :)
Technologia tak ma co jest proste to jest bardziej skomplikowane. Piąteczka i zdrówko
Dziękuję. :)
Jeśliu bardziej czuję niż rozumiem, to oznacza, że w lepszej formie jesteś :D
W lepszej formie? Hmmm... :D
Zazwyczaj jak nie rozumiem wiersza to nie podoba mi się za bardzo, ale nie oceniam, bo nie rozumiem. Twoich jednak nie rozumiem, ale tak mi się podobają, nie wiem nawet dlaczego.
Jest w tym wierszu coś ujmującego, ale co, tak na prawdę wiesz tylko ty, 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania